Dlaczego szyny kolejowe nie kopią ???

Pytanie jak w temacie ??? Przecież szyny są przewodem powrotnym.

Witam wszystkich
Najprościej mówiąc “kopie” różnica potencjałów. Ponieważ szyny są na potencjale ziemi i my także, tej różnicy nie ma :stuck_out_tongue: . Ale nie radzę dotykać się przewodów trakcyjnych, tam już jest ta różnica i to dosyć duża :smiling_imp: .
A na marginesie przewodem powrotnym nie jest jedynie szyna, ale także ziemia, a przynajmniej w jakiejś części. Stąd tak zwane “prądy błądzące” :cry: .
Jerzy

To nieprawda że szyny mają potencjał zieni. Szyny od ziemi są odizolowan. Łatwo to zaobserwowac będąc na dworcu. Szyny są układane na podkładach drewnianych lub betonowych które mają specjalne izolacyjne podkładki.
A szyny nie kopią dlatego, że różnica potencjałów jest bardzo mala. Jako ciekawostkę podam, że jedna szyna jest do celów trakcyjnych a druga do automatyki kolejowej.

To jest tak samo prawdziwe jak to, że w układzie trójfazowym jednym przewodem płynie
prąd, drugim napięcie, a trzecim częstotliwość.

Obie szyny przewodzą zarówno prądy trakcyjne jak i sterownicze.
Prąd trakcyjny to prąd stały, a prąd sterowniczy to prąd przemienny.
Ten drugi jest odcinkami eliminowany za pomocą dławików.

To nie prawda… w trzecim płynie cosinus fi :wink:

To znaczy, że mnie oszukują.

To oczywiści prawda, ale prawdą jest również to, że odcinki izolowane szyn są na jednej szynie a wszelkie uszynienia obiektów kolejowych {te które takiego uszynienia wymagają) są podłączone do drugiej szyny.
ps. Uszynianie jest to połączenie wszystkich części metalowych które nie są normalnie pod napięciem z szyną powrotną.

arkan

Kolego ! Widzę, że nie masz zielonego pojęcia o tym zagadnieniu i nie wypisuj bredni.

Dla celów automatyki sterowania ruchem wykrywa się zajętość torów poprzez wykrywanie
zwierania torów osią wagonu lub lokomotywy.
W celu zapewnienia ciągłości sieci powrotnej sąsiednie szyny łączy się poprzez dławiki,
które dla prądów przemiennych stosowanych w systemach automatyki mają wystarczająco
dużą impedancje. Dla prądów stałych (trakcyjnych) stanowią one zwarcie obu szyn.

Dodatkowo tory szlakowe są dla celów automatyki podzielone na izolowane odcinki.
Odcinki te są połączone dławikami w celu zapewnienia przepływu prądów trakcyjnych.
Tak to wygląda w dużym skrócie.
Uszynienia obiektów kolejowych są do jednej szyny ale dowolnie której.

Witam.

Chciałbym nieśmiało przypomnieć, że podobny temat był ponad 2 lata temu tu :

http://sep.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=8007&st=0&sk=t&sd=a&sid=7f618f79390901f3716644c8484e7a1c

Tu jest odpowiedź i to nie jedna.
http://www.trakcja.rail.pl/readarticle.php?article_id=6
Miałem dziś niezły ubaw.

Na podanej stronie poprawnie na rysunkach pokazano zasady zwierania szyn stanowiących sieć powrotną.
Tekst pod jednym z rysunków

Na stacjach stosowane jest przewodzenie jednotokowe, tzn. tylko jeden tok stanowi sieć powrotną dla prądów trakcyjnych, drugi tok przeznaczony jest dla prądów przemiennych urządzeń sterowania ruchem kolejowym

.
napisał nieuk, nie mający pojęcia o budowie i utrzymaniu sieci powrotnej.

Witam.

Potwierdzam zdecydowanie!!! Jedna fazą płyną wolty, drugą ampery, a trzecią cosinus fi.

Nie nieuk, tylko kolejarz. ;D
Niech Kolega wyluzuje, bo dostanie migreny. Słownictwo mają kolejarze troszkę inne od EKSPERTÓW z naszego forum. Wiedzą co piszą, tylko troszkę inaczej.

Na podanej stronie poprawnie na rysunkach pokazano zasady zwierania szyn stanowiących sieć powrotną.
Tekst pod jednym z rysunków
Cytuj:
Na stacjach stosowane jest przewodzenie jednotokowe, tzn. tylko jeden tok stanowi sieć powrotną dla prądów trakcyjnych, drugi tok przeznaczony jest dla prądów przemiennych urządzeń sterowania ruchem kolejowym
.
napisał nieuk, nie mający pojęcia o budowie i utrzymaniu sieci powrotnej.

Muszę przeprosić autora strony za niezasadny epitet, bo w starym podręczniku dla
technikum (wyd. I z 1965 r.) znalazłem taki cytat

Na stacjach o większej liczbie torów często stosuje się dla celów blokady elektrycznej izolowanie
jednego toku szyn każdego toru. Drugi tok jest wówczas wykorzystywany do przepływu prądu trakcyjnego.
Połączenia poprzeczne tych torów wykonuje się za pomocą przyspawanych łączników miedzianych,
bez używania dławików torowych.

Więc nie jest to wymysł autora, ale też nie jest to aktualny stan wiedzy w tym temacie.
Szczyt elektryfikacji to przełom lat 60 i 70, a opisany przypadek to tzw. wyjątek od reguły.
Stosowany był na torach bocznych i postojowych.
Jeszcze raz przepraszam.

Dla ciekawości podam, że największa awaria sterowania ruchem na stacji Gdynia
(całkowicie spłonęła nastawnia główna) byłą spowodowana uszkodzeniem kilku
łączników szynowych i pojawieniem się napięcia 3 kV na urządzeniach srk.
Na szczęście nikt nie zginął.

A co będzie jak na taki tor spadnie zerwany przewód trakcyjny?