Dlaczego zarówki halogenowe palą się tak często?

Dlaczego zarówki halogenowe palą się tak często?
Szczególnie te na 230 V i ściemniane.
Np na 6 lamp w ciągu tygodnia zdarza się, że spali się nawet 15 szt.
z góry dziękuję za porady.

Zmień może producenta żarników.
Zmierz napięcie zasilania o różnych porach dnia - może sie czasami znacznie zmieniać.
Oprawy mają dobre przewietrzanie - nie jest w miejscu ich instalacji za gorąco?
Napisz coś więcej o zainstalowanych oprawach, żarnikach, “ściemniaczu”.

Wątków na dokładnie_ten_sam_temat było już z dziesięć, jak nie więcej.
Wydaje mi się, że problematyka została w nich wyczerpana.
Skorzystaj z wyszukiwarki forumowej.
pzdr., PB

Witam Kolegów na forum.



Nigdy z halogenami dobrej jakości nie miałem problemów dlategi kolegę Zueich proszę wszelkie informacje.


Pozdrawiam

Rysiu 71

miałem kiedyś ten sam problem i to w gabinecie sekretarki wójta.zmiany producenta [ostatnio na osram] niewiele wnosiły,lub na krótki czas.rozumiecie na pytania dlaczego trzeba dać odpowiedz–tym bardziej że w gabinecie obok te same lampy z halogenkami przepalały się nader rzadko.no ale do rzeczy;ustaliłem iżz winę za ten stan rzeczy ponosi zła wentylacja pomieszczenia a właściwie jej brak[otwieranie drzwi nie zapewniało właściwej cyrkulacji powietrza],a wyglądało to tak:16 szt.halogenków 50W/230V w pomieszczeniu 4x5.a tak na marginesie to halogenki na 12V zdecydowanie przewyższają te na 230V.pozdrawiam[/code]

Witam Kolegów na forum.


Pewnego razu poprosiłem kierownika budowy,żeby dopilnował wykonanie otworów w podwieszonym kawałku sufitu w celu lepszej wymiany ciepła wytworzonego przez halogeny.
Kierownik odpowiedział:
Wie pan głupio to będzie wyglądać jak będzie się coś działo to wtedy każe im wykonać.

Halogeny mało się świeciły to nic się nie działo.
Teraz pewnie konserwator wymienia żarówki i tak samo się dziwi jak Koledzy jak to możliwe?
Takie halogeny są zamontowane w kancelarii notarialnej.
Sufit przez pomyłkę obniżyli tylko 11 cm.

Jedynie taka jest korzyść, że sąsiad piętro wyżej ma darmowe ogrzewanie podłogowe.

Pozdrawiam

Rysiu71

A tak skoro poruszamy temat wpływu cyrkulacji powietrza na długość [czas] świecenia halogenków ,to mam pytanie do kolegów czy stosują jakiekolwiek sposoby wentylacji rozdzielnic,tablic rozdzielczych,obudów etc. zwłaszcza tych zabudowanych.Pozdrawiam

Witam Kolegów na forum.


Małe i średnie tablice o konstrukcji zamkniętej mają wprawdzie podwyższoną temperaturę ale nie jest to tak wysoka temperatura żyby powodowała awarię.
Przewody mogą przy długotrwałym obciążeniu nagrzewać się do 70st C.
Inaczej wygląda sprawa jak w rozdzielni jest transformator lub bardzo dużo przewodów z dużymi obciążeniami.
Halogen natomiast przy braku cyrkulacji powietrza musi się przepalić szybciej od tego z cyrkulacją.
Miałem taki przypadek gdzie w schodach przy stopniach ślusarze zamontowali żaróweczki na 12 V ( dawne samochodowe).
Konstrukcja schodów nie zapewniła prawidłowego chłodzenia.
W tej chwili oświetlenia nie można włączyć bo smażą się przewody od temperatury wytworzonej przez żarówki.


Pozdrawiam

Rysiu71

Witam Kolegów.
Przewaznie przyczyną przedwczesnego uszkodzenia ( zuzycia) żarówek halogenowych są drgania. Problem ten jest szczególnie widoczny gdy oprawy zainstalaowane są na stropach o drewnianej konstrukcji.
Wieksza podatnośc na uszkodzenia żarówek 230V wynika z wiekszej długości włókna i dużej odległości od punktów podparcia. Wysoka temperatura włókna sprawia, że nawet niewielka amplituda drgań spowoduje jego uszkodzenie. Zarówki niskonapieciowe są mniej wrażliwe bo włókno ma niewielką długość i wykonane jest z drutu o większej średnicy.

pozdrawiam Kolegów.

Witam!

I to jest właśnie sensowne i chyba najbardziej wiarygodne wyjaśnienie problemu. Moje spostrzeżenie w tym temacie są identyczne jak kolegi elkas.

Witam

W takim razie jaki jest sens stosowanie tych halogenów ? Poza modą nie widze parktycznego zastosowania.

W łazience przez 10 lat ! ( tak 10 lat) miałem żarówke energooszczedną Philips o jasności 25 [W] / 6 [W] poboru prądu i dalej jest sprawna.
Zgodnie z obecną modą zakupiłem w NOMI lampe z żarówkami halogenowymi 220[V] 2 x 50 [W] plus 3-cią 1x50[W] do łazienki.
Po 4 m-cach spaliła się jedna a po następnych 5 druga.

Twierdze że jest to straszne badziewie , zwykłe żarówki są znacznie wytrzymalsze.

WADY:

  • bardzo niska wytrzymałośc, wręcz przerażająca ( KANLUX)
  • wysoka temperatura żarówki a przez to szybkie nagrzewanie małego pomieszczenia
  • mały kąt wiązki światła, oślepiające światło
  • teoretyczna enegooszczędnosć wydaje mi się wątpliwa
  • duza cena
  • zwiększone promieniowanie UV

Jak ktos widzi zalety to niech napisze :slight_smile:

Mam ochote zmienić oprawki do zwykłych małych żarówek.

Piszecie że przyczyną przepaleń są drgania, zanieczyszczenia szybki , skoki napięcia i brak wentylacji. Takich głupot to dawno nie czytałem.
Najlepiej może wogóle nie używać tych żarówek bo się spalą …

Może kochani instalatorzy macie większe marże na tym badziewiu i wciskacie klientom to dziadostwo mówiąc : “Panie to jest nowoczesne , to ładnie wygląda …”

pozdrawiam

:slight_smile::):slight_smile:
Obśmiałem się jak mors.
pzdr., PB

Mi tak nie było do śmiechu jak musiałem wydać ~20 zł na te przepalone pseudohalogeny zrobione w delikatnej niedopracowanej technologii.
Koszt wymiany jest wielokrotnie większy niz spodziewana energooszczędność.

Ostatnie przepalenie nastąpiło o ~23.00 więc tez nie było mi do śmiechu.
Wyrzuciło BS16 i przed nim róznicowo-prądowy też. Mam instalacje starego typu (TT) i jest to jedyne zabezpieczenie całego domu ( i tak na szczęscie sam zmodernizowałem). Było by jeszcze mniej ciekawie gdyby to byla zima, noc i nie miałbym UPS-a do kotła gazowego c.o…na szczęście mam UPS :slight_smile:

Zwykła żarówka wytrzymuje znacznie dłużej przy takich samych warunkach pracy ! Więcej argumentów chyba nie trzeba :slight_smile:

pozdrawiam

Witam.


Piszecie że przyczyną przepaleń są drgania, zanieczyszczenia szybki , skoki napięcia i brak wentylacji. Takich głupot to dawno nie czytałem.

To niestety nie są głupoty, żarówki ,Zexta czy Kantluxa, nie są najlepsze jakościowo i takie czynniki sprawiają że nie wytrzymują one zbyt długo.
Jedyny plus całej sprawy że żarówki te mają dłuższą gwarancję niż żywotność więc nie trzeba wydawać , kasiory, na wymianę źródeł światła :slight_smile:

Hmm, nie sądziłem że żarówki oprócz energooszczędnych mają gwarancje , paragony i tak dawno poszły w kosz…

pozdrawiam

Witam.

Ja wymieniałem do czasu aż nie natrafiłem na jakąś przyzwoitą partię produktu, i odpukać narazie mam spokój.
Zext daje gwarancję napewno.

Witam!
Byłem na szkoleniu renomowanej firmy produkującej oświetlenie. Tam wskazywano nam jakie kłopoty są ze źródłami światła wykonanymi w Azji. Niestety jakość i cena to dwie różne sprawy. Mamy do wyboru jakość czy cenę. Wiele źródeł światła z Azji wykonanych jest z materiałów zastępczych.
Na tym szkoleniu padło; my potrafimy też wykonać jeszcze lepsze źródła światła, ale gdzieś jest granica opłacalności.

STANCA

Witam
Jeśli chodzi o żarówki halogenowe na 230 V to nawet najlepsze firmy nie zapewniają odpowiedniej jakości . Zawiodłem się ostatnio na firmie Osram . Dwadzieścia procent żarówek spaliło się po kilku dniach . Trzeba poczekać aż firmy opanują technologię produkcji . Z drugiej strony elektryk nie ma wpływu na jakość halogenków . Może tylko wymieniać . Hurtownie wymieniają ale przecież trzeba stracić czas i spalić benzynę . No i w końcu ile ta zabawa może trwać . Światło dają rzeczywiście nieprzyjemne .

Może to Was przekona:

"Niecały rok temu pisałem na liście, że wybuchła
mi żarówka halogenowa 40W/230V, niszcząc przy
okazji szklany klosz i siejąc gorącymi szczątkami
szkła i metalu. Dzisiaj zdarzyło się znowu to samo.
Całe szczęście, że nikt nie ucierpiał.
Mam dość. Właśnie przerabiam kinkiet na żarówkę 12V.
Osoby zastanawiające się jakie wybrać halogeny
(12V czy 230V), powinny też wziąć pod uwagę tę
brzydką cechę halogenów 230V. "

cytat dyskusji z:
http://groups.google.pl/group/pl.rec.dom/browse_thread/thread/b93366792ec20021/36f969ef4d50e27c?lnk=st&q=gu10&rnum=4&hl=pl#36f969ef4d50e27c

W tej dyskusji jest tez link do filmów jak wybuchają halogenki :slight_smile:

Odgrzewam temat :slight_smile:
W roku 2006 padły mi 4 żarówki halogenowe 230[V] w okresie ~1 roku !
Wkurzyłem się i kupiłem trafo elektroniczne 12 [V] , następnie zamieniłem gniazda na takie które pasują do halogenów 12[V]. Kupiłem najtańsze halogeny 12 [V] ( 4 sztuki w cenie jednej 230[V] :slight_smile: ) i świecą już ponad rok w łazience !!!
Dodam że są włączane kilka razy dziennie !

Kto jeszcze będzie bronił halogenów 230 [V] ? hmm, cisza na sali :slight_smile:

pozdrawiam