Biorąc ostatnio udział w pewnym nieograniczonym postępowaniu przetargowym na remont instalacji elektrycznej doznałem “szoku”.
Jednym z kryteriów którymi kierował się zamawiający był okres gwarancji - punktowana 20%. Podsumowując, zwycięską okazała się oferta oferująca 30 letnia gwarancje.
Czy mam prawo się bulwersować?
Czy okres 30 lat gwarancji w przypadku instalacji elektrycznych ma sens? (jest realny do spełnienia?)
Czy zamawiający nie narusza prawa podając tak zdefiniowane kryterium oceny oferty, a póżniej wybierając taką ofertę?
Czy nie powinna tu zadziałać ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji?
Ad.1. (czy ma sens)
Oczywiście, że ma sens!!! skoro facet ten przetarg wygrał.
A tak poważnie to nie wiem co napisać… Już tyle na tym forum postów ilustrujących aberracje polskiego porządku prawnego, że bliska droga do konstatacji iż zdrowy rozsądek raczej przeszkadza a nie ułatwia życie.
Ja się nie dziwię autorowi pomysłu na 30.letnią gwarancję. Dziwię się natomiast komisji która potraktowało to serio. Ciekawe jak będzie wyglądała umowa gwarancyjna?
Ad.2. i Ad.3.
Też nie wiem. To pytania do prawników. Ale to nie jest tak, że akurat branża budowlana jest jakoś specjalnie przywilejowana jeśli chodzi o zagęszczenie spraw z daleka już śmierdzących przekrętem lub głupotą. A czy kolega nie czytuje prasy i nie wie, że nawet poważne instytucje państwowe (armia, ministerstwa, służby publiczne etc.) np. tak formułują warunki przetargu na dostawę produktu X, by spełniał je tylko jeden produkt na świecie???
Myślę, że szkoda nerwów i proponuję w następnej ofercie dać gwarancję dożywotnią :-s
Kwestie gwarancji na 15 czy 20 lat to nie nowość - jest to powszechne w okablowaniu strukturalnym.
Blachodachówka - gwarancja 50 lat.
Mieszkałem w 30-letnim bloku w którym do dzisiaj w większości jest stara instalacja w mieszkaniach. piony nie są wymieniane itp.
Generalnie wszystko działa, awarii nie ma a pozary gniazdek są sporadyczne i najczęściej powodowane przeciążeniami ale tego zadna gwarancja nie obejmie i nie obejmuje.
Tak jak mówi Paweł B. - to kwestia umowy gwarancyjnej.
A nie spotykacie się z zapisem “…gwarancja na instalacje X lat. Gwarancja na urządzenia i aparaturą zgodna z gwarancja producenta”? Czyli de facto otrzymujemy gwarancję na montaż na X lat, zaś na materiały tyle ile dają poszczególni producenci.
Można również udzielić gwarancji na niebotycznie długi okres czasu i obwarowć ją takimi zapisami, że użytkownik nie będzie mógł dotrzymać tych warunków.