Długości lini energetycznych

Witam.

Jakie w praktyce są stosowane maksymalne długości lini energetycznych (od transformatora do najodleglejszego odbiorcy/rozdzielni itp)zarówno napowietrznych jak i kablowych dla napięć 0,4;15;110;220 i 400 kV?

Witam

długość lini liczy się od pola liniowego jednej rozdzielni do pola liniowego drygiej rozdzielni a ni etransformatora (no chyba ze pole transformatorowe jest jednocześni eliniowym co w stacjach NN zdaża się baaardzo żadko)

długości lini maą zazwyczaj sto kilkanaści ekm dl alinii 110 220 i 400 kV AC dokłądne dane musiał bym poszukac a to może potrwać
dla lini prądu stałego to ze Szwecja kabel nas łączy ale też nie pamiętam jego długości

Nawiązując do wątku, interesuje mnie jeszcze jak to jest z linią telefoniczną, gdzie napięcie zaledwie ok 60 V musi wystarczyć na pokonanie czasem kilkunastu km od centrali do abonenta, gdzie przecież nie mamy światłowodów, tylko miedź.

Witam

Linia telefoniczna abonencka nie może być dowolnie długa. Jej długość jest ograniczona z jednej strony rezystancją pary przewodów, która nie może być większa o ile się nie mylę od 1000 lub 1200

Witam Kolegów
Trudno określić maksymalną długość linii. Wszystko uzależnione jest od układu sieci w jakim ma linia pracować. Trzeba sprawdzić wiele parametrów jakości energii dostarczanej tą linią do odbiorcy (m.in. poziom napięcia na końcu linii itp). Dla obliczeń teoretycznych należałoby się pewnie zagłebić w zjawiska falowe i równania linii długiej, wtedy znajdzie się pewne “krytyczne” długości linii. W praktyce, co może dziwnie zabrzmi linia będzie “tak długa jak to jest potrzebne”, jeśli tylko ostatni odbiorca, “podczepiony” do jej końca będzie miał energię odpowiedniej jakości. ( przypadku dużych odbiorców nie są przecież rzadkością się kilku kilometrowe linie kablowe 110 kV)
Pozdrawiam

ponoć można było to określić na podstawie równania telegrafistów tzn, max długości lini
jak znaję postać tego równani ato postaram się zapodać chyba ze mnie ktoś uprzedzi

Witam szanownych Kolegów.
Z tego co pamiętam ze studiów, w dużym zaokrągleniu można przyjąć, że długość linii energetycznych, która z dużym prawdopodobieństwem spełni swoje zadanie (czyli prześle energię o poprawnych parametrach) określa reguła: 1kV - 1km, gdzie kV oznacza napięcie na jakim pracuje linia.
Swoim doświadczeniem zawodowym mogę potwierdzić, że ta reguła sprawdza się przy sieciach napowietrznych 0,4 kV. Na końcach linii nn dłuższych niż 1 km jest duże prawdopodobieństwo wystąpienia spadków napięcia poniżej dopuszczalnych. Nie będę się zagłębiał w to, że zależy to od wielu czynników takich jak zastosowane przekroje przewodów i obciążenie linii i pewnie ta reguła w wielu przypadkach może się nie sprawdzić. Chciałem tylko podpowiedzieć pewną regułę.
Pozdrawiam

Witam .O max. długościach linii elektroenergetycznych na rożnych poziomach napięcia decydują różne czynniki. Przy liniach nn decydującym kryterium ograniczającym jej długość zazwyczaj jest kwestja ochrony przeciwporażeniowej na jej końcu . przy liniach SN szczególnie terenowych napowietrznych decydują straty napięcia. Pewne ograniczenia nakłada też EAZ. Przy liniach przesyłowych NN decydująca jest stabilność systemu EE, kwestja rozchylenia wektorów napięcia na obu końcach i jeszcze bardzo wiele czynników. Naszczęście nasz kraj nie jest zbyt rozległy i nie mamy wielkich z tym problemów. Gorzej mają operatorzy tak rozległych systemów jak Rosja, Kanada, USA. Pozdrawiam marcin714