Ostatnio usłyszałem ,że jednej różnicówka w mieszkaniu powinna chronic tylko jeden obwód , bo inaczej nie działa poprawnie . Ale troche dziwne jest dla mnie dawanie np.w łazience 4 obwodów i na każdy odzielnego wyłącznika RCD. Więc jak to jest ???
tak ponieważ jeżeli podłączy się wyłącznik RCD z większą ilością wyłączników nadprądowych to jeżeli pojawi się prąd upływu to zadziała wyłącznik różnicowoprądowy co spowoduje że reszta obwodów też będzie odłączona dlatego lepiej jest zabezpieczać jeden obwód jednym wyłącznikiem RCD nie powoduje to wad w eksploatacji instalacji .
No właśnie, więc włącznik i tak bedzie spełniał swoja rolę tyle że bedzie niedogodnośc; brak prądu do czasu znalezienia wadliwego urządzenia ???
Dokładnie tak. Po jednej różnicówce na obwód to moża sobie dawać jak się ma 3 czy 4 obwody. Nie róbmy jaj. Jak robi się bardziej rozwinięte instalacje np w domu, nie mówiąc o jakiś “inteligentnych” instalacjach to przecież miał bym, tych różnicówek …
Takie patrzenie że każdy obwód musi mieć inna bo mi wyłączy jak będzie upływ to dla mnie dziwne. Bo technicznie musiał bym mieć pewnie każde gniazdko na osobnej bo jeśli czajnik mi wybija to nie może mi tostera wyłączyć… Różnicówki powinno się tak dobierać by w sytuacjach bez awarii upływ nie powodował zadziałania.
Taka moja opinia. Chyba że kogoś stać wrzucić sobie w domu mieszkalnym ponad 20 różnicówek to ma do tego prawo ![]()
Zgadzam się z przedmówcą. Zresztą, zazwyczaj człon różnicowo-prądowy jest osobnym aparatem i zabezpiecza kilka obwodów. Jak zadziała RCD to wyłączasz wszystkie obwody podrzędne i załączasz je po kolei. Jeśli jest gdzieś stały upływ to powinieneś go w ten sposób wykryć.
Poza tym koszty… wyłącznik nadprądowy z członem RCD jest chyba droższy niż dwa oddzielne aparaty, a zepsuć się może każdy z nich. Ewentualna wymiana CB na większy też tańsza…
Kolega tak z praktyki, kiedyś tak znalazł usterkę, czy zakłada teoretycznie ze tak znajdzie?
Z resztą się oczywiście zgadzam.
Wiadomo , że chodzi o koszty.
Dla domku ok. 130m zakładam minimum 3 szt rcd 1f, po jednej na fazie i na każdej po jeden es B10 od oświetlenia i kilka B16.Dodatkowo rcd 3f dla obwodów 3f:). Maximum to ok. 20 rcd z wbudowaną nadpradowka.
Różnica? Przy opcji max spełniamy w pełni zasadę selektywjosci zabezpieczeń (z ustawy) i doplacamy 2-3 tys. PLN.
Oczywiście każdy dom inny i pełno rozwiązań pośrednich.
Przyznam się, iż nie miałem takiego problemu. Ale rzeczywiście, zapomniałem że w przypadku upływu N-PE sprawa się komplikuje.
Witam
Nie znam przepisów które by o tym mówiły ile można obwodów powiesić na jednej różnicówce, a kryterium którym się kierujemy to prąd upływu no niestety trzy, cztery obwody to maximum przy większej ilości układ zrobi się zbyt czuły a to może być upierdliwe dla inwestora co może się przełożyć na zły stosunek do tych dobezpieczeń, a wszyscy się zgodzą że to pożyteczne urządzenia
no niestety trzy, cztery obwody to maximum
Niestety mijasz się z realiami. Nowa instalacja poprawnie wykonana takiego zagrożenia nie sprowadza. U mnie w domu na jednej różnicówce wisi nawet 7 obwodów i przez 15 lat nie zadziałała a jest sprawna bo pomiary robiłem.
Nie znam przepisów które by o tym mówiły ile można obwodów powiesić na jednej różnicówce
Znam przypadki jednego RCD na całą instalację które “śpią” a instalacja jest prawidłowa.
w przypadku upływu N-PE sprawa się komplikuje.
Dlaczego?
Dla wprawionego elektryka?
A może mi ktoś wyjaśnić dlaczego w sieci TN-C RCD nie działa poprawnie ???
Szukajka działa
proponuje o tym poczytać, a jeżeli chodzi o szybkie wyjaśnienie to z powodu braku przewodu ochronnego
No już poczytałem . Z tego co zrozumiałem to w TN-S upływ prądu następuje w momencie pojawienia sie napiecia na obudowie i jest uplyw prądu poprzez przewód PE co rejestruje różnicówka i wyłącza a, w TN-C RCD by wyrzucało nie w momencie pojawienia sie niebezpiecznego napiecia na obudowie tylko dopiero w momencie porażenia bo nastąpił by upływ przez człowieka .