Czy wolno prowadzić obwody z dwóch rozdzielni w jednym pomie

Czy przepisy dopuszczają zasilanei obwodów w jednym pomieszczeniu z dwóch rozdzielnic ? Rozdzielnice te zlokalizowane na korytarzu są zasilanie z rozdzielni głównej budynku, a obwody wyprowadzone z nich mają zasilać odbiorniki na dość rozległej sali operacyjnej.

jak najbardziej - ilość źródeł nie jest kryterium, ale inne czynniki.
przecież rezerwowe zasilanie to właśnie drugie źródło.
natomiast trzeba przeanalizować inne zależności i odpowiednio skonstruować (ewentualnie) cały układ zasilania by zapewnić bezpieczeństwo wszelakiego rodzaju.

Witam kolegę “Krzysztof D.” wszystkich kolegów na FORUM.

Pytanie trochę niejasno sformowane:

  1. “…sali operacyjnej” sala np.: w banku czy w szpitalu – zasadnicza różnica.
  2. “…zasilane obwodów w jednym pomieszczeniu z dwóch rozdzielnic” – tych samych czy różnych?
  3. “…są zasilanie z rozdzielni głównej budynku” – czy RG zasilana jest z jednej stacji lub układu pętli układów zasilania NN?

Niby proste pytanie Kolegi.
Lecz może rozwiązać to odpowiednia osoba będąc na danym obiekcie i aby wymienić jakiekolwiek przepisy musi zapoznać się z całym obiektem i układami zasilania.

Krótko dopowiem podając przykłady:

  • w mieszkaniach mamy układy pętli a gniazdach,
  • tak samo można wykonać zasilanie różnych większych pomieszczeń,
  • są układy zasilania rezerwowego,
  • złącza przy budynkach są w układzie pętli zasilanej z różnych stacji NN,
  • itd.

Temat rzeka gdy się nie zna obiektu.

Szczęśliwego Nowego Roku życzy Krystyn

Po co tak komplikować odpowiedź. Przecież wystarczy krótkie: TAK.

Proszę o podanie przykładu, gdzie zasilanie pomieszczenia z dwóch różnych rozdzielni jest niedopuszczalne.

Nie jest mi znany zakaz zasialania z różnych żródeł ale należy zawsze projektować tak aby instalacja była przejrzysta, jasna i możliwie mało skomplikowana. Należy rozważyć kto to będzie obsługiwał? Czy możliwa jest pomyłka? Nie jednym urządzeniu nie powinno być napięć z różnych obwodów ( jeśli to nie jest konieczne) tak aby pozbawianie napięcia było jednoznaczne. Nie powinno się wprowadzać kilku obwodów do jednej puszki rozgałęźnej itd.
Mam pytanie do pana Krystyna - co miał na myśli pisząc " pętli na gniazdach" bo właśnie szukam autora podobnych rozwiązań tzn. obwód gniazd jest dwustronnie zasilany, z dwóch różnych obwodów, ma dwa zabezpieczenia różnicowe i dwa przetężeniowe, po jednym na obu końcach obwodu. Tak napewno nie wolno robić z wielu względów. Jedynie przewód PE może wielokrotnie wracać do rozdzielnicy i łączyć wszystko co jest przewodzące.

Do siego roku.

Witam wszystkich kolegów na FORUM.

Z Kolegą Tadek pisaliśmy odpowiedź w tym samym czasie.
Kolego “MB”. Jak widać z nie tylko moich wypowiedzi
nie jest to takie proste “TAK”. Poniżej coś jeszcze dodam.
Kolego Adamie – nic nie mówiłem iż jest to niedopuszczalne.
Instalacja może być z jednego źródła ale gdy jest wykonana niezgodnie z przepisami to będzie niedopuszczalna do użytkowania.
Każda instalacja nawet z czteroma źródłami zasilania, dobrze wykonana wszędzie i zawsze będzie dopuszczona do eksploatacji.
Koledzy Tadek i Kotek częściowo podali kiedy “TAK” będzie jednoznaczne.
Cytat Kolegi Kotek “Nie jednym urządzeniu nie powinno być napięć z różnych obwodów” – to jest jasne lecz nie dla wszystkich gdyż z takimi układami się spotkałem.
Parę przykładów:

  • Co się dzieje gdy wyłączymy rozdzielnię wyłącznikiem głównym – dalej jest pod napięciem z zasilania z innej rozdzielni poprzez odpływ.
  • Jak szybko wyłączyć napięcie w przypadku porażenia człowieka.
  • Stosowanie odpowiednich układów dla Wyłącznika p.poż.
    Przykład z życia na hali produkcyjnej w Krakowie dodam zaprojektowany i odebrany przez kompetentne osoby:
    Duży serwer został podłączony na stałe z dwóch rozdzielni. Planowany układ SZR-a był niepewny gdyż czas przełączenia mógł zablokować serwer. Serwer o mocy ok. 4kW powinien być zabezpieczony bezpiecznikiem ok. 20A. Więc dano bezpiecznik 20A z linii A i 20A z linii B, czyli zabezpieczenie wynosi ok. 40A. W tym przypadku zabezpieczenie za duże. Gdy damy po 10A na każdej z linii to w przypadku wyłączenia linii A, bezpiecznik na linii B się przepali.
    Każdy WLZ musi być zabezpieczony. W tym niedopuszczalnym przypadku nie wiem jak.
    Tak to było wykonane ok. 15 lat temu. Czy do dziś tak dalej tam jest?

Cytat Kolegi Tadek “…by zapewnić bezpieczeństwo wszelakiego rodzaju.” - to jest najważniejsze.
Cytat Kolegi Kotek “Należy rozważyć kto to będzie obsługiwał?” - również bardzo istotne.

Na pewno Koledzy mogli by jeszcze podać wiele innych przykładów,
ale jak wcześniej napisałem " Temat rzeka gdy się nie zna obiektu" i nigdy nie będzie to jednoznaczne “TAK”.

Ps.
Kolego Kotek. Sprecyzuję “w mieszkaniach mamy układy pętli a gniazdach”. Chodzi mi o układ zasalania gniazd w pętli czyli od zabezpieczenia do gn.1, od gn.1 do gn. następnego, od gn. ostatniego do zabezpieczenia. W tym przypadku cała pętla jest zasalana z tego samego zacisku z pod jednego (tego samego) zabezpieczenia.

Ten autor którego Kolega szuka chyba nie ma pojęcia o instalacjach elektr.


Szczęśliwego Nowego Roku życzy Krystyn

I po co tyle słów. Z całej tej “dyskusji” widać, że odpowiedź niezmiennie brzmi “TAK”. A opisywane przez Was historyjki to przykłady dziwactw nie związanych z pytaniem.

Miły Panie Krystyn. “Przykład z życia na hali produkcyjnej w Krakowie dodam zaprojektowany i odebrany przez KOMPETENTNE osoby…”. Skąd przyszło Panu do głowy, że osiłki, które to zaprojektowały, wykonały i odebrały to były osoby KOMPETENTNE?!

Witam wszystkich.
Strasznie zamieszanie robicie, proste pytanie a tyle wypowiedzi.
Dwie rozdzielnice zasilaja jeden obiekt, ok nalezy jednek móc je odłaczyć jednym głównym wyłącznikiem p.poz i sprawa załatwiona, chyba wiecej nie trzeba nic mówić na ten temat ? Jak ma ktoś wątpliwości to należy zwrócić sie do projektanta, zmyślnego elektryka lub nawet starażaka bo każdy powienien zdawać sobie sprawę z tego że wyłączenie zasilania jakiegokolwiek obiektu (niech będzie wspomniana sala operacyjna i nie ma znaczenia jakich operacji się tam dokonuje) powinno odbyć sie poprzez jeden manewr - nic wiecej ! żadnego poszukwiania, zaś każdy z pracowników powinien wiedzieć gdzie znajduje się taki główny wyłącznik.
Pozdrawiam i na koniec prośba, zwracajmy się do siebie bez używania zwrotów kolega, koleżanka - trąci mi to odległymi czasami i dziadkami z SEP-u :wink: Trzymajcie się i wszystkiego dobrego w Nowym Roku i oby jak najwięcej spraw dawało się rozwiązywać za pośrednictwem forum - Heja !

piotrze, spłycasz zagadnienie, skąd wiesz, że ma tam być wyłącznik ppoż?

Witam wszystkich kolegów na FORUM.

Szanowni Koledzy.

Moim zdaniem FORUM jest stworzone aby dyskutować pomiędzy sobą i wymieniać spostrzeżenia z życia i uwagi co robić aby było lepiej.
Wypowiedzi zawężające się do TAK lub NIE mogą dotyczyć sondy.
Jeżeli ktoś ma swoją jednoznaczną (TAK lub NIE) odpowiedź na zadane pytanie to gratuluję wiedzy.
Ale uważam, że uwagi do innych uczestników FORUM, którzy chcą się podzielić swoimi spostrzeżeniami, rozwijając dany temat jest bardzo niestosowne.

===============================
Kolego “MB”.
Wszyscy mówimy “TAK”, ale przy wykonaniu inst. zgodnie z przepisami.
Jeśli Kolega nasze wypowiedzi bierze za “HISTORYJKI” to się trochę dziwię (samo życie).

Na cytat Kolegi “Skąd przyszło Panu do głowy, że osiłki, które to zaprojektowały, wykonały i odebrały to były osoby KOMPETENTNE” – odpowiem: nazwy firmy nie mogę podać, projekt z europy zachodniej, inwestycja duża, odbiór przez ZE, itd.
Ja wiem iż te osoby nie były kompetentne, ale co ja mogłem zrobić ???

===========================
Do Autor: Piotr.
--------- Na wstępie ------
Cytat: “Strasznie zamieszanie robicie, proste pytanie a tyle wypowiedzi.”

  • poczym kolejny cytat “…trąci mi to odległymi czasami i dziadkami z SEP-u”.
    Trochę mnie to dziwi:
  • dlaczego “Strasznie zamieszanie”?
  • po co odpowiadać na tak “…proste pytanie…”?
  • co do tego pytania mają “…dziadki z SEP-u”?
    Jak wspomniałem każdy może mieć swoje zdanie. I czym więcej wypowiedzi, tym więcej się uczymy. Nie wiem do kogo odnosiło się “dziadki z SEP-u”. Mogę tylko powiedzieć iż nie jeden z moich Kolegów chciałby mieć tą wiedzę. Wiem że są osoby, które wszystko wiedzą, ale niestety nie miałem przyjemności się poznać. Jeśli chodzi o mnie, to nie byłem i nie jestem z SEP-u. Chciałbym ale brak mi czasu i wiedzy. Mam tylko 48 lat.

Każde FORUM ma przenośnie “forum koleżeńskiego”. Udział mogą brać: uczniowie w wieku 15 lat, elektrycy 30 lat, osoby które nadal się uczą (tak jak ja) 48 lat i wiele innych osób z wykształceniem lub wiekiem przewyższającym nasze możliwości wiedzy.
Tak więc uważam że każdy powinien zwracać się tak jak się czuje.

Np.: cytat “Trzymajcie się i wszystkiego dobrego w Nowym Roku…-…Heja”
Nic nie mam przeciwko temu gdy wiem z kim rozmawiam.
Ale ja mam na to inny pogląd. Jak to będzie wyglądać gdy uczeń 16 letni tak się odezwie do swojego profesora nie wiedząc iż on jest na FORUM?

---- Autor: Piotr -----
Cytat 0: “…proste pytanie a tyle wypowiedzi”.

Cytat 1: “…należy jednak móc je odłączyć jednym głównym wyłącznikiem p.poż. i sprawa załatwiona”
Cytat 2: “chyba więcej nie trzeba nic mówić na ten temat?”
Cytat 3: “Jak ma ktoś wątpliwości to należy zwrócić się do projektanta…”
Cytat 4: “…powinno odbyć się poprzez jeden manewr…”
Cytat 5: "…każdy z pracowników powinien wiedzieć gdzie znajduje się taki główny wyłącznik "

Odpowiem i jednocześnie zapytam:
Ad. 0 : To chyba nie jest takie proste pytanie.
Ad. 1 : To jest proste “… należy jednak móc…” ale może porozmawiajmy jak sprawa się odnosi do obiektu zasilanego z dwóch stacji NN.
Ad. 2 : Jeśli chodzi o moją wiedzę, to chętnie wysłucham innych wypowiedzi.
Ad. 3 : Najprościej do elektryka. Projektant skasuje nas 10 x tyle co zmyślny elektryk. Ale po co to FORUM.
Ad. 4 : “…powinno…” – to jest opcją a nie praktyką
Ad. 5 : Dla przykładu proponuję zakład w stosunku 1:100 iż 77% pracowników nie wie gdzie jest wył. p.poż. Jeżeli Autor: Piotr ma odwagę udokumentować swoją teorię to proponuję stawkę 100 zł i podam obiekt w Warszawie (ale to poza FORUM). Wyniki podamy na FORUM.

Ps.
W tym Nowym Roku 2003 proponuję zajmować się sprawami merytorycznymi dotyczących danego wątku, a inne aspekty zostawmy dla siebie.

Pozdrawiam Krystyn

Zgodzi się kolega krystyn, że odpowież typu tak może być zasilane z dwóch żródeł ale to zależy od wielu czynników itp itd. Też nie jest odpowiedzią. Moim zdaniem należałoby podać odpowiedż “tak” ale należy tą instalacje wykonać zgodnie ze wszystkimi przepisami i podać te przepisy ( w tym wypadku byłaby to cała litania). I moim zdaniem tylko tak można odpowiedzięć na to pytanie ponieważ jakbyśmy zaczeli rozpatrywać wszystkie możliwe przypadki to nie starczyłby nam życia. Ja często zadaję pytania oczywiście bardziej konkretne i często otrzymuje odpowiedzi ale nie poparte literaturą (normami i ustawami). Ponieważ ja wierzę tylko słowu pisanemu ponieważ tak jak zostało to już powiedziane nawet “osoby kompetentne” okazują sie być niekompetentne.
Pozdrawiam Szczepcio

Myślę podobnie jak szczepcio, może MB powiedział za lakonicznie tylko TAK, ale i nie wiele więcej można dopowiedzieć, bo jeżeli zgodnie z przepisami to TAK, można coś takiego zrobić i to zarówno na sali operacyjnej bankowej jak i szpitalnej (nie wiem czemu pan Krystyn to rozdzielił)

W pytaniu na samym początku nie sprecyzowano czy chodzi o zasilanie różnych obwodów w jednym pomieszczeniu z różnych rozdzielnic, czy tego samego obwodu (-ów) jednocześnie z różnych rozdzielnic. W pierwszym przypadku bezwzględnie TAK. W drugim przypadku istotnie - bez znajomości specyfiki obiektu nie można nic powiedzieć. Zasilanie tego samego obwodu jednocześnie z różnych źródeł jakkolwiek teoretycznie jest możliwe, w praktyce nastręcza trudności obliczeniowych i może wywołać zagrożenie porażeniowe. Ja unikam takich pogmatwanych instalacji. Szczerze powiedziawszy, nie spotkałem się też w swej praktyce z takim projektem. Przy modernizacjach - faktycznie bywają przypadki pajęczarskie, ale eliminuję je metodą szczypiec bocznych i ułożeniem nowej instalacji. Konia z rzędem temu kto pod protokołem z badania skuteczności ochrony przeciwporażeniowej w takiej pajęczarskiej instalacji złoży podpis.
Pozdrowienia dla wszystkich.
TomekM

Troszkę się spóżniłem ze swoją wypowiedzią ,ale STWIERDZENIE Piotra cytat"starażaka bo każdy powienien zdawać sobie sprawę z tego że wyłączenie zasilania jakiegokolwiek obiektu (niech będzie wspomniana sala operacyjna i nie ma znaczenia jakich operacji się tam dokonuje) … i " HEJA"
wyobraś sobie że na tej sali operacyjnej leży twoje dziecko ,a strażak wyłącza Główny wyłącznik i nawet AGREGAT nie podaje napięcia I CO WTEDY ,czy jesteś JUŻ szczęśliwy?
czy powinno się brać jeszcze kilka ważnych aspektów (sala operacyjna?, czy może jednak INNA sala operacyjna).
KIEDYŚ TAKŻĘ WYŁĄCZANO ZASILANIE W CZASIE POŻARU ,
A WEDLUG MNIE TO WYŁĄCZNIK ÓW JEST DO BANI,BYLE DZIECIAK DECYDUJE ,O WAŻNYCH RZECZACH,np wyłączając nanapięcie “HEJA” w banku ,dla zabawy robiąc poprostu głupi żart ;WCISNĘ GUZIK ZOBACZYMY ZA ILE PRZYJEDZIE STRAŻ?
z poważaniem.
zbyszek

Zbyszek różne sytacje się zdarzają, na głupotę ludzką nie ma sposobu.


Co do sali operacyjnej to jest ona zasilana z UPS-a zaś do niego jest oddzielny wył. p.poż. a strażak powinien wiedzieć że w szpitalu są chorzy i przed wyłączeniem napięcia gwarantowanego powinien zwrócić uwagę czy nie spowoduje tym czynem zagrożenia życia ludzkiego

Witam Kolegę Andrzeja i wszystkich kolegów na FORUM.

Kiedyś długo rozmawiałem z wieloletnim strażakiem zawodowym, który powiedział " są takie sytuacje w których strażak zastanawia się na użyciem wył. p.poż. tak samo jak policjant nad użyciem broni".

=== BANK ===
W banku są pracownicy przy kasach i akurat w tym momencie jest konwój pieniędzmi z wozu do sejfu. A może ten pożar jest sztuczny i został wywołany przez złodziei którym brak oświetlenia w dymie i tłoku udogodni ucieczkę. A potem się mówi “co to za strażak który wyłączył zasilanie gdy paliły się pakuły i świece dymne, a może współpracował z …”.

=== SZPITAL (np.: Żeromskiego w Krakowie) ===
Powstał prawdziwy pożar w pomieszczeniach piwnicznych w którym są pracownicy i pacjenci oraz b. dużo materiałów łatwopalnych. Tak więc należy błyskawicznie rozpocząć akcję i wyłączyć zasianie.
Ale gdy wyłączymy zasilanie uruchomi się agregat prądotwórczy znajdujący się poza budynkiem, która zasila osiem sal operacyjnych. Przewody zasilające przechodzą przez palące się korytarze piwniczne.
I teraz decyzja należy do strażaka. A on podejmie decyzję po sprawdzeniu telefonicznym (zakładając że telefony działają) ile jest obecnie operacji, ile jest ludzi w palących się pomieszczeniach i w jakim stanie i NACIŚNIE TEN WYŁĄCZNIK OD AGREGATU.

Proszę o nie rozwijanie tego tematu.
Bo wiemy iż są banki nowoczesne i banki stare, szpitale z UPS-ami i szpitale z agregatami.

Odnośnie wątku to cały czas odpowiadam TAK,
ALE jw. pisałem: “Lecz może rozwiązać to odpowiednia osoba będąc na danym obiekcie i aby wymienić jakiekolwiek przepisy musi zapoznać się z całym obiektem i układami zasilania.”

Pozdrawiam Krystyn

To doszliśmy już do jednego ,że wyłącxzenie następuje nie jednym wyłącznikiem i nie “HEJA” ,Prawda?-Należałoby wiedzieć co za obiekt i rozejrzeć się trochę w nim , też nic nam nie zaszkodzi.
Zbyszek.

Cześć! U mnie w pracy kilka rozdzielni okapturzonych ma podwójne zasilania ,wyłączane wyłącznikami mocy .Przez przypadek można załączyć drugie zasilanie .Natomiast na rozdzielni RG 380 V jest sprzęgło między sekcjami , wyłączające się automatycznie po załączeniu drugiego zasilania .Nie pomyśleli że na rozdzielkach można zesprzęglić oba zasilania .Idąc wyżej ,rozdzielnię główną 6 kV można też zasilić z dwóch kabli jednocześnie poprzez sprzęgła .Ale nie może być różnica napięć większa niż 200 V,a i tak duży prąd przez sprzęgło płynie. Przy budowie nowej rozdzielnicy 380 V nie chcieli już powtórzyć numeru z lat 80-tych ,sugerując rozwiązanie z blokadą mechaniczną między obydwoma zasilaniami .Przy okazji pozdrawiam panów z Elwro :slight_smile:) .