Gniazdo typu F (SCHUCO) - po której stronie faza

Witam Kolegów.

Dla Polski jest sprawa jasna, że mimo braku przepisów przyjęło się jako standard podłączenie przewodu fazowego L w gniazdku typu E po lewej stronie kiedy bolec ochronny jest na górze - to mamy sprawę jasną, bez pytań i dyskusji.

Ale czy jest jakiś przepis, norma mówiąca jak podłączyć przewód fazowy L w gniazdku typu F czyli takim SCHUKO jak w Niemczech ?
Jak wiadomo w takim gniazdku typu F wystarczy obrócić wtyczkę bo nie ma bolca ochronnego jak u nas tylko są zestyki na górze i dole…

Ale czy obowiązuje jaki standard dla gniazda typu F jak w Niemczech ?

Najbardziej interesowałoby mnie jako to wygląda u wszelkich naszych krajów ościennych (skandynawia, Łotwa, Litwa, Niemcy itd.)

B. ciekawy temat, bo jest pretekst na zorganizowanie wycieczki wokół Bałtyku.

witam, w państwie Belgia praktycznie tego dylematu niema. w tym kraju dalszym ciągu +/- 40% gospodarstw jest zasilana w układzie TT = 3 x 230V. jednak tam gdzie cywilizacja już dotarła i wystepuje sieć typu TNS jest tak jak opisałes L - po lewej, N po prawej. z powodów jak wyżej obowiązuje przepis stosowania wyłaczników nadprądowych typu 2P.
pozdro.
jacek

A to ciekawe.
We Francji na przykład położenie przewodu fazowego ustalone jest na prawą stronę gniazdka.

To bardzo ciekawe, bo ja we Francji robiłem tak jak w Polsce, fazę po lewej stronie.

Czyli standardowo - Polak zawsze po swojemu zrobi wbrew regulacjom.
Francuzi stosują te samą zasadę do gniazd z bolcem, co do gniazd siłowych, czyli licząc od styku ochronnego, zgodnie z ruchem wskazówek zegara L i N.

U nas zresztą za PRLu było tak samo. Wtyczki miały wejście na kołek ochronny odwrotnie niż teraz, a gniazda montowało się z kołkiem na dole. Do tej pory w łazienkach bloków pokutują PRLoweskie gniada z wyłamaną klapką, bo nie pasują do nich współczesne wtyczki kątowe.
Gdy bolec był na dole, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, po lewej wychodziła faza, po prawej zero.

Współcześnie stosując się do tej zasady faza powinna wypaść po prawej, a neutralny po lewej, tak jak właśnie we Francji.

Nawiasem mówiąc w Anglii faza jest również po prawej stronie i tam jest to bardzo istotne, gdyż wtyczki mają wbudowany bezpiecznik podpięty do lewego bolca.

Gniazdo PRL:

W Niemczech obskoczyłem kilka firm i w każdej robią inaczej.W jednej faza po lewej w drugiej po prawej w trzeciej firmie mi powiedzieli że jest to obojętne :confused: Najlepsze jest to że każda firma twardo twierdzi że tak jak oni robią jest w całych Niemczech.
Rozmawiałem kiedyś z Niemcem który mnie szkolił i pytam się go jak to w końcu jest.Odpowiedział mi że ważne jest żeby w całym budynku przyjąć jedną stronę - prawą lub lewą.Ale zaleca się lewą bo większość ludzi jest praworęczna i spada ryzyko porażenia.Wiem brzmi to może śmiesznie dla nas ale taką odpowiedź otrzymałem

Ten problem to neverending story na forum. A na poważnie - UE tyle spraw unormowało, a tego jakoś nie. Tak samo jak rodzaj gniazdek: z bolcem czy schuko.
Wikipedia - cytat:
“W Polsce obowiązujący jest tzw. typ E. Praktyką stosowaną w Polsce, w przypadku gniazdek pojedynczych, jest łączenie przewodu fazowego z lewej strony, a neutralnego z prawej – patrząc na gniazdko, gdy bolec (zwany też kołkiem ochronnym) jest na górze. Należy jednak podkreślić, że praktyka ta nie ma żadnego wsparcia w obowiązujących przepisach i nie wolno na niej polegać. W szczególności nie wolno zakładać, że przewód neutralny w prawym otworze posłuży za uziemienie ochronne! Zasada ta nie może być spełniona w przypadku większości gniazd podwójnych, ze względu na ich wewnętrzną konstrukcję”

Bo nie ma żadnej potrzeby, żeby to normować.
W przypadku gniazd schuco normowanie nie ma sensu, bo wtyczkę można włożyć w obie strony.
W przypadku naszych gniazd z uziemieniem, również nie ma to sensu, bo istnieją gniazda podwójne, gdzie również zmieniając położenie wtyczki z góry na dół zmieniamy położenie bolca fazowego.
O wtyczkach płaskich nie wspominam w ogóle.

Znaczenia ma to rzeczywiście w UK - z powodu tego nieszczęsnego bezpiecznika we wtyczce, ale również jest to problem czysto teoretyczny, bo użytkownik i tak nie powinien grzebać w urządzeniu podłączonym do prądu.

Nie rozumiem tylko czemu we wszystkich tak zwanych listwach przepięciowych, lampkach i tak dalej zezwala się na montowanie łączników rozłączających tylko jeden tor. Wkręcisz LEDa, wyłączysz wyłącznik LED się jarzy. Zmienisz polaryzację wtyczki, LED się nie jarzy.
My to rozumiemy, a laicy?

No i na koniec - kiedyś to już pisałem - mam wrażenie, że normy wyżerają dziury w mózgach niektórym ludziom. Nie ma ukazu, nie da się zrobić.

Z tego co pamiętam z technikum to L montujemy po prawej N po lewej ale nie z “powowdu tradycji” a z powodu biologii. Chodzi o dłuższą drogę do serca.

To się kolego z tej biologii, a właściwie anatomii podszkol.
Serce położone jest za mostkiem, a nie za lewym cyckiem.

proponuje to samo chodzi o aorty a nie o położenie serca.

Chwilę temu było serce, a teraz są aorty?
Aorta jest jedna.
Część wstępująca po prawej stronie, łuk za serce, część piersiowa z tyłu nieco na lewo od kręgosłupa.

Z resztą dość na tym, każdy kto ma ochotę poznać trochę fizjologię oraz rozpływ prądów przy porażeniu, to swobodnie może sobie w internetach wyszukać.
Reasumując położenie przewodu fazowego nie ma znaczenia.

W zdecydowanej większości krajów na świecie fazę podłącza się do prawego zacisku gniazda. W Polsce i jeszcze kilku krajach do lewego. W Polsce reguluje to z tego co pamiętam wewnętrzna norma N SEP-E-002. O obligatoryjność tej normy było już wiele sporów. Teoretycznie schuco też powinno się podłączyć faza na lewy zacisk. Jeżeli jednak podłączysz odwrotnie w mojej ocenie też nic złego się nie stanie.

Pytanie na poziomie takiego, czy należy mieszać cukier łyżeczką w szklance zgodnie czy przeciwnie do kierunku ruchu wskazówek zegara.

W jednym gniazdku faza była z lewej, a w drugim z prawej strony. Podłączyłem maszynkę do golenia raz tu raz tam - goliła tak samo.

Nie ma ŻADNEGO znaczenia, gdzie jest faza w gniazdku, no, byle nie na bolcu.

No i żadne normy nie są obligatoryjne.



Dziękuję wszystkim za udział w temacie.

Jeśli nie miałoby to znaczenia, jak pisze powyżej kolega AWK i disaster, nie zakładałbym tematu. Rozumiem, że jego wypowiedź wynika z praktyki i doświadczenia ale jeśli kolega AWK podaje za przykład przełożenie wtyczki “płaskiej” o dwóch zestykach tylko L i N myślę, że nie przeczytał wcześniej o czym tutaj piszemy !

Na poparcie tego podam prosty przykład: produkuję urządzenia wyposażone w mały falownik Lenze 0,25KW i silnik trójfazowy 0,25KW (w trójkącie) i okazuje się po pomiarach jakie wykonałem nowym, bardzo dokładnym 0,01mA, miernikiem Kyoritsu, że prawidłowe “dostarczenie” fazy do falownika powoduje, że prąd upływu do PE jest na poziomie 0,3-0,6mA a jeśli zamienimy przewód L z N to ten prąd upływu osiąga 8-9mA (to nie pomyłka - prawie 22 razy większy). Ten prąd upływu wynika z pewnością z konstrukcji filtrów EMC w falowniku ale to innym temat…
Przy okazji widać dobitnie, że warto zainwestować w dobry dokładny miernik z TRMS oraz pomiarem w paśmie WIDE.
Ot taka mała różnica…, że podanie nieprawidłowo fazy powoduje odrzucenie urządzeń ponieważ prąd upływu przekracza 2,5mA a po podłączeniu 2-3 urządzeń wyzwalane jest RCD.

Więc jak widać dobitnie w pewnych przypadkach to ma znaczenie po której stronie podana jest w gnieździe faza L. Wspomnę tylko, że urządzenia te nie są traktowane jako stacjonarne i muszą być wyposażone we wtyczkę typu 2P+PE

Jest ważna zasada: jeśli wtyczka od danego urządzenia wyposażona jest w zestyk ochronny to powinna być taka wtyczka podłączana do gniazdkach obligatoryjnie wyposażonego również w zestyk ochronny (oczywiście prawidłowo podłączony). Praktyka pokazuje, że użytkownicy takich odbiorników nie przywiązują do tego wagi.

Podłączanie wtyczki typu 2P+PE do gniazda bez zestyku ochronnego urządzeń w drugiej klasy ochrony jest niewskazane - np.uniemożliwia prawidłową pracę filtrów EMC (np. zasilacze do laptopów). Przy pomiarach bardzo dobrze to widać. Nie wspominam już o przypadkach takiego podłączania urządzeń pierwszej klasy ochrony jakie to niebezpieczne ! (ciągle dostępne przedłużacze 2P w marketach !!!)

Praktyka pokazuje, że czym bardziej skomplikowane elektronicznie urządzenie o charakterze nieliniowym występują dość znaczne różnice prądu upływu do PE przy różnym podłączeniu przewodu fazowego L i neutralnego N w gniazdku.

To chyba wszystko. Temat do zamknięcia.
Jeśli ktoś ma jakie pytania czy uwagi to proszę tylko o merytorycznie uzasadnione odpowiedzi w temacie.

Zjawisko o którym piszesz wynika z niechlujstwa producentów urządzeń.
Na naszym rynku bardzo popularne są gazowe kotły CO z elektrodą jonizacyjną, które działają tylko wtedy gdy faza znajduje się po prawidłowej stronie. Interesujące jest to, że prawidłowa strona zależy od producenta kotła.