Gdzie szukać wzorów protokołów?

Witam!

W dawnym województwie leszczyńskim wszystkie informacje zawierające zgłoszenie instalacji do odbioru mieściły sie na jednej kartce A4, którą należeło odpowiednio wypełnić. I znajdował się tam również punkt, w którym wykonawca oświadczał, że badania instalacji zostały wykonane a protokoły znajdują się u właściciela obiektu. Jak widać można oświadczenie potraktować jak protokoł.

Witam Kolegę Krzysztofa (kkas12) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Dawniej też tak było w Krakowskich ZE, jak jest teraz to nie wiem.
Do dziś taką samą metodę (oświadczenie użytkownika) stosuje PIP czy Sanepid.
Uważam, że jeżeli dana instytucja, w tym przypadku dostawca energii elektr. żąda protokołu, to powinien żądać, tego co norma nakazuje a nie wyrywków wg czyjegoś „widzi mi się”.
Szanowni Koledzy, zapewne wykonywaliście nie jeden protokół na kilkaset stron a inwestor otworzył tylko stronę ostatnią i przeczytał jedno zdanie „instalacja i urządzenia nadają się do eksploatacji”.
Gdyby ZE chciał przechowywać wszystkie protokoły, to brakło by im miejsca w pomieszczeniach.

jednak w formie elektronicznej to już by nie był taki problem zdaje się :slight_smile:
oczywiście z tym ucieszeniem nieco przesadziłem, jednak gdyby kolega chciał kiedyś “oddać” w bardzo mi “bliskim” Zakładzie Starogard, to by zrozumiał źródło mojego zachwytu :wink:

W segregatorze z protokołami poprzednich pomiarów.

“I po co tyle krzyku ?”

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Teoretycznie ma Kolega rację i ja również byłbym za taką opcją. Ile moi pracownicy tracą czasu na drukowanie protokołów, na bindowanie itp. Jak się nie mylę, to chyba w 1989 była pierwsza firma, która życzyła sobie od nas protokołów w wersji papierowej i na dyskietkach. Do dnia dzisiejszego takich firm było już kilka.
Jednak należy pamiętać, że papier, to papier, a dyskietki łatwo mogą utracić dane. Dziś mamy nagrywarki CD ale co będzie za rok czy 5 lat ?? Dziś kupujemy laptopy bez stacji dyskietek a za niedługo zapewne płyty CD zastaną zastąpione chipami wielkości, tak jak mamy w tel. komórkowych.

Szanowny Kolego, jeden protokół z VI kondygnacyjnego Wydziału Chemii na Politechnice Krakowskiej zawierał ok. jedyne 1000 stron formatu A4.
Gdyby np. ZE miał przechowywać protokoły z wszystkich obiektów z całego Krakowa, to proszę się zastanowić ile pomieszczeń na to archiwum byłoby potrzebne.

Witam!

-Ujął bym to inaczej: “Wiele hałasu o nic”
http://film.onet.pl/7449,film.html

Witam,
Wydaje się że dotychczasowa dyskusja może nie mieć końca jeśli każdy powie jak w jego mieście przebiega odbiór instalacji. Ja też mogę dołożyć swoje 5gr ale nie o to chyba chodzi.
Myślę że należy zastanowić się po co te odbiory i jak to powinno być wykonane.
Jeśli by założyć że teraz każdy ZE ma “swój ogródek” to niech każdy ZE robi sobie pomiary, protokoły etc. wykorzystując do tego swioch pracowników bądź zlecając to firmom/osobom które mają do tego stosowne przygotowanie zawodowe i uprawnienia. Kwestia tego kto ma “stosowne…” to osobny temat biorąc pod uwagę że dziś cukiernik jeśli “zda” egzamin może mieć uprawnienia. W swojej karierze spotkałem wielu kolegów którzy mając uprawnienia nie wiedzieli po co jest i jak podłączyć różnicówkę!
Myślę że celem odbiorów powinno być sprawdzenie czy instalacja jest bezpieczna dla użytkownika.
Skoro zatem jest tak ŹLE to zróbmy coś aby było DOBRZE!

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Czasami nie jest źle lecz KATASTROFALNIE. W 1985 r. otwierając firmę zapisałem się do spółdzielni Elektrotechnika w Krakowie. Spółdzielnia ta posiadała wzory protokołów z pomiarów, które obowiązywały prawie w całej Polsce. Obecnie minęło już 20 lat i żaden minister nie może opracować jednolitych wzorów. Takie przepisy (a raczej ich brak) powodują zagrożenie życia ludzi. Dostawcy energii opierają się na swoich przepisach czego przykładem może być to, że w Krakowie i innych miastach, widziałem złącza do których nikt nie zaglądał przez kilkanaście lat. Ok. 3 lata temu byłem przy ekspertyzie gdy pracownik dostawcy energii został dość poważnie porażony prądem w stacji trafo. Dostawca energii przedstawił protokół z ubiegłego roku z pomiarów ST w którym były ok. 3 zdania, a podsumowaniem było zdanie „Wyniki z pomiarów są zgodne z przepisami i ST nadaje się do dalszej eksploatacji”. Gdy popatrzyliśmy na zaciski uziemień w ST, to biegły sądowy stwierdził, że ich nikt nie rozłączał od ok. 10 lat.
Niestety nasze prawo nigdy nie oskarży ministerstwa o nieumyślne zagrożenie życia.
I tak jak Kolega “Meva” wspomniał, niech dostawca energii robi sobie sam pomiary i pisze „bzdury” a nas obowiązuję ustawa Prawo Budowlane i norma PN-IEC 60364.

Witam jeśli mogłbym pomóc w tej dziedzinie bo też ostatnio przyszło mi pierwszy raz w życiu zrobić pomiary elektryczne i oczywiście umieścić je w protokole zgodnym z normami. Gorąco polecam lekturę
http://www.sep.com.pl/opracowania/opracowania_wykonywanie_pomiarow2005.zip
z poważaniem
Adam Gargula

http://www.sep.com.pl/opracowania/opracowania_wykonywanie_pomiarow2005.zip
z poważąniem
Adam Gargula

Panie Adamie,
Może wyjaśni nam Pan dlaczego wymienione opracowanie jest zgodne z normami?
Posiadam aktualne opracowania książkowe, w trzech tomach wydaną pod redakcją Jana Strzałki i dość grubą książkę wydaną pod redakcją Krystyna Kuprasa.
Żaden z autorów, nie powołuje się na normy, jak protokół pomiarowy ma wyglądać.

Witam!
Prawo jest “prawem” i u nas każdy rejon i każdy pomiarowiec ma swoje wzory. Oszczędniejsi mają arkusze kalkulacyjne, a leniwsi programy licencjonowane. Ja kupiłem " Proton +" i jeżeli jest coś nie tak mam na kogo zgonić. Pozdrowienia dla “Administratora”

Witam Kolegę „jarek12” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Widziałem dziesiątki protokołów napisanych przez różne firmy, w arkuszach kalkulacyjnych i czasami ach strach pomyśleć, kto to napisał i kto to odebrał.

Tutaj Kolega chyba nie posiada odpowiednich wiadomości kto odpowiada za wykonane pomiary i protokoły.

Z wielkim szacunkiem Panie KSKRAK_Krystyn troszkę więcej poczucia humoru