Dotyczy pomiarów rezystancji izolacji

Witam wszystkich na forum.Moje pytanie brzmi. Czy istnieją przepisy,normy, które w sposób jednoznaczny określają do jakiej wysokości wykonuje się badania rezystancji przewodów(nie chodzi mnie obadania natężenia oświetlenia) Petrof

Witam Kolegę " Petrof " i wszystkich Kolegów na FORUM.

Nie ma takich przepisów. Badamy wszystkie przewody, które podlegają pomiarom bez względu na ich wysokość.
Może konkretny przykład o co Koledze chodzi.

Oprawy oświetleniowe znajdują się na wysokości 6 m. czybadamy w tym przypadku rezystację izolacji i pętlę zwarcia. Petrof

Witam Kolegę " Petrof " i wszystkich Kolegów na FORUM.
1. Rezystancja izolacji.
Czy lampy będą na wys. 2m czy 6m to nie ma znaczenia, przecież te przewody i tak są wyprowadzone z rozdzielni na wys. 1m.
2. Pętla zwarciowa.
Pomiary nowych, remontowanych czy modernizowanych instalacji należy zawsze wykonać.
Przy pomiarach okresowych pomiary częstość pomiarów opraw do wysokości 2,5m może być inna od opraw na wys. 6m.
3. Częstotliwość pomiarów.
To jest zależne od b. wielu czynników dlatego powinno to być określone w instrukcji eksploatacji instalacji i urządzeń elektrycznych dla danego obiektu.

Takie jest moje zdanie. Zapewne inni Koledzy jeszcze coś pomogą.

Witam,
Izolacja instalacji (przewodów zasilających) jest tym GŁÓWNYM czynnikiem od którego zależy ochrona przeciwporażeniowa. Wszelkie różnicówki, pętle zwarcia, bezpieczniki są elementami WTÓRNYMI. Jeżeli będzie zapewniona dobra izolacja - to przy NORMALNEJ eksploatacji nic złego nikomu się nie stanie. Nie bez kozery wg starych oznaczeń izolacja jest nazywana jako ochrona podstawowa. Tak to jest i podobno w nowelizacji norm ma się wrócić do tego nazewnictwa. Ale to na marginesie…
Jeżeli na wysokości nawet 10 metrów nastąpi uszkodzenie izolacji (na wskutek jej słabego stanu technicznego, przetarcia spowodowanego czynnikami zewnętrznymi, wpływem gryzoni, etc. i spowoduje to zwarcie fazy do konstrukcji metalowej np.: dźwigara, konstrukcji dachu, etc, to pojawić się może niebezpieczne napięcie rażenia na dolnych, dostępnych ludziom częściach tych konstrukcji. Czy zadziała ochrona dodatkowa (wg starego nazewnictwa) - to sprawa pomiarów pętli zwarcia, skuteczności zadziałania wyłączników RCD (jeśli jest). Ale pomiar rezystancji izolacji (Rizol) jest wg mnie podstawowym elementem który należy kontrolować. Jeżeli jej stan jest kiepski lub postępuje jego degradacja na przełomie kilku pomiarów w kolejnych latach - należy wcześniej przewidzieć jej (instalacji) remont lub modernizację. Po to między innymi są nasze pomiary… I taki zakres!

Witam Kolegę “Dick” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Do wypowiedzi Kolegi mogę dodać tylko tyle:
Ja bym tego lepiej nie napisał. Moje gratulację.
Ps.
Jako moderator pozwoliłem sobie na pewne uzupełnienia Kolegi postu, oczywiście bez zmiany merytorycznej treści. Jeśli coś źle to przywrócę oryginał.

Ps.
Jako moderator pozwoliłem sobie na pewne uzupełnienia Kolegi postu, oczywiście bez zmiany merytorycznej treści. Jeśli coś źle to przywrócę oryginał.

Jako “staremu piernikowi” zdarza mi się nazywać RCD różnicówką i tak mi chyba pozostanie… Dla dobra ogółu i czytelności posta - zmiany jak najbardziej na miejscu…

Dziękuje wszystkim za wypowiedzi.Otworzyliście mnie “oczy na świat”
Z pozdrowieniami Petrof

Witam Kolegę Dick i wszystkich Kolegów na forum.
Jako że autor wątku go zakończył dodam jeszcze jedno odnoście nazewnictwa.
Spotkałem się z takimi nazwami:

  1. Wyłącznik różnicowoprądowy,
  2. Wyłącznik różnicowoprądowy RCD,
  3. Wyłącznik różnicowoprądowy FI,
  4. Wyłącznik różnicowoprądowy RCD/FI,
  5. Wyłącznik RCD,
  6. Wyłącznik FI,
  7. Wyłącznik RCD/FI.
    Moim zdaniem, każda z mich jest poprawna, lecz najbardziej czytelna jest nr 2. Mam również pewne zastrzeżenia, co do nazw FI z powodu, że przychodzimy do UNII a tam jest RCD.
    Ja bym wybrał dwie opcję nr 1 i 5.
    Nr 1 i 2 - pisząc w publikacjach.
    Nr 5 - pisząc np.: na forum.

Witam!
Z góry przepraszam za tzw. “odgrzewanie starego kotleta” czyli przywracanie wątku do życia, ale chciałbym lekko rozwinąć pytanie z zagadnieniem poruszonym przez kol. petrof. :confused:
Mianowicie chciałbym się dowiedzieć, jak podchodzić do badań (pomiarów) rezystancji izolacji opraw oświetleniowych zewnętrznych wykonanych w drugiej klasie w odniesieniu do wysokości ich montażu. Chodzi mi o aspekt prawny jak i o typową metodologię działania. Szczerze mówiąc nie spotkałem się jeszcze z tym by ktoś tego typu pomiary wykonywał (tzn. wykonać pewnie by można - podobnie jak badanie elektronarzędzi wyk. w drugiej klasie - czy tak?) w sensie, że nie spotkałem nigdzie dokumentacji (protokołów) odzwierciedlających przeprowadzanie takowych. :unamused:
Czy ktoś może parał się bliżej powyższym zagadnieniem lub to nawet w ramach swych zawodowych obowiązków wykonywał?
Z góry thnx za jakiekolwiek informacje!

Ps. Na forum SEP znalazłem [u]taką wypowiedź[/u], ale wg mnie nic do dyskusji nie wnosi oprócz stwierdzenia typu “nie bo nie”. Dla mnie to troszkę za mało. Od dogmatów to jest Papież a nie użytkownik forum. :wink:

Normalnie w oprawach w IIkl ochrony pomiaru rezystancji izolacji najczęściej bez rozbierania lampy nie wykonasz, zazwyczaj jest jakis zapłonnik lub zródło światła co taki pomiar “zepsuje” lub Ty przy pomiarze cos uszkodzisz.
Zatem nauczony doswiadczeniem przed podpisaniem umowy musisz sobie wliczyć dodatkowe koszty i czas pracy, albo robisz inne zastrzeżenia.