Domofon BTICINO - lokalizacja usterki

Witam!

Cztery miesiące temu zamontowałem w systemie dwuprzewodowym urządzenia tego producenta.
Aparaty wewnętrzne SPRINT, zaś moduł foniczny SFERA. Aparatów jest dziesięć.
Nie została jednak położona nowa instalacja lecz wykorzystano istniejące około dwudziestoletnie przewody.
Myślę, że układ został skonfigurowany poprawnie, ponieważ wszystko działało bez zarzutu. Dziś jednak otrzymałem informację, że pojawił się problem.
Otóż podobno w momencie wywołania pierwszego mieszkania sygnał pojawia się w wywoływanym pierwszym aparacie, ale również w ostatnim.
Nie wiem czy identyczna sytuacja jest w przypadku wywołania ostatniego aparatu.
W tej chwili jest to jedyna informacja jaką posiadam.
Jutro mam zamiar udać się na miejsce, jednak chciałbym mieć jakikolwiek punkt zaczepienia, który ukierunkuje tok dalszych czynności.
Do tej pory nie miałem do czynienia z tymi urządzeniami.
Może którychś z kolegów miał/ma do czynienia z tymi urządzeniami?

Witam Krzysiu

Mam przed sobą papierowe wydanie katalogu po polsku firmy bticino.
Są tu aplikacje i wiele danych.
SPRINTjest w wersji audio i wideo, który TY masz?

Byłem w tym roku w lutym na spotkaniu firmy LEGRAND. Temat dotyczył wyrobów **bticino.**Szkolenie prowadził Ernest Cichoń.
W Polsce właśnie Legrand jest przedstawicielem tej włoskiej firmy.
Samymi wyrobami (tymi nowymi) jeszcze się nie zajmowałem.

STANCA

Witam!

Rzeczwicie nie zaznaczylem, ze nie chodzi o wideo.
Jedyny pomysl jaki teraz przychodzi mi do glowy jest taki, ze aparat w ostatnim dziesiatym mieszkaniu nie ‘‘widzi’’ zworki 0, ale rozpoznaje tylko sama zworke 1. Zas taka zworka jest równiez w aparacie zamontowanym w mieszkaniu nr1. Czyli oba domofony traktowane sa tak jakby znajdowaly sie w jednym lokalu. Po prostu maja jeden adres.
Jezeli moj tok rozumowania jest sluszny, to w przypadku wywolania ostatniego mieszkania ten aparat powinien milczec.
Ale z tym musze poczekac do jutra.

P.S.
Sory za polskie znaki a raczej ich brak.

Witam!

Moje wczorajsze przypuszczenia okazały się słuszne. Wywołanie ostatniego dziesiątego mieszkania nie było możliwe. Czyli system nie “widzi” tego aparatu.
Jednak gdy zdemontowałem aparat z ostatniego mieszkania i przyłączyłem go bezpośrednio do panela zewnętrznego, wtedy okazało się, że system działa tak jak należy. Po ponownym jego zamontowaniu wszystko zaczęło działać poprawnie.
Najprawdopodobniej odłączenie zasilania zadziałało jak reset systemu.
Mój irlandzki przyjaciel skomentował sytuację jednym zdaniem: This is black magic.
Chyba trafnym.

To już nawet w elektryce przyszło nam stosować sie do zasady , że jak nie jedzie to trzeba “wysiąść i wsiąść” ? Ehhh zycie … Ale działa :wink:.