Falownik on grid i off grid w jednym urzadzeniu z wbudowanym ukladem SZR

Czy jest dostepny falownik, ktory w razie zaniku napiecia bedzie pracowal jako wyspa offgrid z zachowaniem warukow bezpieczenstwa np majacy wbudowany uklad SZR ktory po zanilu napiecia wylacza falownik, po czym np. za pomoca napedu silnikowego otwiera rozlacznik izolacyjny na zasilaniu instalacji z energetyki po czym uruchamia sie do pracy jako wyspa, a po powrocie napiecia powraca do wspolpracy z siecia energetyki. Sam uklad przelaczajacy moze byc wbudowany w falownik lub moze byc osobnym urzadzeniem. Jesli oprocz instalacji PV jest agregat to czy falownik ongrid jest w stanie wspolpracowac z agregatem pracujacym jalo wyspa (instalacja przelaczona na agregat przelacznikiem siec zero agregat a falownik ongrid wpiety po stronie instalacji)?

Na pierwszy rzut oka widzę poważny problem w momencie powrotu napięcia sieciowego - zresztą ten sam problem dotyczy inwertera PV, jak i klasycznego agregatu. Jeśli napięcie na wyspie byłoby w przeciwfazie do napięcia sieci, to mamy zwarcie trójfazowe przy dwukrotnie większym od znamionowego napięciu.

Fronius ma taki falownik, jest to model Symo Hybrid. Sprzedają do tego baterię, niestety musi być oryginalna - nie znam ceny, ale sam przedstawiciel z Gliwic mówił, że jest ona kosmiczna. Głównie jest on przeznaczony do zwiększenia stopnia zużycia własnego, ale można go rozbudować o układ SZR. Po zaniku napięcia z sieci falownik wyłącza się na dwie minuty, po czym SZR odłącza sieć zewnętrzną i instalacja przechodzi na pracę wyspową.

Natomiast rozwiązanie z agregatem nie przejdzie, zadziałają zabezpieczenia przeciwwyspowe i falownik nie wstanie. Znając tajny kod producenta możnaby oszukać inwerter i zmusić go do pracy, ale jest to bardzo niebezpieczne.

Zarówno agregat jak i zwykłe akumulatory kwasowe obsłuży inwerter SMA Sunny Island… duża możliwość konfiguracji (uruchomienie i zatrzymanie agregatu m.in.). Niestety wymaga też sporo wiedzy przy konfiguracji i nie jest tani… Nie jest to też inwerter stricte fotowoltaiczny… aby rozbudować go o fotowoltaikę potrzebny jest jeszcze np. SMA Sunny Boy. Wszystko odpowiednio połączone.

Zdaje się, że Victron Energy też produkuje coś do współpracy z agregatem i akumulatorami…

Pozdrawiam

[quote=“ocelotl, post:4, topic:13624, full:true, full:true”] Zdaje się, że Victron Energy też produkuje coś do współpracy z agregatem i akumulatorami…[/quote]
Victron na pewno, zważywszy na fakt, że większość ich sprzętu służy do zastosowań wyspowych albo ładowania akumulatorów :slight_smile:

Posiadam instalację fotowoltaiczną z paneli Risen RSM120-6-330M wyposażonych w optymalizatory mocy SolarEdge P370I. Całość podpięta jest jednym stringiem do falownika SolarEdge SE8K i dalej do normalnej instalacji elektrycznej.
W przypadku braku zasilania sieciowego chciałbym móc korzystać z mojej instalacji PV w sposób wyspowy, tzn. jako systemu odłączonego od normalnej instalacji elektrycznej i zasilającego tylko wydzielone odbiorniki.
Rozumiem, że w takim przypadku musiałbym odłączyć falownik od normalnej instalacji i zasilić go z jakiegoś trójfazowego źródła 3x400V i dopiero po pełnym zazbrojeniu (rozpoczęciu produkcji) falownika mógłbym do takiej „wyspy” podłączyć kilka wydzielonych odbiorników, których moc oczywiście nie może przekroczyć aktualnej produkcji z falownika.
Proszę o potwierdzenie, że moje rozumowanie jest poprawne i jeśli tak, to czy istnieje taka przetwornica, która z akumulatora 12 V DC może wygenerować trzy fazy 230 V AC (o napięciu międzyfazowym 400 V AC), które jest niezbędne do uruchomienia i podtrzymania pracy mojego falownika.

Niestety nie jest to możliwe. Falownik fotowoltaiczny on-grid nie jest źródłem napięcia, tylko źródłem prądu, co oznacza że nie może on pracować bez obciążenia. Cała energie generowana w falowniku musi być albo zużyta na bieżąco, albo wypchnięta w sieć. Jeżeli sieć nie daje rady odebrać bieżącej produkcji, falownik podnosi na zaciskach napięcie, żeby wymusić przepływ prądu. Jeżeli podniesie je powyżej 253V, czyli ponad normę, zadziałają jego wewnętrzne zabezpieczenia i urządzenie się wyłączy, wyświetlając błąd. Są na rynku falowniki hybrydowe, które po zainstalowaniu dodatkowej baterii litowo-jonowej mają możliwość zasilania wydzielonych obwodów, ale SE8k do takich nie należy. Z tego co się orientuję, solar edge oferuje taką opcję jedynie w kilku modelach falowników jednofazowych. Poza tym, w 99% przypadków inwerter nie uruchomi się na zasilaniu z przetwornicy - a jak się uruchomi to po chwili wywali błąd.

Dziękuję za rzeczowe wyjaśnienie.
Mam jeszcze jeden pomysł.
Otóż, podczas braku zasilania falownika od strony sieci i, co za tym idzie jego wyłączeniu, optymalizatory mocy podłączone do paneli PV tracąc z nim komunikację (prawdopodobnie komunikuje się on z nimi cyfrowo po kablu DC), obniżają napięcie na swoich zaciskach do 1 V na każdym optymalizatorze.
Mam 22 panele PV, zatem w takim przypadku do dyspozycji jest 22V DC przed falownikiem (nie wiem jaka jest wtedy wydajność prądowa optymalizatorów) - czy mogłabym wykorzystać je do zasilenia np. przetwornicy jednofazowej? Oczywiście konieczne byłoby wtedy odłączenie linii DC od falownika i podłączenie jej do przetwornicy, tak żeby, w przypadku powrotu napięcia sieciowego nie podać 750 V DC na tę dodatkową przetwornicę.

Nie sądzę. Ta funkcja służy ochronie przed porażeniem, a nie zasilaniu urządzeń. W najlepszym wypadku nie zadziała, w najgorszym popsuje Pan optymalizatory. Jakie urządzenia chce Pan zasilać?

Chcę zasilić 2 pompki CO (po ok 60W) i lodówkę.

To proponuję kupić zasilacz awaryjny z pełnym sinusem, a do niego odpowiednio dobrany pod względem pojemności akumulator AGM. Zaniki napięcia nie trwają po kilka dni, co najwyżej kilka godzin - taki zestaw powinien sobie poradzić.

Fronius HYBRID - NIE służy do zasilania awaryjnego - jego zadaniem jest “przechować” energię i oddawać ją gdy mamy szczyt / brak słońca - są kraje w których cena energi w szczycie jest kosmicznie droga - wtedy Hybryda ma ekonomiczny sens.
Co więcej - Fronius Hybrid ma ograniczenie czasu pracy w trybie awaryjnym - ich przekroczenie to utrata gwarancji, sumując Hybryda jest ostatnim rozwiązaniem jaki bym polecił.

Jak sprawdzałem kiedyć cenę to za same akumulatory Fronius krzyczał sobie 50 000 zł :slight_smile: :slight_smile:

Jeśli koniecznie chcemy mieć zasilanie awaryjne z fotowoltaiki to są generatory spalinowe czy duże, przemysłowe UPS’y - które będą współpracować z falownikami fotowoltaicznymi. Taki zestaw będzie i tak znacznie tańszy niż Fronius Hybrid.

Nie dawno montowałem instalację 50 kWp u rolnika - hodowca indyków - miał on generator spalinowy, który może współpracować z innymi źródłami mocy w tym z falownikami PV - i spokojnie działa z fotowoltaiką, nawet posiadał podłączenie pod magistralę Modbus do komunikacji z falownikami.
Takie generatory są drogie - ale i tak wychodzą taniej niż Hybryda Froniusa.

Do domu jednorodzinnego proponuję UPS do zasilania pieca / instalcji CO/CWU - lub zakup zwykłego generatora spalinowego - i ręczne odpalenie go - oczywiście falownik wyłączamy jak pracuje generator. Wyjdzie znacznie taniej.