Czyżby koniec stosowania "złodziejek"

Witam
Swego czasu w sprzedaży dostepne były rozgałęźniki elektryczne umożliwiajace podłaczenie się np. z wiertarki do instalacji oświetleniowej.
Rozgałęźnik taki można było wkręcić w oprawę oświetleniową zamiast żarówki, posiadał on jedno lub wiecej gniad wtyczkowych…nazwa potoczna “złodziejka”.
Po wejściu Polski do UE nie mozna tego “wynalazku” sprzedawać -kupić…
Czy istnieja takie urządzenia z atestami…czy to ich koniec?
Pozdrawiam

Witam Kolegę Andrzeja i Kolegów na Forum

“Złodziejki” z atestem nie ma prawa być. Oprawka do żarówki jest oznaczona dopuszczalną mocą żarówki jaką można do tej oprawki użyć, a złodziejka pozwala na włączenie odbiornika o dowolnej mocy. No i co będzie z instalacją po eksperymencie np. z piecykiem podłączonym poprzez “złodziejkę” i zostawionym bez dozoru ?

Pozdrawiam
Teodor

Witam
Dziękuję Koledze Tedorowi za wypowiedz.
Jestem podobnego zdania.
Chociaż…
Po pierwsze…moc max żarówki wkręconej do oprawy jest ograniczona ilością ciepła która się wydziela i możliwościa jego odprowadzania bez uszkodzenia oprawy.
Jak to się ma do mocy dopuszczelnej obciażenia oprawy- obciązalności prądowej?
Obciążalność prądowa styków opraw jest większa niz wynika to z mocy max. zarówki.
Po drugie jeszcze należy uwzglednić obciązalność styków wyłacznika oświetlenia- prad odbiornika podłaczonego do “złodzieki” przepływa przez wyłacznik.
Po trzecie przez analogię do przedłużaczy można zaznaczyć na “złodziejce” max. moc przyłaczeniową (widzałem wypalone gniazda i wtyczki przedłużaczy o max. mocy sumaryczanej przyłaczonych odbiorników 3000W przy długotrwałym obciążeniu 600W odbiornikiem)
Czy do przedłużacza o mocy max 1200W nie można podłaczyć np. grzejnika 2000W?!!!.
Po czwarte…trudny do spełnienia warunek ochrony przeciwporażeniowej…mozna rozgałęźnik wyposażyć w gniazda umożliwiajace podłaczenie tylko odbiorników klasy II.
Po piąte…wszystko jest dla ludzi a na co niektórych bezmyślność żadne zakazy nie pomogą.
Pozdrawiam
PS. Udało mi sie zakupić taki rozgałęźnik . według sprzedawcy z 'atestem" :wink: …juz nie prosiłem o jego pokazanie bo zależało mi na zakupie.

Witam

Gdziekolwiek są wykonywane różne prace (domofony, alarmy, instalacje rtv , internet, drobne naprawy ogólnobudowlane itd.) to takie złodziejki są nagminnie wykorzystywane – czy to jest dobrze, pewnie że nie, ale za to praktycznie. Nigdzie w miejscach typu piwnice, korytarze, klatki schodowe nie ma gniazd zasilających. Można się zastanowić co lepiej kupować złodziejki wątpliwej jakości na targach, czy dopuszczone do stosowania z atestem w sklepach.

Witam Szanownych Kolegów na Forum

Zastanawiałem się skąd u kolegi Andrzeja wynikła taka potrzeba posiadania złodziejki. Toż to nie wygodne, trzeba się wspinać do sufitu, można wszystko stamdąd wyrwać przy okazji. No ale wypowiedź Kolegi Waldka wszystko mi wyjaśniła.

To tak ? Mnie - laikowi w sprawach prądu każecie instalować gniazdko “z bolcem” w dużym pokoju i jeszcze różnicówkę, a sami w piwnicy zasilacie się ze złodziejek w których nie ma bolca i nie są zabezpieczone różnicówką ?

Krystyn !
Czytasz i nie grzmisz ?
Teodor

witam Kolegów:)
Kolego Teodorze, lutownica pewnie jest w II klasie :wink:
A poważnie to ja zawsze projektuję zamykane gniazdo 230V na każdej TG budynku wielorodzinnego. Wykonawca jaki by on nie był to powinien mieć przedłużacz o dł. ~15m aby na wypadek “W” podłączyć lutownicę.
Co do prowizorek tego typu jestem przeciwny.
Słusznie to skomentował Kolega Teodor. Panowie, 2+2=4 i to zawsze.

Witam!
-Późno zauważyłem dyskusję w tym temacie, ale lepiej [..] niż wcale, więc ja też komuś dowalę:
-Jesteśmy ponoć Narodem ludzi wierzących …
-Już sama nazwa “złodziejka” mówi, co ona robi:
-Łamie przykazanie […]!
P.S.
-O karach pieniężnych już nie wspomnę, bo wystarczą gromy […]!
-A przecież są skuteczne zabezpieczenia przed złodziej…kami.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Po takim przywołaniu do tablicy, powinienem dodać swoje 3 grosze.
Z powodu wznowienia nakładu naszej książki na targi ELEKTRO-EKSPO mam mniej czasu na wypowiedzi na forum ale coś krótko napiszę.

My, Polacy przeżyliśmy tyle zaborów i wojen, że każdy Polak wie jak sobie z tym tematem poradzić.
Nie jestem przeciwnikiem wstąpienia do UE ale ich niektóre durne wymysły mnie tak nerwują, że nie chce mi się o tym pisać. Dojdzie do tego że jabłko będzie warzywem a kura domowa będzie zaliczana do ryb.
“Złodziejka”, będzie nadal sprzedawana i kupowana, jak nie w sklepie (lub z pod lady) to na placu.
A jak szanowni “decydenci” z UE nie wierzą, to taki produkt kupię w Anglii, Austrii, Niemczech, Francji, Hiszpanii i innych krajach należących do UE.

Jestem tego samego zdania. Gdy taki produkt zobaczymy w jakimkolwiek sklepie to co. Możemy zadzwonić sobie – wiecie Koledzy gdzie i po co (ha ha).

Zgadzam się z Kolegą Andrzejem w wszystkich punktach.

TAK. I nadal będę przez wiele lat. Jednak proponuję przestrzegać zasad bezpieczeństwa i w takich przypadkach stosować tylko elektronarzędzia II klasy ochronności.

witam Kolegów

Przedłużacz to nie problem, tylko trzeba mieć go gdzie wetknąć. W budynkach mamy przewody aluminiowe, które są nie zaizolowane, połączone na skrętkę na zewnątrz puszek nie chronione przed dotykiem. Gniazdko w TG to jeszcze długo marzenie, tak jak wymiana starych instalacji, które nie spełniają ani starych ani nowych norm.

Zasady bezpieczeństwa można proponować, ale co z tego? ostrożnie można się narazić na śmieszność :laughing:

WItam Szanownych Kolegów na Forum

Mam nadzieję iż nie obraziłem Kolegów moją poprzednią sarkastyczną wypowiedzią. A kolega Waldek dzisiaj sprowokował mnie do niceo szerszego spojrzenia na zagadnienie.

A widzę tu szanowni Koledzy dwa problemy.

Pierwszy - to jak nas widzą tak nas piszą. Może Koledzy nie zdajecie sobie sprawy - ale każdy z nas jest podczas pracy obserwowany przez innych ludzi. Jeżeli sami pokazujemy prowizorki i różne kombinacje jako wykonawcy to nie będziemy wiarygodni jako pomiarowcy, którzy domagają się poprawienia instalacji i usuwania usterek.

Drugi - to nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka. Jakaś moda pogardy ryzyka. Kolega Waldek pisze : “ostrożnie można się narazić na śmieszność” .
Czy śmiesznie wygląda człowiek pracujący na dachu ubrany w szelki asekuracyjne ?, Czy śmiesznie wygląda człowiek wchodzący do kanału przywiązany do liny asekuracyjnej ? Czy wreszcie śmiesznie wygląda elektryk ubrany w przesłonę chroniącą oczy, odpowiedni kombinezon i dielektryczne rękawice ? Uważam iż odpowiednie do rodzaju pracy ubiory, sprzęty i narzędzia świadczą o profesjonaliźmie i wzbudzają zaufanie do takich osób.

Trzeba też pamiętać iż prace wykonywane w otoczeniu osób postronnych niosą niebezpieczeństwo, że ktoś się tam zaplącze - niesforne dziecko, jakaś inna przypadkowa osoba, których nie jesteśmy w stanie upilnować.

Proponuję więc aby nie uprawiać pseudobohaterstwa, nie propagować ryzyka i nie dawać też innym niedobrych przykładów do naśladowania. Wszystkie zasady bezpiecznej pracy zostały okupione przedtem wypadkami, o których się mówi że powstały z głupoty i nawet nikt nie współczuje specjalnie ani ich uczestnikom ani ich rodzinom.

Pozdrawiam
Teodor

Witam Kolegę Waldemara i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolegę Waldemarze, dokładnie to nic nie zrozumiałem z ostatniego postu Kolegi.
Na forum często się pisze krótko czego powodem jest niezrozumienie różnych postów.
Do tego tematu i mojej poprzedniej wypowiedzi mogę dodać:

  1. nie odnosiłem się do obecnych przepisów,
  2. elektrycy lub lokatorzy mieszkań tak je przestrzegają jak nasi posłowie,
  3. w różnych pomieszczeniach (np. piwnice) lepsze jest stosowanie “złodziejek” niż rozkręcanie puszek,
  4. odnośnie zasad BHP to w wielu mieszkaniach są gniazda bez styku ochronnego,
  5. odnośnie zasad BHP to matka dziecku tłumaczy “nie wkładaj gwoździa do gniazdka”.
    Przepisy, przepisami. Życie, życiem. Robota, robotą.
    Co ma zrobić biedny konserwator obiektu z lat 50-ych, gdzie nigdzie nie ma gniazdka administracyjnego?
    Czy aby wykonać drobną pracę w piwnicy będzie instalował przedłużacz 50 mb i wpinał się do tablicy
    czy użyje omawianej w tym temacie “złodziejki”?
    =========
    Ominę temat prawa UE, “czy owe urządzenia mogą być sprzedawane” gdyż nie wiem dokładnie.
    Moim zdaniem “złodziejki” powinny być nadal produkowane.
    Kto je i jak będzie używał, to jego problem.
    W krajach UE sprzedaje się w aptekach narkotyki, alkohol, papierosy. Wszystko to jest zagrożeniem dla życia ludzi. Ale tym się UE nie interesuje.
    OK. na dziś tyle i chyba zakończę z mojej strony wypowiedzi w tym temacie.

Witam!
-A przecież mamy już doskonałe bezprzewodowe elektronarzędzia, lutownice na gaz i agregaty prądotwórcze.
-Po co te niebezpieczne “kradziejki”, skoro mamy jeszcze przedłużacze i tyle w/w możliwości.

Witam Kolegę Teodora i wszystkich Kolegów na FORUM.
Widzę, że pisaliśmy prawie jednocześnie.

Kolego Teodorze, po to jest właśnie forum. Pisać to co każdy myśli. Pisać jakie jest jego zdanie. ALE przede wszystkim nie obrażać innych.
Ja (moja firma) ma wielu zwolenników i przeciwników odnośnie moich wypowiedzi na tym forum. Stosunku za/nie nie będę podawał.
Na forum jest kilku lub już kilkunastu “muszkieterów”, którzy znają się osobiście, rozmawiają telefonicznie, klikają na GG, rozmawiają przez “Skrype”, itp. I wielu z nas ma odmienne zdania na różne tematy.
I o to chodzi.
Wielu z nas, zadajemy sobie celowe prowokacyjne pytania aby uzyskać wypowiedzi innych Kolegów.
Myślę, że nikt z nas nie jest najmądrzejszy i połączenie wielu wypowiedzi wszystkim nam pomoże a na pewno nie zaszkodzi.

Witam

Nie chodziło mi o nic innego jak o rzeczywistość jaka istnieje w firmach. Nawet jeżeli pracodawca dysponuje bardzo skromnym sprzętem bhp, to i tak jest on lekceważony przez pracowników, choć często nikt nikogo nie goni i można bezpieczniej pracować.

Dokładnie chodziło mi o takie stwierdzenia tylko jest pytanie: Kiedy pracodawcy i pracownicy zrozumieją, że pracować bezpiecznie to jest tak jak Kolega Teodor to napisał w swoim poprzednim poście.