Ile przewodów w jednej rurce?

Witam.

Ile przewodów można położyć w jednej rurce? Oczywiście chodzi mi o jakieś przepisy warunkujące tą sprawę, wady i zalety takiego rozwiązania oraz bezpieczeństwo.

Czy np. pociągnięcie 7 przewodów DY 2.5 mm^2 w jednej rurce Bergmana (jak się zmieszczą) nie spowoduje np. pożaru czy też upalenia przewodów?

Pytam, bo wychodzi na to, że tak będę musiał zrobić. Jeden odcinek rurki (jakieś 3 m) z 5-cioma przewodami), oraz drugi odcinek (też max. 3 m) z aż 7 przewodami (3 obwody plus PE).
2 rurki nie mogę położyć, w grę nie wchodzi rozkucie ściany i ułożenie 2 rurki.

Nikt nie zna odpowiedzi?

Witam

Jeśli kolega ma zamiar użyć przewodów DY 2,5mm2 to:

Rurka-minimalna średnica to 16 mm.

Rurka-minimalna średnica 23 mm.

Kolega napisał że musi użyć jednej rurki więc 48mm.
Należy również uwzględnić obciążalność przewodów. Im więcej przewodów tym mniejsza obciążalność prądowa.

Pozdrawiam.

Oczywiście chodziło mi nie o 12 przewodów w jednej rurce, ale o oddzielne na 5 i na 7 przewodów.

Ale jeśli tak, niestety będę musiał zrezygnować z jednego obwodu…
Chyba, że położę drugą rurkę, ale to na pewno nie prędko.

Witam

Najlepiej jak by kolega rozłożył po równo 6 przewodów na rurkę.
Ale jeśli nie ma takiej możliwości to i tak będzie ok.

Pozdrawiam.

Sprawdziłem - rurki to 16-tki.

Spróbuję. W końcu na parze przewodów 2.5 i 1.5 DY z 8 kW obciążeniem nie było znacznego wzrostu temperatury (może z 5 stopni - na skrętach), to tym bardzoej na 3 oddzielnych obwodach 2.5mm2 nie powinno być anomalii - pomimo ciasnego ułożenia w rurkach.

Witam wszystkich
Ogólnie można powiedzieć, że powierzchnia przekroju wewnętrznego rurki powinna być co najmniej 3 razy większa od sumy powierzchni przekrojów ułożonych w niej przewodów (dla l <= 5 m, dla większych długości nie zaleca się układać kilku obwodów w jednej rurce - co nie znaczy, że nie wolno).
Można też użyć wzoru dw >= 1.73 √ ∑ dz2
(dw >= 1.73 razy pierwiastek z sumy kwadratów zew. średnic przewodów)
gdzie dw - średnica wewnętrzna rurki,
dz - średnica zewnętrzna przewodu
Oczywiście to są założenia do układania przewodów w rurkach ze wzg na ich względnie swobodne wciąganie i wyciąganie; ilość przewodów w rurkach ze wzg na dopuszczalne obciążenie to już inna para kaloszy i raczej nie nadaje się do wykładu na forum (za dużo trzeba by było pisać :unamused: ).
Jerzy

Mam jeszcze pytanie.
Czy można dla obwodów oświetleniowych i gniazdowych w pomieszczeniach wykorzystać wspólne puszki, czy jednak muszą być osobne?

Witam.

I ja też mam pytanie :slight_smile: Czy te w/w obwody są/będą zabezpieczone wspólnie czy osobno ?

Światło oddzielne zabezpieczenie, gniazda oddzielne.
Wspólne tylko puszki, peszle raczej oddzielne.

Witam.

Zrobi się galimatias, pomieszają przewody,N raz z tego obwodu, raz z innego, za kilka/kilkadziesiąt lat “konserwator” instalacji zgłupieje.
Na koniec - jeszcze jak się dowiem, że w/w obwody będą zasilane z różnych faz, to się załamię
(bo jak do tej pory nic na ten temat Kolega nie wspomniał)

Bardzo możliwe, że z różnych faz. Zależy jak się trafi :slight_smile:
Światło raczej rozbiję na 3 fazy (dół 1 faza i góra 2 i 3 faza), dzięki czemu jak zabraknie fazy, np. zerwie drut na słupie, to zawsze będzie gdzieś widno.

Fakt, z tym pomieszaniem przewodów to bardzo możliwe…

Witam.
No to ja rezygnuję i dziękuję za takie wykonawstwo :frowning:

Kończ Waść wstydu oszczędź!!

Doskonały przykład rodziny zastępczej.

STANCA

No dobrze, skoro trzeba, to puszki postaram się zrobić oddzielne.

Światło… Na jednej fazie wystarczyłaby jedna różnicówka, więc było by to bardziej rozsądne. Ew. zrobię oddzielne wył. nadprądowe na kondygnacje.

Mimo wszystko instalacja będzie podzielona +/- równomiernie na 3 fazy. Oddzielna różnicówka na światło, oddzielna na gniazda ogólne, a oddzielna na kuchnię i łazienkę (gniazda zmywarki, pralki…).
Wszystko oczywiście z rozsądną logiką - obwody rozdzielone pod względem wygody i obciążeń.

Cóż, elektrykiem nie jestem, choć interesuję się tym, także mogę palnąć jakąś głupotę/sprawić wrażenie przygłupa…

Gorzej i bardziej niebezpiecznie być i tak nie może - dotychczasowa instalacja (37-letnia z resztą, ale w miedzi) zasila cały dom na jednym obwodzie, przewód 2.5, ale tylko na początku, potem prawie wszędzie 1.5.

BTW… Czy od licznika do rozdzielnicy domowej dać przewód 5x10 mm2, czy może jest za mały? Obciążenie maksymalne (bez wspł. jednoczesności) to max. 15-20 kW.

Generalnie dla mnie obwody to 3 tematy:

  1. Reduldancja czyli “w razie awarii nie mam ciemno w całym domu”. 100 obwodów “kablowych” i 100 wyłączników instalacyjnych dalej są pod względem niezawodności jednym logicznym obwodem jeśli są zasilane ze wspólnej różnicówki. Dlatego oświetlenie np. przedpokoju warto zrobić z oddzielnej fazy i różnicówki jednofazowej.

  2. Ochrona przed przeciążeniem i pożarem czyli wyłączniki nadmiarowe. Nie raz widzę rozdzielnice w których jest np. 30 sztuk wyłączników C16A i elektryk mówi, że zrobił 30 obwodów. Owszem - fizycznych ale nic to nie zmieniło jeśli chodzi o szybkość samoczynnego wyłączania - każdy obwód jest tak samo wolny. Tymczasem dla obwodu lodówki spokojnie wystarczy zabezpieczenie 3 lub 6A, dla zmywarki, pralki - 10A itd. Jeśli da się wydzielić logiczny obwód ze znanym obciążeniem należy go zabezpieczyć najmniejszym i najszybszym zabezpieczeniem jakim się da.

  3. Spadki napięć i migotanie. Problem dotyczy budynków gdzie odległość od przyłącza do budynku wynosi kilkadziesiąt i więcej metrów i inwestor z uwagi na koszta chce nie wydać majątku na kabel np. 5x32mm2 by zapewnić niskie spadki napięć. Wówczas wydziela się jedną fazę na główne oświetlenie i nie montuje na niej urządzeń o “impulsowej” pracy - pralki, piekarnika z termostatem, lodówki itd.

5x35 a nie 5x32mm :slight_smile: ale to literówka, mozna zasilić z jednej fazy cale oświetlenie ale jak kolega myśli co bedzie gdy przpuszczalnie na fazie L1 bedzie całe oświetlenie na fazie L2 bedzie 3kW a na L3 bedzie 10kW ? Jednak chyba i tak bedzie migotać oświetlenie w rytm załączania obciązen na innych fazach :slight_smile: Wkoncu jednak jest wspolne zero i kazda faza odwrócona o 120 stopni.

Pozdrawiam!

Za zabezpieczeniami powinny byc oddzielne puszki.
Potem ktos bedzie przy tym robil, wylaczy bezpiecznik obwodu gniazd, napiecia w gniazdach nie bedzie, a na innych zaciskach w tej puszce napiecie bedzie.
Nie powinno sie roznych obwodow laczyc we wspolnej puszce.

Rozumiem.
W takim razie w jaki sposób postępować, gdy w jednym miejscu wypada gniazdo i wyłącznik światła, a więc dwie puszki? Jak poprowadzić dwa, a nawet więcej peszli, które w końcu idą obok siebie, a natrafiają na jedną puszkę? W końcu żadnych wspólnych puszek. .
Wymijanie puszek na około peszlami innych obwodów czy może w inny sposób? Tyle, że w takim wypadku zaraz u wyjścia puszki pojawia się ostry zakręt, co utrudnia/uniemożliwia w przyszłości wymianę przewodów czy wepchnięcie innego…

Witam.

Łuki mają być łagodne.

http://ise.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=10986&p=86417

Słyszał Kolega o stalkach, przeciągaczach perlonowych (urzadzenia wystepujace
pod różnymi nazwami) ?