Główny wyłącznik prądu w budynku

Jakie obwody powinien on wyłączyć a jakie nie.
Np gdy wybuchnie pożar i przyjadą strażacy.

wszystkie.strażacy mają swoją wodę a w hydrantach jest cisnienie wody z miasta.pozdr.

Witam!

Może nie tak pochopnie. A jeśli są układy (p.poż) zraszające to przecież nawet jeśli woda wypływa pod swoim ciśnieniem to i tak “coś” musi otworzyć zawory. Poza tym obiekt tak jak może mieć zasilanie dwustronne tak również może mieć agregat prądotwórczy. Zadaniem projektanta jest wskazanie co i w jaki sposób należy wyłączyć.

witam Kolegów:)
A w przypadku obieków dużych wymaga uzgodnienia z rzeczoznawcą p-poż.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Zgadza się, to jest podstawowy i bardzo skomplikowany temat, który dotyczy również małych obiektów.
Gdyby ktoś chciał odpowiedzieć na pytanie autora tego wątku, to proponuję rozważyć m.in.:

  1. jaki to jest obiekt?
  2. jakie osoby w nim przebywają?
  3. jakie posiada oświetlenie ewakuacyjne?
  4. czy w obiekcie są windy osobowe?
  5. czy jest instalacja zraszaczy?
  6. czy są zainstalowane klapy dymowe?
  7. czy w obiekcie są drzwi na zamki elektromagnetyczne?
  8. ile jest wyjść ewakuacyjnych?
  9. ile osób może przebywać jednocześnie w danym obiekcie?
  10. itd.

Witam

Proponuje kolegą podczas zakupów obejrzenie zraszaczy wodnych i zobaczycie, że nie ma
tam kabelków.
Systemy gaśnicze aktywne (np. z CO2) muszą mieć własne akumulatorowe podtrzymanie
zasilania dla całości.

c.d.
w budynku są windy (powracam do tematu wind, jest to moja działka)
w przypadku wyłączenia głównym wył. p. poż. prądu osoby znajdujące się w jadących windach zostają uwięzione. Nie dotyczy to wind ze zjazdem awaryjnym po zaniku napięcia zasilania - odpowiadam od razu takie rozwiązanie posiadają wszytkie windy z napędem hydraulicznym i tylko niewielki procent wind z napędem ciernym. Jeszcze gorzej sprawa ma się w budynkach modernizowanych, gdzie montowany jest taki wyłącznik, a dźwigu stare. Proste rozwiązanie do zastosowania może być takie.
Budynki mają systemy alarmowe - wysyłamy sygnał do sterowania windy o awarii (pożar) i sterownik daje jej sygnał jazdy pożarowej - dźwig zjeżdża na przystanek najniższy lub tzw. ewakuacyjny otwiera drzwi i taj już pozostaje, do momentu skasowania alarmu. Gdy nie ma systemu alarmowego to windę zasilamy przed gł. wył. prądu i w wypadku zadziałania tym wył. wysyłamy sygnał do sterownika (styk pomocniczy z wył. prądu) o wyłaczeniu. Winda zachowuje się tak jak poprzednio. Jest jeszcze kilka innych obwodów, które w przypadku pożaru dyskusyjnie jest tak wyłączać od razu, ale to działka innych ludzi.
Sprawa z sygnałem z alarmu p.poż. jest praktycznie stosowana i sprawdzona.
Pozdrawiam i dzięki za komentarze.

sory kolego ale gł.wył.prądu a gł.wył.p poż.,to nie to samo.

Witam!


gł.wył.prądu a gł.wył.p poż.,to nie to samo

A jeśli jako wyłącznik główny zastosowano np. DPX a zamontowaną cewką wybijakową sterowaną przyciskiem pod umieszczoną tabliczką z napisem “Główny wyłącznik prądu” to jaka jest różnica między zadziałaniem tego urządzenia spowodowanym użyciem dźwigni wyłącznika lub zbiciem szybki w kasetce z przyciskiem?
Efekt jest taki sam. Pozbawiamy obiekt napięcia.

tak,tyle że głównym wyłącznikiem wyłączamy nie rozbijając szybki a p.poż w momencie zagrozenia.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Tak, to jest prawda. Główny wyłącznik przeważnie jest w rozdzielnicy lub pomieszczeniu zamkniętym i może go wyłączyć osoba upoważniona do tych czynności.
Główny wyłącznik może również spełniać rolę wyłącznika p.pożar.
Jak napisał Kolega Krzysztof, może to być np. DPX lub stycznik, którego obwód sterowania z przyciskiem jest umieszczony w pobliżu głównego wejścia do obiektu.

Ale autorowi tego postu chodzi o to, więc kontynuujmy dyskusję w temacie „główny wyłącznik p.poż”.
Dla przypomnienia dodam:

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r.
w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

racja to nie to samo, miałem na myśli gł. wył. p. poż.

Odkopałem leciwy temat :slight_smile:.
Mam do kolegów pytanie bo sie spotkałem z różnymi zdaniami.
Główny wyłącznik ppoż (o którym mowa w rozporządzeniu wiadomo jakim) ma odciąć napięcie w budynku w razie zagrożenia (oprócz pewnych obwodów w zależności od rodzaju, przeznaczenia i wyposażenia budynku).
Często spotykane jest rozwiązanie gdzie wył. ppoż. pełniący rolę wyłącznika głównego umieszczony jest w rozdzielni głównej wewnątrz budynku a na zewnątrz (obok wejść) umieszczone są przyciski w obudowie ppoż uruchamiające wyzwalacz w GWP. Czy to jest prawidłowe rozwiązanie? Przecież w budynku nadal znajduje się rozdzielnia główna pod napięciem, oraz kabel ją zasilający? Czy taki GWP nie powienien znajdować się na zewnątrz budynku (np w ścianie)?
W rozporządzeniu mowa o odcięciu dopływu prądu obwodach a kabel zasilający rozdzielnię główną to nie obwód? Jeśli w budynku nie ma urządzeń które muszą mieć zasilanie podczas pożaru to czy nie jest błędem umieszczanie wył. ppoż w rozdzielni głównej?

witam Kolegów.
Takie rozwiązania są dla mnie wielkim nieporozumieniem i wmiarę mozliwości należy ich unikać. Ostatnio właśnie robię projekt na wyniesienie wyłączników pożarowych w obiektach szpitalnych. Sprawa jest o tyle prosta, że rozdzielnie zasilane są kablami nn wprowadzonymi do nich bezpośrednio.
Problem pojawia się w obiektach wewnątrz których zabudowane są stacje trafo.

Dzień dobry!

Czytając ten temat popieram myślenie kolegów, zastanawiając się nad wykonaniem. Mówiąc krótko; ze skrzynki pomiarowej stojącej często poza własnością inwestora, trzeba prowadzić 2 kable WLZ i YKY do przycisku p.poż. Który będzie sterował FRX lub innym rozłącznikiem znajdującym się w skrzynce pomiarowej. Jednak do budynku nadal w prowadzamy napięcie kablem YKY. I trzeba zastosować transformator separacyjny aby to napięcie w prowadzane do budynku było bezpieczne dla “naszych” strażaków, którzy zalewają wodą wszystko. Nie wiem jak wygląda tak prawidłowo umieszczony w skrzynce pomiarowej FRX i jakiś transformator lub inny układ obniżający napięcie do bezpiecznego. Może kolega “opornik” umieści takie zdjęcie? W skrzynkach pomiarowych jest tak mało miejsca na w prowadzenie kabla, a co dopiero na “jakiś” transformator. I co na to prawo energetyczne, że w skrzynce pomiarowej zaczynamy budować jakieś układy itp? Może wystarczyłoby zastosować w danym obiekcie tylko rozdzielnice o IP55? I niechaj nasi strażacy szaleją dowoli.