Witam
Mam problem z rozplanowaniem rozdzielni.
Muszę podłączyć 3 różnicówki i podzielić instalacje na 3 obwody. Zależy mi na tym aby w najniższym rzędzie bezpieczników nie było różnicówki ponieważ nie mam tam miejsca na nią.
Jedna różnicówka będzie na zasilaniu z UPS’a
Druga różnicówka to GRUPA 1
Trzecia różnicówka to GRUPA 2. Tam w najniższym rzędzie 2 bezpieczniki będa podłączone pod różnicówkę z UPS ale już ich nie wydzielałem. Chodzi mi o sam zamysł czy takie rozmieszczenie różnicówek jest poprawne w tym przypadku czy lepiej to robić rzędami, ciąganiem.
Oczywiście na obudowie rozdzielni oznaczył bym odpowiednio obwody różnicówek.
Co za różnica, gdzie te różnicówki zamontujesz? Opisz tylko wszystko, żeby było wiadomo, co od czego jest.
Dziękuje za odpowiedź. Nie wiedziałem czy są jakieś normy lub dobre praktyki dotyczące umieszczania różnicówek w rozdzielni ![]()
Czy ochrona przeciwprzepięciowa obwodów z tej rozdzielnicy nie jest potrzebna?
Jak to jest rozwiązane w tym przypadku?
STANCA
Nie jest potrzebna ochrona przeciwprzepięciowa. To jest rozdzielnica na jedno pomieszczenie w budynku, który w rozdzielnicy głównej ma odpowiednie zabezpieczenia przed przepięciami.
Mam wątpliwości i widzę dodatkowy problem, przepraszam że rozszerzam temat, ale przykład jest dobry do wyjaśnienia innych kwestii, często pomijanych.
???
Po takim stwierdzeniu mogę sądzić, że projektant wykonał analizę ryzyka zgodnie z normą PN EN 62305 uwzględniając też odległość tej rozdzielni od RG?
Jeżeli jest to jedynie wypowiedź instalatora, to mogę mieć wątpliwości i gratulować odwagi?
STANCA
Rozdzielnia została zaprojektowana prze zemnie. Nie mam uprawnień projektowych i nie mam wykutych na pamięć wszystkich norm. Ale nawet w projekcie instalacji w budynku gdzie są 3 rozdzielnie nie ma we wszystkich rozdzielniach zabezpieczeń przeciw przepięciowych. Jest zamontowane tylko w głównej rozdzielni. Tak naprawdę to i tak te zabezpieczenia to są niewiele warte, szczególnie te kompakty B+C, które właśnie u mnie siedzą.
Osobiście wiem że powinno się stosować B w głównej rozdzielni a C musi być oddalone od B o ileś tam metrów (nie pamiętam teraz ile).
Ogólnie to płacę ubezpieczenie 20zł rocznie i jak są przepięcia w sieci i jakieś urządzenie pada to mi ubezpieczalnia wypłaca za nie kasę
.
Wiem że to takie nieprofesjonalne podejście i powinno się zaprojektować elektrykę żeby była bezawaryjna, ale proszę napisać tak z czystym sumieniem - czy poprawnie zamontowane zabezpieczenia B, C i do ultrawrażliwych urządzeń jeszcze D zabezpiecza urządzenie przed skutkami przepięć (np piorunem)