Ile przewodów max. pod jeden zacisk aparatów elektrycznych?

Witam!

Mam pytanie do bardziej doświadczonych Kolegów:

Czy istnieje przepis prawny lub norma, która mówi ile maksymalnie przewodów można podłączyć pod jeden zacisk śrubowy wyłącznika nadprądowego, różnicówki itp.
Czy jeśli jest podłączone więcej niż 2 przewody to jest to niezgodne ze sztuką elektryczną?

[quote=“kabelek1971, post:1, topic:13578, full:true, full:true”]
Czy istnieje przepis prawny lub norma, która mówi ile maksymalnie przewodów można podłączyć pod jeden zacisk śrubowy wyłącznika nadprądowego, różnicówki itp.
[/quote]
Nie ma takiego przepisu. Co nie znaczy że powinno się tak robić.

Kolego Simcode dziękuje za odpowiedź.

W tym przypadku powinno się uwzględnić wytyczne montążowe praducenta.

Odnośnie tematu. Są tacy, co potrafią i wychodzą takie wygłupy :

Abstrahując od kwestii ilości przewodów wciśniętych pod zacisk N, bardzo podobają mi się fachowo wystające tulejki :slight_smile:

konkluzja na podsumowanie powyższego zdjęcia : “spier…ne zgodnie z przepisami” :smiley:

Pod jeden zacisk możesz podłączyć jeden przewód (w większości przypadków rozłączników nadprądowych). Karta katalogowa producenta powinna określać typ przewodu, przekrój a niektóre nawet długość na jaką trzeba odizolować żyłę. Jeśli potrzebujesz podłączyć kilka torów prądowych trzeba zastosować listwę zaciskową.
W innych aparatach (np rozłączniki bezpiecznikowe) producenci stosują często podwójne zaciski (np V klemy) umożliwiające podłączenie 2 lub więcej przewodów. Opcja z kilkoma przewodami pod jednym zaciskiem to spore ryzyko z przegrzaniem się połączenia nawet stosując skręcanie przewodów.


Jak widać każdy ma odmienne zdanie ile przewodów można wsadzić w jeden zacisk. Po co komu bloki rozdzielcze jak można wszystko pod jeden rozłącznik wcisnąć

Panowie, czasy się zmieniają i aparatura też. Mamy różne rodzaje złączek… listwowe, nawet bloki rozdzielcze. I pamiętajmy tam gdzie zmiana przekroju tam i zabezpieczenie. Tyle w temacie. Pozdrawiam :slight_smile:

[quote=“elektronb, post:10, topic:13578, full:true, full:true”]
Tyle w temacie. Pozdrawiam
[/quote]

[quote]Ostatnio aktywny: 18 wrz 2017 20:12[/quote]

“Gdzie żeś ty bywał czarny baranie”?

Ojoj pytań zbyt wiele. “We młynie, we młynie, mościwy panie.” Z;) Szczerze, pracuję cały czas w zawodzie… czasu brak. :slight_smile: :slight_smile:

Na ogol przyłączalne są 2 przewody (drut) pod 1 zacisk, w większości przypadków powinny być tego samego przekroju i tego samego typu (zależy to od budowy zacisku). Są aparaty które mają zaciski które mają styk w postaci odcinka płaskownika i strzemiono ruchome - do takich zacisków mogą być przyłączalne 4 przewody (drut) w parach po 2 przewody: jedna para nad płaskownik, a druga pod płaskownik. W każdej z par przewody powinny być tego samego przekroju i tego samego typu. W dokumentacji aparatu jest podana ilość przewodów możliwa do podłączenia i ich przekrój w zależności od typu przewodu (linka, linka giętka, drut). Często ulotka jest na wewnętrznej stronie opakowania aparatu - trzeba rozerwać opakowanie i w środku jest opis i rysunki jakie przewody i w jakich konfiguracjach mogą być przyłączane do danego aparatu. Ten sposób umieszczania informacji najczęściej spotykałem przy małych stycznikach.
Nie przyłączać do tego samego zacisku przewodów różnego typu (linki i drutu). W tej sytuacji linka będzie zbyt słabo zaciśnięta i się upali.

Przewody typu linka da się więcej podłączyć pod jeden zacisk, tylko w tym przypadku zakańcza się je wspólną tulejką. Sumaryczny przekrój nie może być wiekszy niż maksymalny przekrój przewodu typu linka z końcówką przyłączalny do danego aparatu. W obwodach siłowych powinno się unikać przyłączania więcej niż dwóch przewodów pod jeden zacisk, częściej spotyka się takie podłączenie w obwodach sterowania gdzie przewody mają małe przekroje, nawet występuje to w maszynach wyprodukowanych w fabryce - z rozłacznika bezpiecznikowego z którygo są zasilane obwody sterowania wychodzi wiecej przewodów ale są one zakończone wspólną tulejką.