Długość przewodu przyłączeniowego urządzeń

Witam Szanownych Kolegów .

Po wymianie instalacji elektrycznej zamontowałem w kuchni Klientki gniazda wtykowe na wysokości 120 cm od podłogi.

Klientka kupiła chłodziarko zamrażarkę która ma … za krótki przewód przyłączeniowy raptem ma 124 cm. Gniazdo jest po lewj strony lodówki a przewód przyłączeniowy jest wyprowadzony z prawej strony i brakuje około 15-20 cm aby zasilic urządzenie.

Czy jest norma określająca jaki powinien być długi sznur przyłączeniowy do urządzenia . Wysłałem e-maila do kilku producentów tego typu urządzeń i najczęściej mam odpowiedź ze normą jest długość około 150 cm (ale nikt nie podał mi gdzie jest ta norma). Importer tego urządzenia stwierdził ze faktycznie … TEN MODEL MA ZA KRÓTKI PRZEWÓD i albo odpłatnie mi wymienią na dłuższy albo przedłużacz lub najgorszy wariant wymienić we własnym zakresie ale wtedy cofną 3-letnią gwarancję na całe urządzenie.

Prosze o pomoc czy Ktoś zna normę o która pytam ?

Witam
W kuchni to u mnie gniazda wychodzą na pięciu poziomach. Zapomnij o robieniu kuchni bez projektu rozmieszczenia gniazdek i innych instalacji. Gdzie gniazda w kuchni mają być decyduje pan od mebli i innych urządzeń. Elektryk dostaje rysunek i robi na odpowiedzialność tego co kuchnie projektował.
Wyszedłeś przed szereg, na swoją odpowiedzialność.
Każdy z nas kiedyś w kuchni miał jakieś problemy.

Nie ma projektu kuchni, za próg nie wchodzimy!

STANCA

Producenci działają w myśl zasady “każdy wój na swój strój”. Miałem podobny problem gdy córka kupiła piekarnik do zabudowy. Gniazdko zabudowane nad piekarnikiem okazało się dla niego niedostępne, miał przewód długości 1m wypuszczony z dołu urządzenia. Po obejrzeniu że piekarnik ma zaciski przyłączeniowe dostępne, odkręceniu osłonki (dwie śrubki) kupiłem 1,5m właściwy i niemal identyczny przewód z wtyczką i firmowo zarobionymi końcówkami i wymieniłem.
Oczywięcie nieco inaczej wygląda sprawa gdy się wykonuje u kogoś usługę. Moje prywatne zdanie jest takie że tego rodzaju wymiana przewodu powinna skutkować utratą gwarancji jedynie gdyby użyty został niewłaściwy przewód, bez dopuszczenia (CE) lub nieprawidłowo zamontowany.

Witam!

Ma rację kolega Stanisław czy ktoś się z tym godzi czy nie.
Dzisiejsze coraz bogatsze wyposazenie kuchni oferowane przez profesjonalne firmy zajmujące się wyposażeniem tego pomieszczenia wymaga pełnej współpracy z elektrykiem.

Wydaje się, że w wypowiedzi kolegi mar_cik brak słowa >nie<.
Jeśli tak to mam podobne zdanie jak kolega.

No włąśnie, zgadzam się. I jak to ma się do robienia projektu instalacji elektrycznej gdy nie wiadomo gdzie rozmieszczone sa urządzenia w kuchnii. Inwestor a dokładniej żona inwestora zaczyna zastanawiać się jak będzie wygladać kuchnia gdy stoją już mury, bo wtedy potrafi sobie wyobrazić co i jak będzie wyglądać.

Z rzutu kuchni na papierze inwestorki nigdy nie wyobrażą sobie jak kuchnia ma wyglądać.

Kurcze, nie wiem gdzie brakuje “nie” Kolego Krzysiu.
Odnośnie projektów mam podobne zdanie, powinno się je robić (chociaż w mieszkaniu córki mimo projektu wyszła heca z przewodem). Tylko znajdźcie “inwestora”, który za to cokolwiek zapłaci.

Kuchnia to nie totolotek i zgadywanka. Biorąc robotę zaczynam od: Nie wchodzę do kuchni bez projektu meblarza.
Jego cyrk jego małpy. Często meblarz przywozi wszelkie urządzenia do swoich mebli. Pod jego urządzenia i projekt mnie musi się zgadzać.
Wracając do pytania kolegi jw. Robić należy u kumatych i takich co za wszystko płacą.
Kto się z biednym zadaje, biednym zostaje.
Projekt to jest ich problem.
Też na początku chciałem być dobry dla klienta, źle wyszedłem na tym. Życie nauczyło - projekt jest robię.
Nie ma projektu to ciągłe poprawki w nieskończoność i za frico.

STANCA

Witam!

Chodziło mi kolego mar_cik o ten fragment:

…tego rodzaju wymiana przewodu powinna skutkować utratą gwarancji…

ponieważ z dalszej części wypowiedzi można wywnioskować, że

…tego rodzaju wymiana przewodu > nie > powinna skutkować utratą gwarancji…

Są to jednak tylko moje domniemania.

Dobrze jest. Nie powinna gdy wymiany dokona się prawidłowo a powinna (to napisałem) gdy wymiany dokona się nieprawidłowo. Nieporozumienie, ale cieszę się że ktoś wogóle podziela moje zdanie w tej sprawie.

Odnośnie uwagi Kol. Stancy. Miałem na myśli projekt instalacji a nie mebli. W projektach (budowlanych bo jakżeby inaczej) zwykle rozmieszczenie gniazd i osprzętu wrysowyje się (sam tak w końcu robię) w oparciu o to co wrysuje architekt. W trakcie wykonawstwa (albo i po wykonaniu), gdy znajdzie się kupiujący, często takie kuchnie zmieniają się nie do poznania. Bywa tak że wykonawca (czasem zupełnie inny) robi zmiany na własną odpowiedzialność, nawet nie informując projektanta. A bywa też i tak że kupujący albo wykonawca chcą żeby rozrysować po nowemu, a pytanie o jakieś wynagrodzenie nierzadko wywołuje zdenerwowanie albo głupie uśmiechy.