Zbliżają się pomiary 5-cio letnie. Mam na hali ok. 1000 opraw w pierwszej klasie ochronności . Oprawy wiszą 6m nad ziemią na korytach kablowych. Czy pomiary impedancji pętli opraw zawieszonych 6m nad ziemią jest konieczny (zwłaszcza, że połączone są metalicznie z uziemionym korytem) ? Z drugiej strony jaka to heroiczna praca musi być - rozkręcić 1000 opraw do pomiaru z podnośnika w pracującym na okrętkę zakładzie. Podobna sytuacja jest z pomiarem Riso. W grę wchodzi jedynie (czynne zwarte mierzone do uziemionego PE) - nie wyobrażam sobie rozpięcia 1000 opraw. Oby to było same rozpięcie, ale oprawy są połączone kaskadowo jedna od drugiej więc rozpięty przewód należało by jeszcze połączyć poza oprawą. Proszę o pomoc bardziej doświadczonych kolegów.
Witam
Jeżeli oprawy są metalowe to ja zrobiłbym tak:
Robię pomiar Z w gniazdku do którego przyłączam przedłużacz.
Rozwijam cały przedłużacz i ponownie robię pomiar Z w przedłużaczu.
Teraz już wiem o ile przedłużacz zawyża mi pomiary.
Wskakuję na podnośnik na którym mam przedłużacz’
Jedną elektrodę pomiarową wtykam do gniazda przedłużacza “L” a drugą elektrodę do obudowy lampy.
I wszystko GRO ! i BUCY !
Na mniejszych wysokościach stosuję tyczkę.
Przyjemnej pracy
Nic nie gro i nie bucy.
Co ma Zs gniazda wspólnego z Zs lampy zasilanej z innego obwodu??? Tym sposobem można sobie rozmiar buta zmierzyć, a nie impedancję pętli zwarcia lampy.
Do którego zabezpieczenia należy odnieść wynik pomiaru: obwodu gniazd, czy lamp?
Które zabezpieczenie należy sprawdzić w stosunku do przekroju przewodu zasilającego i wartości zmierzonej Zs?
Nareszcie coś do rzeczy.
Można użyć np. takiej jak na fotce poniżej.
Jak najbardziej słusznie. Dodatkowo powinieneś potwierdzić, czyli sprawdzić ciągłość połączeń ochronnych, a to można wykonać też przy pomocy takiej tyczki.
Pozdrawiam, Wiesław
Czy samo stwierdzenie, że oprawy mają ciągłość PE wystarczy ? Moje oprawy zabezpieczone są jedynie wyłącznikiem instalacyjnym. W moim mniemaniu pętla powinna być mierzona na każdej lampie - żeby odnieść się do zabezpieczenia. Niestety w warunkach jakie mam nie jest to do wykonania - jedynie jakiś dobry sposób może mi pomóc.
Można zrobić prawie
tak, jak radził kolega miszelinii, z tą różnicą, że należy zmierzyć Zs na początku obwodu oświetleniowego i później do uzyskanego wyniku dodawać rezystancję PE zmierzoną na poszczególnych lampach. Wynik da pogląd na stan swz obwodu mierzonego. Najgorszy wynik powiększony zgodnie z PH-HD 60364-6:2008 o 50% musi spełnić wymaganie dotyczące czasu wyłączania, (tutaj 0,4 sekundy) z uwzględnieniem wartości zabezpieczenia tego konkretnego obwodu, a nie sąsiedniego i do tego gniazdowego.
Pozdrawiam, Wiesław
Witam
Wprawdzie proponowana tyczka służy do przepychania przewodów, ale pomiarowe oferuje np. Sonel i Metrel.
Możemy mierzyć rezystancję obwodu pe dla opraw w I klasie chronionych różnicówkami, ale dla obwodów z eskami niestety trzeba mierzyć impedancję.
Łatwo nie było i nie będzie, ale jest nadzieja że nie mam racji.
Pozdrawiam.
jb
Witam
Pomiary opraw w I klasie to taki temat pod dywan.
Konieczność rozkręcania opraw wyłączy hale produkcyjne, parkingi, galerie z użycia na długo. Dużo roboty - dużo kasy.
Popularna oprawa hermetyczna zawiera dwie świetlówki na blaszanej podstawie.
Zaciski są dostępne po demontażu osłony i podstawy.
Po pięciu latach w większości rozpadają się przy próbie otwarcia.
Nie należy ich badać tylko wymieniać.
Dlatego ich się nie bada tylko wystawia protokoły.
Jak się świecą to są sprawne.
Innym przypadkiem są naświetlacze HQI gdzie balast ląduje nad sufitem g/k lub innym wypełnieniem przestrzeni.
Praktycznie zawsze powstaną straty w estetyce przy próbie dostania się do zacisków. Po kilku latach przewody są twarde i upychanie ich z powrotem często się kończy przerwami w zasilaniu i wtedy lampa nie świeci lub w obwodzie pe i wtedy nadal ładnie świeci.
Rastry ostatnio wykonywane są z zapasów blachy po czekoladkach. Przeciąg powietrza je wygina.
Próba normowego wykonania pomiarów w/w opraw grozi powstaniem strat finansowych dla pomiarowca. Wykonanie samych protokołów jest przynajmniej nieetyczne.
Przy obsłudze takich zleceń przydaje się przynajmniej rozdzielność majątkowa
Jedyną dostępną częścią jest np. obudowa lub podstawa świetlówek po zdjęciu klosza.
Uważam że w uzasadnionych przypadkach pomiar rezystancji obwodu ochronnego lub pomiar impedancji z wykorzystaniem dodatkowej fazy w przypadku opraw nie zabezpieczonych wyłącznikami różnicowoprądowymi jest rozsądnym podejściem do problemu.
Ale to tylko moja opinia, a w normach nic na ten temat nie ma.
Projektanci też mogliby bardziej eksponować konieczność wykonywania przeglądów.
pozdrawiam
jb
W związku z powyższym poszukiwany protokół pomiarowy na oprawy mocowane na szynoprzewodzie./ fazy i N wewnątrz, PE na szynie/
Może nam podpowie jak zmierzyć pętlę poszczególnych opraw zawierających zintegrowane balasty na 4kV?.
Palniczek za szybką. Dostępu do styków nie ma.
Witam
Jak ocenić swz dla naświetlacza HQI zasilanego z 4kV oddzielnego balastu?
Do oprawy z balastu idą dwa przewody wysokonapięciowe i ochronny
Prawidłowy pomiar to z zacisku zasilania balastu do obudowy oprawy.
Tyle że najczęściej po otwarciu osłony zacisków na pracującej oprawie mamy nie tylko jasno i ciepło to i jeszcze 4kV gratis.
I to wszystko na drabinie lub podnośniku.
Oczywiście nie będziemy ryzykować. Przewody podpinany w stanie beznapięciowym, załączamy obwód, robimy bezpiecznie pomiar.
Wyłączamy, montujemy z powrotem na miejsce.
Na zapłon kolejnych nie musimy czekać, korzyść z tego taka że oprawy nie będą gorące. Dla ok 100 opraw potrzeba na to dwóch osób i ok 100 rbg.
Praca poza godzinami otwarcia placówki.
Proste.
Deklarowany czas pracy palników dla renomowanych firm wynosi ok 8000 h, w praktyce po 300 dniach na galerii /max 4000 godzin/ kilka procent nie świeci, świeci na zielono, fioletowo itp. Więc należy uprzedzić Inwestora że pomiary nie psują kosztownych palników.
Należy pamiętać o zabezpieczeniu tego co znajduje się pod oprawami, źeby np gustowna odzież nie najadła się gipsu jaki będzie się na pewno sypał przy demontażu naświetlaczy.
Ps. Te wypociny to tylko po to aby pamiętać o pułapkach jakie czyhają na poczciwego człowieka.
Pozdrawiam
Jb
Witam .
Panowie dlaczego wszyscy upierają się na określenie skuteczności ochrony przy uszkodzeniu poprzez pomiar imedancji pętli zwarcia (swz) ? Zadam pytanie : jakie warunki muszą być spełnine aby ochrona p.porażeniowa była skuteczna ? Otóż wg normy PN-HD 60364-4-41 środek ochrony powinien składać sie z kombinacji środka ochrony podstawowej i niezależnego środka ochrony przy uszkodzeniu (tu rzeczywiście niezbędne np samoczynne wyłączenie czyli pomiar pętli zwarcia) i jest jeszcze :lub wzmocnionego środka ochrony który zabezpiecza ochronę podstawową jak i ochronę przy uszkodzeniu. Zatem oprawy umieszczone “poza zasięgiem ręki” , obsługiwane przez wykwalifikowany personel (służby elektryczne zakłdu, są to warunki które pozwalają zaliczyć “poza zasięgiem ręki” do środków ochrony podstawowej), spełniają dwa środki ochrony podsawowej, przy czym ten drugi skutecznie zabezpiecza przed dotykiem osób postronnych w przypadku uszkodzenia izolacji podstawowej. Inną sprawą jest stwierdzenie poprawności połączeń, a wiadomo że oprawa w I kl. wymaga podłączenia styku PE do przewodu ochronnego i tu jednak musimy dostać sie do komory przyłączowej oprawy ![]()
