Mój przypadek jak podkreśliłem był podobny. W rozdzielnicy / TNC/przez którą przelotowo przechodziło zasilanie do następnej wykonanej już w układzie TNS w której był wyłączni RI odłamał się “odchodzący” przewód N. Skutki takiej awarii takie same jak w przypadku braku ciągłości na torze N wył. RI 400V, który zasila różne odbiornik 1-fazowe. Przy takich samych na każdym z odbiorników odłoży się około 200V.
Chciałem kolegom zwrócić uwagę na informacje teoretyczne i praktyczne nt zabezpieczeń RCD, że są to teoretycznie wspaniałe urządzenia a praktycznie najbardziej zawodne. Powinno się je stosować w miejscach szczególnie sprzyjających porażeniu prądem. Nagminne stosowanie w każdej sytuacji (przy ich zawodności) sprzyja powstaniu strat jak w wątku. Jeśli struktura części przewodzących obcych jest prawidłowo połączona instalacją uziemiająco -wyrównawczą istnienie bardzo niewielkie prawdopodobieństwo zagrożenia porażeniowego a o to przede wszystkim chodzi.