Kupilem dom. Odziedziczylem umowy na energie elektryczna oraz licznik. Nie bardzo rozumiem, jak rozumiec wskazania licznika. Mam taryfy G11 i G12. W domu jest klika piecow akumulacyjnych - ogrzewanie wylacznie elektryczne. Licznik jest PAFAL 6C8cdz. “Na oko” bardzo podobny do tego http://www.lze.lodz.pl/img/others/dwutaryfowy_mechan.jpg . Jak rozumiem, pokazuje I - zuzycie w taryfie G11 oraz II - zuzycie w taryfie G12. G12 uzywam na 99% w czasie niskej taryfy - w nocy i od 13:00 do 15:00. Chcialem na podstawie odczytu wskazan licznika policzyc koszt energii (t.j. ogrzewania), ale przeciez ten licznik pokazuje kWh w taryfie G12 bez rozbicia na “noc” (+ 13 do 15) i “dzien”. Czy dobrze to rozumiem? Jak wiec dostawca energii bedzie wiedzial ile kWh zuzylem w nocy ile w dzien?
Do licznika podlaczony jest zegar GRASSLIN. Ale stycznik jest wlaczany wylacznie manualnie - zawsze wlaczam go o 22:00 i wylaczam o 6:00 (o ile nie zaspie).
Zamierzam kupic programator i stycznik, ktory da sie nim sterowac. (Moj jest chyba “przedwojenny”.) Ale - moze w ogole caly ten stres ze wstawaniem o 5:55 niepotrzebny, bo jak zaspie to i tak przy odczycie licznika nikt nie bedzie wiedzial kiedy ile kWh zuzylem.
Byl dzis u mnie znajomy, ktory powiedzial: “Bracie, to mozesz uzywac pradu z G12 o dowolnej porze dnia i nikt Ci nie udowodni, ze to nie bylo w nocy”. Czy ma racje? To chyba nie mozliwe, ale narzuca sie.
Prosze o porade.
Czy kolega ma racje, ze moge uzywac G12 o dowolnej porze dnia i zaplacic tak jak bym zawsze grzal tylko w nocy?
Jesli nie, to jak policzyc koszt energii na podstawie wskazan mojego licznika?
Witam.
Taryfa G12 polega na tym, że energia elektryczna mierzona jest w dwóch strefach “nocnej” (22-6 i 13-15) oraz “dziennej” (6-13 i 15-22) Typ licznika na zdjęciu jest stosowany przy taryfie G12. Ilość energii zużytej w strefie tzw. dziennej, czyli w godzinach od 6 do 13 i od 15 do 22, jest wskazywana na górnym liczydle oznaczonym (z prawej strony) I, a liczydło dolne oznaczone II pokazuje ilość energii zużytej w strefie nocnej, czyli pobranej przez odbiorniki które są włączone w godzinach od 22 do 6 i od 13 do 15.
Co do zegara sterującego przełączaniem z taryfy I na II (okienko ze strzałką pomiędzy liczydłami po prawej stronie; strzałka pokazuje na którą taryfę zliczana jest w obecnej chwili zużywana energia), to wydaje mi się, że jest on zaplombowany, a tylko Kolega steruje załączaniem ogrzewania w budynku.
Co do rozliczenia zużytej energii na ogrzewanie, jeśli odbywa się ono tylko podczas trwania II taryfy, czyli w godzinach 22-6 i 13-15, to jest ona równoznaczna ze wskazaniem na liczydle licznika oznaczonym II. Wystarczy sprawdzić ile kosztuje 1 kWh podzielić przez ilość zużytej energii i wyjdzie koszt.
P.S. Koszt będzie obarczony pewnym błędem wynikającym z tego, że energia mierzona od 13 do 15 jest zliczana na to samo liczydło co energia w godzinach 22-6. Ponadto należałoby uwzględnić również energię zużytą przez inne odbiorniki w nocy.
Kolega Maui - zwracam tylko uwagę że nie ma czegos takiego jak “dziedziczenie licznika” jeśli nawet kupiłeś obiekt z licznikiem i tak musisz podpisać swoją własną umowę na dostawę energii elektrycznej. Ponadto na jednym liczniku nie możesz mieć równoczesnie taryfy G11 i G12, ale myślę że to tylko twoja omyłka - to co nazywasz taryfami to po prostu “strefy”.
“1. Czy kolega ma racje, ze moge uzywac G12 o dowolnej porze dnia i zaplacic tak jak bym zawsze grzal tylko w nocy?”
W pewnym sensie tak, bo taryfę G12 masz na stałe (jak napisałem powyżej) ale między strefami w taryfie przełącza cię zegar zaplombowany przez twojego dostawcę energii - tak więc nie masz na to wpływu - jeśli zegar jest uszkodzony lub rozplombowany należy to jak najszybciej zgłosić bo prędzej czy później inkasent i tak to zauważy i możesz mieć z tego problemy.
“2. Jesli nie, to jak policzyc koszt energii na podstawie wskazan mojego licznika?”
Poczekac na fakturę i tam jest napisane ile w jakiej strefie zużyłeś kWh.
Serdecznie dziekuje za rady. Odpisuje dopiero teraz, bo wyjazdy i inne sprawy - przebywam glownie poza domem.
Sprawa juz mi sie wyjasnila. To bylo wprowadzenie w blad przez poprzedniego wlasciciela tego domu. W domu sa jakby 2 mieszkania, po jednym na kondygnacji. On twierdzil, ze na pietrze jest G11 a na parterze G11 i G12. Sa oddzielne liczniki, po jednym na pietrze. Pokazywal mi, ze licznik na dole, czyli taki jak ten na zdjeciu http://www.lze.lodz.pl/img/others/dwutaryfowy_mechan.jpg pokazuje zuzycie w G11 i G12. Teraz wiem, ze to nie prawda.
Mozna pomyslec, ze ja nie zrozumialem. Ale on mi pokazywal gniazdka w mieszkaniu na dolnej kondygnacji, ktore sa podlaczone pod G11 a ktore pod G12. Oswietlenie tez wg. niego bylo na G11. Czyli na prawde tak myslal, przez te lata kiedy tam mieszkali. Ja teraz rozumiem, ze wszystko na dolnej kondygnacji jest w G12.
Przy liczniku jest stycznik, przelaczny recznie, ktory odlacza prad od wszystkich piecow akumulacyjnych i rowniez od niektorych gniazdek. Od piecow to przydatne - za jednym zamachen odciac prad od piecow gdy jest drogi, w dzien. Ale po co od gniazdek? Jego zona wlaczala odkurzacz i pralke do gniazdek ktore wg. nich byly na G12, kiedy bylo taniej, a nie do tych wg. nich na G11. A tu wszystkie gniazdka w tej samej taryfie
Chyba mozna to opowiadac jako anegdote. I chyba rozumieja Szanowni Elektrycy, ze mozna bylo dac sie wprowadzic w blad. Teraz zaczynam cos z tego kapowac
Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za “glupie pytanie”, ktore pewnie nawet trudno bylo zrozumiec, skad sie takie wzielo.