Nie jestem sieciowcem a chcialbym lepiej poznac sposoby uziemiania punktu neutralnego sieci. Wiem ze sa nastepuajce metody uziemiania punktu neutralnego w sieciach:
bezposrednio
posrednio przez
dlawik
rezystor
I tutaj pojawia sie moje pytanie. Czy ktos moglby wyjasnic (i/lub podac dobre materialy → ksiazki, artykuly itp.) dlaczego stosuje sie rezystory? Jakie sa korzysci ze stosowania dlawikow a jakie rezystorow.
Z gory dziekuje za wszelkie informacje i sugestie.
Są jeszcze sieci z izolowanym punktem zerowym. W tym trybie pracują sieci średnich napięć o niewielkich wartościach prądów zwarcia z ziemią.
Układ z dławikiem Petersena - bardzo korzystny przy spełnieniu warunku całkowitej kompensacji prądu pojemnościowego zwarcia z ziemią. W rzeczywistości - trudny do spełnienia.
W przypadku niemożliwości kompensacji prądu do wartości dopuszczalnych stosuje się rezsystancję dobraną tak, by prąd zwarciowy doziemny miał wartość wystarczającą do pobudzenia przekaźników nadprądowych.
Więcej - Sieci elektroenergetyczne, Tadeusz Kahl, Wydawnictwa Naukowo - Techniczne.
Proponuje wziąć książkę do Elektroenergetycznej Automatyki Zabezpieczeniowej, jest to zagadnienie bardziej związane z EAZ niż z sieciami ?(Kahl to zły podręcznik), proponuje np Synal, Żydanowicz
Tematu nie da sięwyczerpać w żaden sposób na forum.
Fakty są takie ,że w energetyce zawodowej nie ma sieci izolowanych tylko zawsze uziemionych pośrednio przez dławik w sieciach napowietrznych, napowietrzno-kablowych, czasem rezystor w sieciach kablowych.
Sieci izolowane były fajne do selektywnego wyłączania zwarć lub nawet nie wyłączało się od razu zwrć do czasu jak sieci te nie rozrosły się . Wtedy prąd zwarciowy osiągnął zbyt dużą wartość i trzeba było go czymś zbić więc wymyślono dławiki. Prąd zduszono ale za to przekaźniki ziemnozwarciowe nie mogły sobie poradzić z pewnym i selektywnym wyłączaniem zwarć w niektórych sieciach. Wtedy wpadli na pomysł aby równolegle z dławikiem podczas zwarć na krótki czas włączyć rezystor aby popłynął sobie jakiś prąd czynny , który zauważyłby przekaźnik cynno mocowy. Tam gdzie prąd zwarcwy może być trochę większy czyli w sieciuach kablowych uziemia się na stałe przez rezystor punkt neutralny. Dzięki temu ma siętrochę mniejszy problem z przepieciami łukiem elektrycznym w miejscu zwarcia i rozwijającymi się zwarciami jednofazowymi w zwarcia wielofazowe co jest najwiekszą zmorą sieci z małym prądem zwarć doziemnych.
witam
Z tego co wiem to np (ZE-Kraków,ZE-Zamość) pracuje z punktem izolowanym.
A co do zalet i wad poszczególnych rozwiązań, to każde z nich ma swoje plusy i minusy.
W Polsce są stosowane nastepujące rozwiązania:
-punkt zerowy izolowany,
-punkt zerowy uziemiony przez cewkę kompensującą pojemnościowy
prąd zwarcia z ziemią z automatyką AWSCz,
-punkt zerowy uziemiony przez rezystancję ograniczającą wartość prądu zwarcia z ziemią do kilkuset amperów;
Na wybór sposobu pracy punktu neutralnego sieci SN ma wpływ wiele czynników:
-poziom nieustalonych przepięć wewnętrznych,
-wartości napięć rażeniowych,
-intensywności oddziaływania zwarcia doziemnego na urządzenia telekomunikacyjne,
-skuteczności sieci w gaszeniu jednofazowych zwarć z ziemią o charakterze łukowym.
Punkt neutralny izolowany stosowany jest w sieciach o niewielkim pojemnościowym prądzie zwarcia doziemnego (bodajże w sieciach kablowych do 50A, a w napowietrznych do 30A dla sieci 15kV - ale mogę się mylić). Wielkość prądu doziemnego ma wpływ na możliwość samogaszenia łuku elektrycznego. W sieciach tych zabezpieczenia mają dobre warunki działania (kryterium biernomocowe, RYB0). Zagrożenie porażeniowe (dobór uziomów stacji zasilanych z danej stacji) też jest do zaakceptowania. Problemem jest tu poziom przepięć ziemnozwarciowych nieustalonych (przy zwarciu łukowym), jest on największy spośród rozpatrywanych sieci i powoduje liczne uszkodzenia, szczególnie w sieciach kablowych (szczególnie starych kabli).
Najbardziej rozpowszechnionym sposobem jest punkt zerowy uziemiony przez cewkę kompensującą pojemnościowy prąd zwarcia z ziemią. Charakteryzuje się najniższymi prądami zwarcia doziemnego (tzw prąd resztkowy wynikający z prądu nieskompensowania sieci i upływności sieci - i wbrew pozorom raczej nie stosuje się celowo kompensacji pełnej), a co za tym idzie najkorzystniejszy z punktu widzenia ochrony porażeniowej (najmniejsze nakłady na uzieminia). Poziom przepięć też jest dosyć wysoki, jednak niższy niż w sieciach izolowanych. Dawniej zaletą było też to, że dopuszczano awaryjną pracę sieci ze zwraciem doziemnym, obecnie jednak dąży sie do jak najszybszej lokalizacji i wyłączenia każdego zwarcia doziemnego. Z punktu widzenia zabezpieczeń sieć jest najmniej wdzięczna do działania, ze względu na poziom wielkości kryterialnych. Stosuje się zabezpieczenia kierunkowe czynnomocowe oraz RYG0. Aby zabezpieczenia miały warunki do działania załącza sie po wykryciu zwarcia doziemnego po czasie rezystancję wymuszającą składową rezystancyjną prądu doziemnego (najczęściej za pomocą dodatkowego uzwojenia w cewce kompensującej lub dodatkowego transformatora - tak czy inaczej najczęściej na poziomie niskiego napięcia). Jeszcze jedną zaletą jest “umiejętność” sieci do zgaszenia zwarć doziemnych przemijających.
W sieciach uziemionych przez rezystor zabezpieczenia mają najlepsze warunki do działania (przynajmniej teoretycznie), kryteria takie jak w sieciach kompensowanych lub najprostsze - pomiar prądu I0. Najniższy poziom przepięć i niestety najwyższy poziom prądu doziemnego a więc największe zagrożenie porażeniowe. Sposób uziemienia znajduje zastosowanie w sieciach rozległych, miejskich (prawie w 100% kablowe). Trzeba pamiętać że w sieciach takich jest dużo więcej zadziałań więc słabo sprawdzają się w sieciach napowietrznych (również ze względu na koszty uziemień).
Są jeszcze kompilacje wyżej wymieniownych sposobów, ale to już oddzielny temat.
Uff, to tak w skrócie i trochę chaotycznie.
Przedstawione opinie moga nie być zbyt dokładne, więc proszę się raczej na mnie nie powoływać;)
pozdrawiam
Witam
najważniejsze własności układów sieci SN i WN znaleść można rówinież w książce K. Borkiewicza “Automatyka zabezpieczeniowa regulacyjna i lączeniowa w systemie elektroenergetycznym”. Polecam także P. Kacejko, J. Machowski “Zwarcia w systemach elektroenergetycznych” lub Sz. Kujszczyk “Elektroenergetyczne sieci rozdzielcze, T.2”