Cześć.
W kilku poprzednich tematach dyskutując nt. podłączeń falowników PV od Deye, wrzucałem tego typu schemat wewnętrznych połączeń:
I jest on dla mnie zupełnie logiczny biorąc pod uwagę specyfikę pracy tego urządzenia. W zasadzie jest to połączenie w gwiazdę, i możemy dopinać do układu poszczególne gałęzie osobno (czy to sieć, czy wejście generatora, czy zapinanie wewnętrznej przetwornicy DC/AC).
Tymczasem dzisiaj trafił w moje ręce schemat falownika Hoymiles o podobnej mocy, z identycznymi funkcjami i w takiej samej topologii.
I szczerze mówiac, kompletnie go nie rozumiem. Dołożone sporo przekaźników, ale nie dają one żadnej dodatkowej funkcjonalności. Mimo to ktoś to zaprojektował i produkuje. Także liczę na to, że ktoś z Was mógłby mi wyjaśnić czemu Hoymiles zrobił to w taki sposób i co to daje. Ja na teorie z czapy nie będę się wysilał, chociaż mam wrażenie że może to wynikać z podobnych zasad co budowa stacji WN - fizyka jednak jest taka sama, w końcu prąd to prąd.

