Witam, proszę o podpowiedz na temat podłączenia gniazdek elektrycznych.
Wyjąłem jeden z kontaktów(taki z bolcem do uziemienia)a tam tylko dwa przewody?,uziemienie zwarte jest z zerem?czy to bezpieczne?
Wezwać elektryka z uprawnieniami . Podłaczy prawidłowo. Od tego zależy bezpieczeństwo mieszkańców. Sprawdzi miernikiem czy instalacja zapewnia bezpieczeństwo.
Życie ludzkie nie ma ceny.
Stanisław
To zwykły układ TN-C .. wyparty przez TN-S / TN-C-S ..
Czy bezpieczne? .. niezbyt.
O tym układzie można powiedzieć wszystko, ale nie to, że został wyparty przez jakiś inny układ.
Pokutuje w większości blokowisk.
Niemniej jednak sugeruję wezwać elektryka.
Prawidłowo wykonane i eksploatowane, takie rozwiązanie jest bezpieczne.
Witam!
Wyjąłem jeden z kontaktów(taki z bolcem do uziemienia)a tam tylko dwa przewody?,uziemienie zwarte jest z zerem?czy to bezpieczne?
Kolego jarek, bez wiedzy o układzie instalacji nikt nie potrafi udzielić Ci rzetelnej odpowiedzi.
Pozdrawiam kafel56
O tym układzie można powiedzieć wszystko, ale nie to, że został wyparty przez jakiś inny układ.
Pokutuje w większości blokowisk.
Słowo “wyparte” w znaczeniu, że już się tak nie projektuje
Prawidłowo wykonane i eksploatowane, takie rozwiązanie jest bezpieczne.
Rozwiązanie nie spełnia jednego z kilku kryteriów bezpieczeństwa: przypadek uszkodzenia przewodów / przewodu i jakie niesie za sobą konsekwencje. Wystarczy uszkodzenie PEN i mamy na wszystkich rzekomo ‘uziemionych’ obudowach pełne napięcie sieciowe.. już o tym wcześniej pisałem.
pisanie w tym dziale wymaga szczególnej ostrożności w wyrażaniu sądów i opinii.
powyższa uwaga o rzekomo uziemionych obudowach sugeruje, że wszystkie obudowy odbiorników układu TN-C powinny, a nie są uziemione.
jest to nieprawda.
Spełnia.
A jak można oddać instalację do eksploatacji jak nie spełnia?
No niestety instalacja w układzie TN-C nie jest bezpieczna. Jest to instalacja dwużyłowa, przewód L i przewód PEN. Żeby podłączyć gniazdo z bolcem trzeba niestety zewrzeć bolec do przewodu neutralnego i w ten sposób uzyskujemy podział przewodu PEN na PE i N (ALE TYLKO W GNIAZDKU). Uszkodzenie przewodu PEN przed gniazdkiem spowoduje tragiczne skutki dla osoby która dotknie się tak podłączonego urządzenia. Najlepiej zrobić podział PEN na PE i N w skrzynce rozdzielczej i poprowadzić w całym obiekcie nową instalację trzyprzewodową.
Ale wiem że nie każdego na to stać. Reasumując jeżeli już jest bolec podłączonu do jakiegoś przewodu to musi to być przewód PEN a nie fazowy.
mam taki sam problem.. tyle ze mieszkanie jest swierzo po remoncie i nikt wczesniej nie pomyslal o zmianie instalacji, zwykly smiertelnik nie ma do tego glowy
skoro stalo sie jak sie stalo to mam pytanie - lepiej zwierac “bolec” do “minusa” czy zostawic go “w lufcie”??
elektrykiem nie jestem wiec sie nie znam, ale z tego co widze to podlaczanie bolca do minusa jest niebezpieczne… ale czy bardziej niz pozostawienie bolca bez podlaczonego kabelka?
przepraszam za slownictwo, ale wole sie nie wyglupiac i nie uzywac nazw o ktorych nic nie wiem ![]()
chyba nie zrozumiałeś co wyżej było napisane.
Stanisław
ale ja nie pytalem o bezpieczenstwo.. mieszkam tu 15 lat i mysle ze jakby te instalacje byly nie takie jak trzeba to by sie spoldzielnia tym zajela.. wymieniam tylko gniazdka.. i w jednym nie bylo bolca, a w drugim byl zwarty z niebieskim kabelkiem. i pytam czy mam tez zwierac czy nie zwierac?? czy nie da sie na to jednoznacznie odpowiedziec?
jednoznacznie jak wyżej
Stanisław
to wykrecam bolce z gniazdek i zostawiam tak jak bylo ![]()
szanowny kolego!
Tak się sklada że nawet to co nam laikom w danej dziedzinie może sie wydawać proste, nie zawsze tak wygląda. Ja elektryk z ponad 40 letnią praktyką nie mam zaufania do samego siebie i specjalnym miernikiem sprawdzam po wymianie gniazda czy instalacja spełnia wymagania.
Bez pomiarów nic nie wiesz. Zapewne też nie wiesz jak kolejno poprowadzić taką zworę, a może system sieci nie każe zwierać.
Bezpieczeństwo naszej rodziny do tych kilkudziesięciu zł wydanych w celu upewnienia się że wszystko jest w porządku to nie wielki koszt.
Każdy usiłuje sam sobie wszystko naprawiać, my elektrycy potem widzimy skutki takich napraw. Polak potrafi do czasu.
Ja w wieku 12 lat schodziłem z tego świata porażony prądem-nikomu nie życzę. Trzy noce nie spałem potem. W domu nic nie powiedziałem. Bliznę mam na palcu do tej pory i głęboką bliznę w świadomości. Jestem więc upierdliwym elektrykiem w tym temacie bo tą lekcję wypisałem na swojej wypalonej skórze
pozdrowienia
Stanisław
droga domyslow doszedlem do tego ze skoro elektrycy zakladajacy w moim bloku instalacje zwierali bolca to ja tez moge to zrobic, studiowalem troche na wydziale elektryczny wiec zupelnym laikiem nie jestem(wiem co to faza
) zastanawia mnie tylko co mozna mierzyc?? 230V?? przeciez wiecej sie chyba nie da(a moze zwarcie?)… nie boje sie bawic z pradem, tylko dlatego ze nie mam uprawnien rodzina zabronila mi pobawic sie przy zmianie puszki z elektryka, a przyszedl pan elektryk i to spartolil.. musialem za nim poprawiac
.. moze spec nie jestem, ale nie rozumiem czemu nie mozna odpowiedziec na pytanie… bolec powinien byc podlaczony do przewodu ochronnego, ale skoro go nie ma to lepiej chyba podczepic go do masy(czy jak to sie tam zwie) niz zostawic w powietrzu, w ten sposob jak nie zostanie uszkodzony przewod PEN jak to napisano wszystko bedzie ok? czy sie myle
? lepiej tak niz bez tego przewodu, kiedy przez ewentualne uszkodzenie urzadzenia mogloby sie odkladac napiecie na obudowie… albo przynajmniej przy uszkodzeniu urzadzenia po dotknieciu bolca w gniazdku(ktory przeciez wystaje) tez moglbym zostac popieszczony.. zastanawia mnie wlasnie tylko czy jak to zewre to przy podlaczeniu urzadzenia do kontaktu nie grozi mi kopniecie pradem przy dotknieciu bolca wystajacego z drugiego gniazda w gniazdku.. przeciez moj opor nie jest rowny nieskonczonosci, wiec jakis prad(niewielki bo niewielki) moze jadnak poplynac..? czy sie myle?
poza tym wydaje mi sie ze instalacja w normalnym mieszkaniu nie jest przeciez jakas skomplikowana.. kilka rownoleglych obwodow. denerwuja mnie tylko podlaczane rownolegle gniazdka.. znaczy jedno z drugim, bo jak rozmontuje jedno to w drugim juz nie ma pradu, a to jest beee ;(
To dobrze, bo my się boimy.
Jeśli elektryk przychodzi do pracy i po zakończeniu nie sprawdzi stanu izolacji i pętli zwarcia to jest beee… a nie elektryk. Nie ma ludzi nieomylnych, a te pomiary po pracy pozwalają wykryć niespodzianki.
Zerowanie w gniazdku nie zawsze jest możliwe, czasami jest sieć stara siać TT i z braku przewodu uziemiającego niektórzy robią mostki, a to jest bardzo niebezpieczna zabawa. Jeśli wiesz, że masz na pewno TN-C ??? można zrobić mostek. Gniazda bez styku ochronnego to bzdurna (nie jedyna) spuścizna po PRL, to był wyjątek od reguły przez wielu potraktowanych jako reguła. Robienie mostka w gnieździe na aluminiowych przewodach 2,5mm2 i cienkich aluminiowych WLZ na dzień dzisiejszy to trochę niebezpieczna zabawa, choć wymagana w przepisach.
Co roku kilka osób z tego powodu ginie, były interpelacje w Sejmie dotyczącej tej sprawy, ale stwierdzono że ludzie mogą ginąć zgodnie z przepisami na skutek drobnej standardowej usterki.
Główny problem polega na właściwościach aluminium (łatwo utlenia się i “płynie”) oraz znacznym wzroście mocy urządzeń w mieszkaniach. To powoduje, że stary aluminiowy przewód PEN w TN-C lub N w TT jest mocno obciążony i łatwo ulega uszkodzeniom na łączeniach.
dziekuje za w koncu konkretna odpowiedz
moj blok nie jest taki stary i mamy miedziane przewody ![]()
a czy mam TN-C to sie sprobuje dowiedziec
jak mam wylaczone korki ![]()
Witam. Tak sie zastanawiam, co w tej specyficznej sytuacji jest gorsze:
- Nie dawać mostka na bolec uziemiający.
2.Dać mostek, przecież tam był więc to chyba sieć “przystosowana” do takich mostków.
Jeśli połączenie będzie dobrze wykonane, to co jest bardziej prawdopodobne: - Przepalenie zera i wtedy obudowa urządzenia jest pod napięciem.
2.Uszkodzenie urządzenia i napięcie jest zwarte przez mostek do zera, czyli ochrona skuteczna.
Moim zdaniem jeśli to gniazdo jest w pokoju i podłączony jest do niego np telewizor to pół biedy, ale jeśli to gniazdo jest w łazience lub kuchni( spore obciążenia) to zgodzę się z kolegami, że najlepszym wyjściem jest wymiana przewodu na 3-żyłowy.
Moje zdanie na ten temat jest może kontrowersyjne, ale bardzo realne.