DPX czy RBK problem z projektem

Witam

W projekcie wykonawczym mam obok ZK w zewnętrznej szafce PWP, DPX400A i wyzwalacz wzrostowy, 20 metrów dalej w rozdzielnicy głównej projektant wstawił ponownie DPX 400A (ale bez wyzwalacza). Projektant z tych wrażliwych i nie mogę się z nim dogadać o co chodzi w tym rozwiązaniu, do tej pory spotykałem się z takim rozwiązaniem

a)przy dużych odlegościach miedzy ZK i RG powielony rozłącznik

b) DPX w PWP, a w RG RBK1 (na przykład) i bezpieczniki np. gG300A.

Dłuższy wywód, a teraz pytanie jaki jest sens stosowanie na odcinku 20m 2 rozłączników o takim samym prądzie nominalnym (ani selektywności ani stopniowania)

DPX 400 zastosowany kaskadowo nic nie ma do selektywności – to tylko wytrzymałość prądowa rozłącznika. Selektywność należy zachować nastawami zabezpieczeń. A w tym wypadku DPX pełniący funkcję PWP nie musi mieć nawet członu zabezpieczeniowego bo nie taką funkcję pełni.

W takim rozwiązaniu nie widzę nic zdrożnego, pierwszy DPX pełni funkcję wył. ppoż.(pewnie też wyniesiony jest poza strefę pożarową budynku) a drugi, rozumiem pracuje szeregowo z pierwszym, stanowi wył. główny RG.

W czym problem?

Po pierwsze rzadko mam uwagi do projektu, ale w tym wypadku projekt zawiera wiele nie tylko niedoróbek ale i błędów (np. wyłącznik awaryjny prądu w ciągu technologicznym realizowany przez przekombinowany układ stycznikowo przekaźnikowy, kolejność oznaczeń, schemat rozdzielnicy niezgodny z rzutem….) a projektant nie z tych współpracujących z wykonawcą (powiedział wprost że wykonawca jest od roboty nie od myślenia :slight_smile: ) - czy jeżeli zastąpię drugiego DPX w RG rozłącznikiem RBK (zabezpieczenia gG400A) czy to będzie rozwiązaniem równoznacznym z dwoma DPX ?

Po pierwsze będzie to niezgodność z projektem a po drugie, zdolność wyłączająca rozłączników RBK oraz DPX trochę się różni na korzyść DPX, więc o równoważności nie można mówić. Ale tak, można zastosować rozwiązanie z rozłącznikiem bezpiecznikowym np RBK (choć szczerze …bardzo rzadko już takie widuje a zwłaszcza dla prądu o którym piszesz).

Jeżeli projekt jest prawidłowy nawet nie dyskutuję, projekt to projekt. Ten jest niezgodny sam z sobą. Ja jestem za drugim DPX (chociażby ze względu na większe bezpieczeństwo w sytuacji zwarciowej ). Jeszcze kwiatek numer 2 - ochronnik przepięciowy T1+T2 ma dobezpieczenie S303 80A i jest za DPX - według instrukcji dobezpieczenie powinno być gL125A - 3szt i montowane przed DPX. Proszę o weryfikację tego rozwiązania.

Pokaż ten projekt, tak będzie prościej.

Więc po co chcesz go zamieniać na RBK (jak napisałeś wyżej) ? Nie bardzo rozumiem, gdzie widzisz problem w tym rozwiązaniu (2 x DPX).

Jeżeli w projekcie widzisz rażące niedopatrzenia projektanta a on nie potrafi ich “obronić”, do tego jest z nim ciężki kontakt ustny, proponuje przejść na formę pisemną … będziecie zmuszeni przejść na inny poziom komunikacji wraz z popartymi uzasadnieniami swoich racji.

Musisz się jednak liczyć z konsekwencjami za opóźnienia robót, jeżeli to Twoje tezy nie będą miały poparcia w przepisach i normach.

Jeżeli jesteś pewny swoich racji, zgłoś je inwestorowi, myślę, że jemu powinno najbardziej zależeć na prawidłowych rozwiązaniach i nie pozwoli na ignorowanie wykonawcy przez projektanta w stylu :

Podsumowując, jak widzisz Twój pierwszy “sprzeciw” dotyczący dwóch rozłączników DPX zamontowanych kaskadowo nie bardzo się broni, więc dobrze przemyśl kolejne. Jednak to projektant ponosi odpowiedzialność za swoje rozwiązania a wykonawca, oczywiście, ma obowiązek zwrócić uwagę na nieprawidłowości i rozwiązać je z projektantem.

Witam

Dziękuję za odpowiedzi, w dniu dzisiejszym miałem spotkanie, z powołanym przez inwestora (tutaj użyję zwrotu inwestora) koordynatorem robót elektrycznych - wszystkie tematy załatwiam z nim, spisaliśmy listę tematów, itp - on będzie między mną a projektantem - zobaczymy - na razie początek obiecujący.

Co do “sprzeciwu” - uważam, lepiej kilka razy się zapytać niż raz zepsuć. Współpracowałem z wieloma projektantami, różnymi projektami i prawie zawsze na moje pytania dostawałem odpowiedź. Co do przepisów, norm nie jeden raz otrzymałem odpowiedź “ tak robię od zawsze i jest dobrze” - dlatego sięgam do różnych źródeł.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc.

1 polubienie

Jeżeli chodzi o DPX’a to koledzy odpowiedzieli na Twoje pytania czy wątpliwości. Dodam, że zmiana z DPX’a na RBK jest zmianą, na którą powinien przystać projektant, więc nie możesz tak o sobie wymienić tego aparatu. Oba pełnią tutaj funkcję rozłącznika, w pierwszym urządzenia wykonawczego pożarowego wyłącznika prądu (PWP), a w drugim rozłącznika instalacji wewnątrz obiektu.

Co do ogranicznika przepięć to tutaj dwie kwestie - po pierwsze nie zabezpieczamy ograniczników wyłącznikami nadmiarowoprądowymi - należy stosować bezpieczniki.

Zapis o gL125A w instrukcji znaczy tyle, że zabezpieczenie przetężeniowe poprzedzające powinno być mniejsze bądź równe gL125A. Jeżeli tak nie jest, to ogranicznik należy “dobiezpieczyć”.

Fragmenty dwóch rozdzielnic, stycznik 3P 160A - miał pełnić rolę wyłącznika bezpieczeństwa (już zmienione) zostanie wykorzystany układ wzrostowy na DPX. W weekend postaram się podrzucić jeszcze kilka przykładów.

Trudno to jednoznacznie oceniać. Różnica między układem na styczniku a rozłącznikiem z wyzwalaczem wzrostowym jest taka, że po zaniku napięcia rozłącznik pozostanie dalej załączony a stycznik się wyłącza i może np wymagać ręcznego zasterowania (jakieś względy bezpieczeństwa). Dlatego tu głos ostateczny powinien mieć projektant (tak sądzę).

Ponadto, przerwa (np. przepalony bezpiecznik) w obwodzie wyzwalacza wzrostowego rozłącznika uniemożliwia awaryjne zatrzymanie, co nie zawsze jest akceptowalne.

Ogólnie rzecz biorąc wyłacznik bezpieczeństwa powinien spełniać wiele innych wymagań … jego zadziałanie - pewne a “reset” musi być świadomy. Takie układy obecnie budowane sa z dedykowanych przekaźników.

Moim zdaniem, wiele zależy od warunków pracy urządzenia, czy linii produkcyjnej i priorytetów awaryjnego wyłączenia.