Witam, proszę o poradę. Mam podłączony przedłużacz z bolcami do gniazdka i podłączony jest tam tylko TV oraz drugi przedłużacz do którego podłączam laptopa lub ładowarkę. Od pewnego czasu słyszę w jednym miejscu takie dźwięki zwarcia kabli w kablu tego drugiego przedłużacza. Wyłączam wtedy prąd i chwile jeszcze skrzeczy. Dodam ze wymieniłam ten drugi przedłużacz całkiem niedawno bo myślałam ze poprzedni po prostu się zepsuł. Czy jeśli drugi zmieniony przedłużacz tez skrzeczy tzn ze w gniazdku lub w pierwszym przedłużaczu coś się dzieje? Czy da się to jakoś sprawdzić o co chodzi jak zawołam elektryka?
elektryk na miejscu raczej nie powinien mieć problemu ze zindetyfikowaniem awarii.
Słuchajcie to nie przedłużacz mi daje ten dźwięk zwarcia. Dołączyłam przedłużacz i nie używałam dłuższy czas a dzisiaj wlasnie znowu to usłyszałam. Wyjęłam z szafy wszystko a tam końcówka starego kabla telefonicznego stacjonarnego i to ten kabelek ma w środku te dźwięki. Jak wyłączyłam fazę w pokojach to przestało. Jak to naprawić? Do czego to jest podłączone? Dodam ze nie widzę tam gniazdka. Mam zabudowana te ścianę i nie mam jak tego sprawdzić
czytam jest duże napięcie i może wywołać pożar? Pomocy!
Chętnie byśmy pomogli ale, jak już kolega napisał, bez oględzin na miejscu się nie da.
Jeśli ktoś rzeczywiście “puścił prąd” przewodem telefonicznym, to nie ma się co dziwić, że skwierczy.
Najpierw trzeba sprawdzić czy rzeczywiście jest na nim napięcie i jakie.
Może standardowo, jakieś dorobione gniazdko z tego ktoś chciał zrobić, ewentualnie jakieś oświetlenie, może tej szafy właśnie i z jednej strony już podłączył do zasilania, a druga została niepodłączona, a potem pomysł upadł.
A może ktoś dzwoni do Ciebie na stacjonarny
.
Można odkręcić wszystkie gniazdka i łączniki światła i sprawdzić czyli gdzieś ten przewód nie jest podłączony.
Albo podaj skąd jesteś, to może komuś z forum będzie pasowało podjechać.
Dziękuje. Czekam na kolegę ma spojrzeć, ale mówił ze skoro po wyłączeniu fazy na pokoje nie ma żadnych dźwięków to musi to być kabel podpięty pod elektrykę, może wcale nie telefoniczny. Zobaczymy. Jestem z Gdyni, jak nic nie uda się wymyślić to poproszę może faktycznie ktoś z forum by spojrzał bo nawet nie wiem gdzie dzwonić po fachowca.
A tak z ciekawości, zrób zdjęcie tego kabla, z tą końcówką co jest w szafie. Najlepiej z bliska i w dobrej jakości i zamieść tu.
Wczoraj kolega sprawdził mi takim miernikiem do prądu czy w tym kablu jest prąd i nie ma. Było zero. Mówił ze to telefoniczny faktycznie. Oczywiście w momencie jak był to nie było dźwięków a wieczorem znowu się pojawiło wiec chyba będę sprawdzać za szafa może cos mi się uda. Widze ze pod listwa jest jakis kabel i może jest to ten telefoniczny ale od czego by miał spięcie?
Szafa jest drewniana więc może echo się roznosić i nie musi to być związane z tym przewodem.
Samo “zero” nie będzie skwierczeć w przewodzie, a jedynie gdzieś w miejscu wspólnego łączenia/słabego styku, jakaś puszka, gniazdko.
Znalazłam przyczynę
rozwaliłam trochę tył szafy żeby zobaczyć gdzie wychodzi ten kabelek. Patrzę a tam gniazdko. Jutro wołam sąsiada żeby zrobił dziurę w plecach tej szafki i odłączył te gniazdo na zawsze. Mam nadzieje ze się uda to zrobić ![]()

