Dokumentacja powykonawcza??

Kiedy można wykonać taką dokumentację i czy np. sugerowanie wykonawców że zrobi się dokumentację powykonawczą zwalnia od projektu?? Kto w ogóle musi się podpisać pod taką dokumentacją?? Dokładnie chodzi mi o modernizację jednego piętra dla celów biurowych. Chciałbym obejrzeć projekt, ale moi szefowie twierdzą że tak będzie taniej a też dobrze…

witam Kolegę:)
Prawo Budowlane

Art. 22. Do podstawowych obowiązków kierownika budowy należy:

8 ) przygotowanie dokumentacji powykonawczej obiektu budowlanego;

W obiektach prostych, gdzie nie jest wymagane pozwolenie na budowę i nie ma ingerencji w układ pomiarowy wiem, że czasami projekt jest odpuszczany. Pozostaje pytanie, czy wykonana instalacja będzie zgodna z obowiązującymi przepisami?? Kto odpowie za błędy, złe rozwiązania, brak ochrony itp, itp.
Moim zdaniem projekt powinien być opracowany, instalacja wykonana wg niego a ewentualne zmiany należy nanieść na nim.

dokumentację powykonawczą wykonuje wykonawca robót nanosząc na projekt ewentualne zmiany. Pod dokumentacją odbiorową podpisuje się kierownik robót i on ją sporządza.
Jeżeli chodzi o sporządzenie projektu na modernizację piętra zdecydowanie zalecam jej wykonanie.

Ad1. Ok, czy mogę jakoś “wymusić” wykonanie projektu?
Ad2. Chodzi mi o podpis pod dokumentacją wykonawczą, czy musi być podpisana przez osobę z uprawnieniami budowlanymi i sprawdzona też przez taką osobę. Bo czy wtedy to faktycznie będzie taniej?? I o ile??

AD 1) Jako inwestor mogę postawić takie żądanie.
AD 2) Kierownikiem robót może być tylko i wyłącznie osoba z uprawnieniami budowlanymi.

Witam Kolegów

Ad1. Wymusić kolega Yeremi nie musi, wystarczy zażądać od wykonawcy robót takiej dokumentacji bo jego obowiązkiem jest sporządzenie jej po zakończeniu robót. Jeśli nie chce jej sporządzić no to cóż, istnieją różne środki przymusu bezpośredniego, między innymi groźba wstrzymania zapłaty za wykonane roboty do czasu dostarczenia dokumentacji.

Ad2a. Kierownik budowy to zazwyczaj osoba z uprawnieniami budowlanymi.

Ad2b. Za sporządzenie dokumentacji powykonawczej zasadniczo nie płaci się osobno, jest to po prostu wliczone w cene kontraktu czy umowy, w umowach z którymi miałem do czynienia jest klauzula o wykonaniu dokumentacji powykonawczej w dziale “Obowiązki wykonawcy robót”. Ponadto, do czasu dostarczenia kompletnej dokumentcji powykonawczej roboty uważa się za niezakończone, w związku z czym wykonawcy nie przysługuje prawo do całkowitej zapłaty za roboty.

Pozdrawiam
Yanc

Witam!

Wyjaśnił wszystko kolega opornik. Ale wy koledzy chcecie zaoszczędzić pieniądze na wykonaniu projektu. Ale chcecie mieć dokumentację przynajmniej powykonawczą.
Więc po wykonaniu prac wymuszacie na wykonawcy by dodatkowo wykonał dokumentację, za którą nie poniesiecie żadnych kosztów.
Takie rzeczy należy zawrzeć w umowie.

Witam Kolegów
Na temat konieczności wykonania projektu można dyskutować, jednak jego brak może rodzić nieporozumienia: wykonawca twierdzi, że zrobił to, co ustalono, a inwestor - że inaczej. Jeśli jest projekt to wystarczy do niego zajżeć i wiadomo, czy instalacja jest wykonana tak, jak zlecił inwestor, czy nie. Ponadto projektant odpowiada za błędy typu źle dobrane przekroje przewodów, zabezpieczenia czy urządzenia.
Jeśli chodzi o dokumentację powykonawczą, to najlepiej zawrzeć odpowiedni zapis w umowie lub punkt w kosztorysie. Czasami występuję jako inwestor i praktyka uczy, że należy wykonać projekt przed zleceniem pracy, żeby wykonawca dokładnie wiedział co ma zrobić i jakie materiały zastosować, a w umowie zawrzeć konieczność wykonania dokumentacji powykonawczej (jeśli w trakcie realizacji nie było żadnych zmian ze strony inwestora, to wykonawca jest “do przody” bo tylko kopiuje projekt). Jest dla mnie oczywiste, że za pracę (wykonanie dokumentacji) należy zapłacić.
Kolego “kkas12”: wykonanie dokumentacji powykonawczej jest obowiązkiem wykonawcy i jeśli w ofercie nie policzy kosztów jej wykonania to znaczy, że chce ją wykonać za darmo i ma do tego prawo.

Witam kolegów

Święte słowa kolego Adamie. Jak napisałem powyżej: punkt o dokumentacji powykonawczej jest praktycznie w każdej umowie która podpisuję, i uważam że jest to normalne i jasne postawienie sprawy.

Pozdrawiam
Yanc

Witam!

Nigdy nie spotkałem się by inwestor żądał wykonania dokumentacji powykonawczej jeśli prace zostały wykonane zgodnie z projektem.

Natomiast ewentualne zmiany wynikłe w trakcie wykonywania prac mogą świadczyć o tym, że inwestor nie bardzo wiedział czego wymagać od projektanta, gdy wykonanie owego projektu zlecał a udostępniając wykonawcy “ślepy kosztorys” doskonale wiedział, że zawartość projektu ulegnie zmianie a w związku z tym również zakres prac.
Obecnie coraz częściej można spotkać tego typu"inwestorów", których apetyt rośnie w miarę jedzenia a niestety nie idą za tym środki finansowe.

Najprościej jest wymusić na wykonawcy uporządkowanie dokumentacji, nawet gdy na wstępie nie było o tym mowy.

witam Kolegów:)
Nie bardzo rozumię Waszych rozważań na temat dokumentacji.
Otóż projekt powinien (a może musi) być wykonany. Na podstawie dokumentacji i ewentualnie kosztorysu wykonawca składa ofertę. Po jej przyjęciu rozpoczyna prace wg projektu. Zmiany w stosunku do projektu muszą być akceptowane przez autora.
Jeżeli zmian nie ma to na etapie odbioru wykonawca-kierownik budowy opisuje projek “Instalacja została wykonana zgodnie z projektem” i “Stanowi dokumentację powykonawczą”.
Podobną klauzulę należy umieścić na poprawionym projekcie wcześniej zaakceptowanym przez projektanta.
W całym cyklu inwestycujnym kilka osób ma swoje obowiązki i należy ich przestrzegać.

Najczęściej kierownik posiada pieczątke “dokumentacja powykonawcza” i na projekcie odciska swój ślad, przy okazji dokłada protokóły z pomiarów i “kartki” z ewentualnymi zmianami.
Wszystko zależy od zawartoścu umowy między wykonawcą i inwestorem.
Małe instalacje: dokumentację powykonawczą często wykonuje ekipa pomiarowa - trochę bardziej rozbudowany protokół z pomiarów.

Witam

Jesli mi wiadomo to prawo reguluje status zaistnienia dokumentacji powykonawczej jezeli nie ma projektu budowlanego lub wykonawczego i to nie podlega dyskusji. Bardzo czesto pojawia sie jedynie zakres rzeczowo-finansowy. Jezeli nawet nie ma wzmianki o projekcie powykonawczym to i tak na wykonawcy ciazy obowiazek jej wykonania czy sobie ja wkalkulowal czy nie. Jesli jest projekt budowlany lub wykonwczy to jak juz ktos wspomnial wystarczy go podpisac jako powykonawczy i naniesc stosowne zmiany. Z innymi praktykami sie nie spotkalem.
Pozdrowka

Adam

Witam Kolegów
Kolega “kkas12” napisał:
“ewentualne zmiany wynikłe w trakcie wykonywania prac mogą świadczyć o tym, że inwestor nie bardzo wiedział czego wymagać od projektanta, gdy wykonanie owego projektu zlecał a udostępniając wykonawcy “ślepy kosztorys” doskonale wiedział, że zawartość projektu ulegnie zmianie a w związku z tym również zakres prac.”
Jest to prawda, gdy budowa trwa krótko (np. kilkanaście tygodni w przypadku domku jednorodzinnego). Jednak gdy budowa obiektu przemysłowego trwa kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy (wymóg technologiczny), wówczas zmiany w projekcie wynikają często z powodu wprowadzania nowych, lepszych urządzeń, technologii i rozwiązań, a nie z powodu “widzimisię” inwestora. Ale chyba za bardzo odbiegamy od tematu.
Kolega “opornik” napisał:
“Jeżeli zmian nie ma to na etapie odbioru wykonawca-kierownik budowy opisuje projek “Instalacja została wykonana zgodnie z projektem” i “Stanowi dokumentację powykonawczą”.
Podobną klauzulę należy umieścić na poprawionym projekcie wcześniej zaakceptowanym przez projektanta.”
Podoba mi się takie rozwiązanie. Jest jasne, proste, tanie i do przyjęcia dla obu stron. Sam na to nie wpadłem (na szczęście odbierałem tylko kilka inwestycji) a i wykonawcy nigdy tego nie zaproponowali, choć za wykonanie dokumentacji powykonawczej nie dostawali za dużo pieniędzy. Dziękuję za podpowiedź, Kolego “opornik”

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Koledzy, już prawie cały ten wątek wyjaśnili i moje zdanie jest podobne ale dodam swoje 3 grosze.
W omawianym obiekcie dokumentacja powykonawcza mysi być.
Roboty mogą być wykonywane (realizowane) bez projektu. Wielokrotnie tak wykonywałem gdy inwestor nie miał czasu na wstępne uzgodnienia projektowe i mówił “wszystko wyjdzie w trakcie remontu”. Wszystko zależy od bardzo precyzyjnej umowy w której określa się stosowane katalogi (np. KNR’y) i stawkę za roboczogodzinę. W takim przypadku realizacja prac powinna być nadzorowana przez kierownika budowy z uprawnieniami budowlanymi.

W przypadku, gdy firma wykonuje roboty na postawie projektu opracowanego przez uprawnione do tego osoby i jeżeli nie wystąpiły żadne zmiany, to tak jak napisał Kolega Jacek (opornik) wystarczy odpowiednia adnotacja na projekcie podstawowym.

Jeżeli zmiany w instalacji są znikome, to można wykonać poprawki na istniejącym projekcie przedwykonawczym + podpis projektanta. Natomiast gdy zmian jest więcej to inwestor może żądać nowego projektu powykonawczego. Kto za to zapłaci, to jest związane z umową, z czyjej winy zmiany wynikły itd.

Kolega Krystyn napisał:
“W omawianym obiekcie dokumentacja powykonawcza mysi być.
Roboty mogą być wykonywane (realizowane) bez projektu. Wielokrotnie tak wykonywałem gdy inwestor nie miał czasu na wstępne uzgodnienia projektowe i mówił “wszystko wyjdzie w trakcie remontu”. Wszystko zależy od bardzo precyzyjnej umowy w której określa się stosowane katalogi (np. KNR’y) i stawkę za roboczogodzinę. W takim przypadku realizacja prac powinna być nadzorowana przez kierownika budowy z uprawnieniami budowlanymi.”
I zgadzam się,że dokumentacja powykonawcza musi być.Ma ją prawdopodobnie wykonać Wykonawca instalacji elektrycznych.
I tu moje pytanie:Czy Wykonawca instalacji elektrycznych nie posiadający uprawnień do projektowania może taką,powykonawczą dokumentacje wykonać.Myślę,że nie.A więc następny koszt,jaki zostanie przerzucony na Wykonawcę przez Inwestora [z powodu braku dokumentacji technicznej przed rozpoczęciem robót] a co za tym idzie,zmniejszenie ustalonego wynagrodzenia,gdyż Wykonawca musi zlecić opracowanie dokumentacji powykonawczej osobie z uprawnieniami no i za nią ZAPŁACIĆ.

Witam Kolegę “elektron” i pozostałych Kolegów
Kolega “elektron” napisał:
"I zgadzam się,że dokumentacja powykonawcza musi być.Ma ją prawdopodobnie wykonać Wykonawca instalacji elektrycznych. "
oraz:
“A więc następny koszt,jaki zostanie przerzucony na Wykonawcę przez Inwestora [z powodu braku dokumentacji technicznej przed rozpoczęciem robót] a co za tym idzie,zmniejszenie ustalonego wynagrodzenia,gdyż Wykonawca musi zlecić opracowanie dokumentacji powykonawczej osobie z uprawnieniami no i za nią ZAPŁACIĆ.”
Kolego “elektron”, wykonawca podejmując się wykonania pracy wie, czy jest projekt, czy go nie ma. Jeśli nie ma projektu, to oczywiste powinno dla niego być, że będzie musiał wykonać dokumentację powykonawczą i powinien wliczyć koszt jej wykonania w koszt całej inwestycji. Wykonawca, który nie zna swoich obowiązków (wykonanie dokumentacji powykonawczej) powinien zmienić zawód.
Niestety, w dzisiejszych czasach często bywa tak, że wykonawca podejmuje się prac nie ustalając dokładnie z inwestorem, co ma być zrobione i za ile, bo “jakoś się dogadamy”; inwestor w ten sposób chce obniżyć koszty, a wykonawca "załapać robote"i jak najwięcej zarobić. W moim przekonaniu takie postępowanie jest naganne i szkodzi elektrykom jako grupie zawodowej.

Witam Kolegę “elektron” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kto poniesie koszty dokumentacji powykonawczej, to jak napisałam wcześniej powinno być zawarte w umowie. W przypadku gdy wykonawca nie posiada uprawnień budowlanych, to tym bardziej powinien temat ten uzgodnić przed przystąpieniem do robót.
Każdy wykonawca powinien sobie zdawać sprawę, że aby oddać robotę musi wykonać projekt powykonawczy lub nanieść zmiany na projekcie inwestora itp.
Inwestor zleca wykonawcy daną robotę za ustaloną kwotę. Inwestorem może być osoba nie mająca zielonego pojęcia o przepisach elektrycznych. Wykonawca musi wykonać roboty elektryczne, pomiary i dokumentację powykonawczą.

Od 2 m-cy uzgadniam modernizację instalacji w niedużym zakładzie produkcyjnym.
Pierwsze pytanie inwestora “a ile taka modernizacja będzie kosztować?”.
Jako, że inwestor nie ma projektu, to powiedziałem że najpierw wykonam projekt instalacji z uzgodnieniami wymagań inwestora wraz z kosztorysem inwestorskim i ślepym oraz podałem kwotę ile to będzie kosztować. Na co inwestor się zgodził.
Następnie powiedziałem inwestorowi, że gdy będzie miał projekt i kosztorys ślepy, to może zadać zapytania ofertowe kilku firmom i wybrać albo naszą albo inną (tańszą) do wykonania modernizacji instalacji.
Również zwróciłem uwagę inwestorowi, że wykonamy roboty (oczywiście z pomiarami) z wykonaniem projektu powykonawczego lub naniesieniu zmian na projekcie inwestorskim jeżeli będą to drobne poprawki.
Ps.
Widzę, że w tym samym czasie pisaliśmy post a Kolegą Adamem i widzę również, że mamy bardzo podobne zdanie na ten temat.

Zupełnie jak w bajce " a potem żyli długo i szczęśliwie"
A teraz poważnie oby wszyscy inwestorzy tak działali.

no tak. Tylko że jak ktoś tworzy bez projektu, według dajmy na to uzgodnień, i nie ma uprawnień budowlanych to jaki sens ma przerysowanie tego co stworzył na papier przez osobe z uprawnieniami…??