czy wie ktoś jak działa opornik wodny ??

kiedyś oglądałem w TV program w którym była pokazana stacja diagnostyczna lokomotyw spalinowych głównym urządzeniem był opornik wodny ale niestety nie wyjawiono zasady jego działania.

Normalnie to bym się zapytał jakiegoś nauczy ciela w szkole ale teraz są wakacje i zostało mi forum :slight_smile:

W najprymitywniejszym wydaniu jest to beczka wypelniona ciecza przewodzaca (np.wodny roztwor soli) do ktorej zanurza sie dwie elektrody.Opornosc takiego obwodu a wiec i prad zaleza od regulowanej glebokosci zanurzenia powierzchni elektrod.

dzięki za odpowiedz

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Wątkiem tym przypomnieliście mi Koledzy moje czasy nastolatka, czyli ponad 30 lat temu.
W tamtych czasach nie było ściemniaczy światła.
W moim pokoju zainstalowałem pod sufitem kuwetę laboratoryjną wypełnioną zasoloną wodą. W kuwecie tej były zanurzone dwie elektrody, które były zanurzane i sterowane przez nylonową linkę, na powierzchni sufitu i ścian, a pokrętło znajdowało regulacyjne się przy wersalce.
Jakie ten mały patencik (bez patentu) miał sens, to każdy się chyba domyśla.
Jednak wody musiałem dolewać, proporcjonalnie do wykorzystywania ów „ściemniacza” w wiadomych celach.
Ps.
To boły piękne dni.

Witam!
-Dawno temu, miałem “przyjemność” obsługiwać takie prymitywne urządzenie podczas wyważania wirników turbiny 200 MW.
P.S.
-Oby to już nigdy nie trzeba było używać, bo było to niebezpieczne i wyglądało strasznie.

sharky13 napisał
Normalnie to bym się zapytał jakiegoś nauczyciela w szkole ale teraz są wakacje i zostało mi forum

Nauczyciel który to widzial dawno jest na emeryturze.
Spotkałem się z czymś takim na zajęciach w szkole Energetycznej na początku lat sześćdziesiątych. Było to kilka płyt na wspólnej osi zanurzanych w wodzie poprzez przekładnię izolowaną korbą. Płyty miały profił zbliżony do trójkąta. Pojemnik na wodę (kilka wiader) był chyba z winiduru.

Pozdrowienia
STANCA

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Moje urządzenie wykonane ponad 30 lat temu było bezpieczne i przy okazji spełniało rolę nawilżacza powietrza. Ha ha ha.
A tak poważniej.
Na podobnej zasadzie działają rozruszniki elektrolityczne, obecnie produkowane i zapewne są one bezpieczne.
Załączę rys. ze strony producenta:
http://www.mdresistor.com/mdus/defaultUS.htm

witam Kolegów:)

Zastanawiam się co ma wspólnego wyważanie jako czynność czysto mechaniczna z opornicą wodną. Napisz coś więcej bo jestem ciekawy jak to wyglądało.

Witam!

Kolega STANCA już opisał takie, prymitywne rozwiązanie.
W moim przypadku był to wielki zbiornik, (chyba wykonany z blachy), prostopadłościan. Silnik napędzający wyważany wirnik turbiny załączał elektryk i poprzez zanurzanie tych trzech noży w wodnym roztworze ( -tu zawodzi pamięć] zwiększał obroty silnika.
-Musiał ten elektryk być wyposażony w ubranie kwasoodporne, półbuty dielektryczne, rękawice dielektryczne, kask i okulary ochronne.
P.S.
-Nie chciałbym więcej być w tej roli, a było to dawno temu.

Witam Kolegę Edwarda (EDI) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolego EDI, wielu z nas spędziło wiele godzin w laboratoriach w czasie nauki.
Tam robiło się doświadczenia m.in. takie jak opisał Kolega STANCA lub inne np. gdy podczas elektrolizy z wody oddzielał się do jednej kolby tlen a do drugiej wodór.
== Kolego EDI, coś dla żartu, bo dziś mi się strasznie nudzi. ==
Czyżby można to zaliczyć do produkcji bomby wodorowej i zachować super ekstra środki bezpieczeństwa BHP, wywiadu państwa, KGB, UB itd., itp.?
== Teraz, pół zartem, pół serio. ==
W w/w wymieniony miom wodnym regulatorem leżałem czasmi nago i to nie sam na miom łóżku i w odpowiednim momencie krąciłem gałką aby było coraz ciemniej.
Gdybym zastosował ubranie kwasoodporne, półbuty dielektryczne, rękawice dielektryczne, kask i okulary ochronne, to na pewno byłbym tylko sam i płakał z nieszczęścia.
== A teraz poważniej ===
Kolego EDI, ani słowa Kolega nie odpowiedział na mój przedostani post, przedstawiający to, że takie urządzenia nadal są produkowane oraz nie odpowiedział na zapytanie Kolegi Jacka (Opornika).
=== i na koniec ===

I najlepiej do tego dodać klatkę Faradaya plus kombinezon astronauty.
Kolego EDI, czy siedząc przy pulpicie sterowniczym w elektrowni czy stacji przesyłowej (rozdzielczej) ŚN, WN, naciskając jeden zielony czy czerwony przycisk potrzebny Ci w/w osprzęt ochronny.
=== the end ==
Maja Mama zawsze mi mówi, że jazda samochodem jest niebezpieczna.
A ja jej zawsze odpowiadam, że po ulicach powinno się chodzić kaskach ochronnych, bo doniczka może mi spaść na głowę.

Witam!
Polecam lekturę, i zadaję pytanie:
-Jaki silnik mógł być, wówczas, w ten sposób kręcony i dlaczego tego typu opornik rozruchowy był używany?
Lektura:
http://www.republika.pl/patenty/silnikelek/indukcyjny.pdf

Witam!

Nie znam wprawdzie dokładnie specyfiki pracy w elektrowniach, ale pokusiłbym się o stwierdzenie, że chodzi tu o silnik pierścieniowy. A dlatego właśnie takim opornikiem (rozrusznikiem), ponieważ umożliwiał on płynną regulację obrotów. Czego klasyczny rozrusznik dać nie mógł.

Natomiast wracając do tytułowego pytania, to oporniki takie były używane w salach kinowych do ściemniania światła w momencie rozpoczęcia projekcji. Czy we wszystkich nie wiem.

Witam!

-Po tylu latach nie pamiętam, ale wydaje mi się, że to był właśnie silnik pierścieniowy. Płynna regulacja niewielkich obrotów, to jeden z powodów, dla którego zastosowano taki silnik.
-A co było innym powodem?
P.S.
Oto kolejna lektura:
http://www.szkoly.edu.pl/zsm-tomaszow/domelczu/rsi.htm

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Miałem nadzieję, że nasz Kolega EDI coś napisze z własnego, wieloletniego doświadczenia, a tu nic.
Przywoływać jakieś tam publikację (bez urazy dla ich autorów) nie jest dla mnie żadnym argumentem i myślę, że inni Koledzy mają podobne zdanie.
Kolego EDI, gdy dokładnie przeczytasz, przedstawioną przez Ciebie bublikację:
http://www.republika.pl/patenty/silnikelek/indukcyjny.pdf
to zapewne dojdziesz do wnioski, że Twoje poprzednie posty są zbieżne.
== i na koniec ===
Po co ja, inni Koledzy m.in. Kolega Jacek (opornik) pisze do Kolegi EDI dziesiątki postów, a Kolega EDI na żaden nie odpowiada.
Sorry.
Ale nie mogłem się już powstrzymać nad mają wypowiedzią.

Ale piwo na targach BB wypijemy.

Witam!
Polecam kolejną lekturę:

-Jeszcze jej nie posiadam, ale wzbudziła moje zainteresowanie.

-Chyba zacznę olewać te głupie ataki na moją formę i treści.
-I kto to robi? [-W głowie się nie mieści.]
P.S.
Zadałem pytanie:
-A co było innym powodem?
-Podałem lekturę, teraz podam drobny cytacik:
"Zależnie od warunków sieciowych, przepisy zakładów energetycznych dopuszczają do rozruchu bezpośredniego silniki o mocach od kilku do kilkunastu, rzadko kilkudziesięciu, kilowatów. Dla silników większych mocy stosuje się różne sposoby poprawy warunków rozruchu silnika. Dąży się do tego, aby w czasie rozruchu
o zmniejszyć prąd rozruchowy, ale jednocześnie (o ile to możliwe)
o powiększyć moment rozruchowy
.
Można to osiągnąć następującymi metodami:
o przez zmianę napięcia zasilania uzwojenia stojana (za pomocą przełącznika gwiazda-trójkąt, autotransformatora lub transformatora),
o przez włączenie rezystancji lub reaktancji dodatkowej w obwód wirnika,
o przez włączenie rezystancji lub reaktancji dodatkowej w obwód stojana,
o przez zmianę częstotliwości napięcia zasilającego uzwojenie stojana. "

jest to tak prymitywne urządzenie a jednak w dalszym ciągu używane do obciążania zespołow prądotwórczych .
zapraszam do stoczni szczecińskiej to nauczycie się troche dobrej roboty

kto był w wojsku zna opornik wodny—2 żyletki oddzielone zapałkami zanurzone w kubku wody

Witam Kolegów na forum.

Takie oporniki w latach mojej nauki w szkole (też lata sześćdziesiąte) były w każdej pracowni elektrycznej. Precyzyjniejsze miały korbę i przekładnię, ale te prostsze, to była zwykła beczka (czy z winiduru - nie pamiętam, ale chyba i metalowa nie byłaby bardzo niebezpieczna - patrz zasada działania przepływowego podgrzewacza wody), wypełniona wodą z kranu (o soli nie slyszałem), posiadająca założoną u góry obręcz, do której to mocowana przez zawias była pokrywa. Pokrywa ta wykonana przeważnie z grubego bakelitu, posiadała przymocowane trzy elektrody, jak ktoś zauważył, w kształcie zbliżonym do trójkąta, a od zewnątrz zaciski do mocowania przewodów. Poza tym istaniała możliwość zablokowania (śrubą) położenia pokrywy, zapewniając ustawienie dowolnej głębokości zanurzenia elektrod w wodzie.
Odległości pomiędzy elektrodami były niewielkie, rzedu 10 cm. Przy napięciu 380 V można bylo swobodnie obciążać taki opornik prądami większymi niż kilkanaście amperów.
Tak jak napisałem wyżej, przepływowy podgrzewacz wody, to zwykły opornik wodny. Tylko o ciut innej konstrukcji.

Pozdrawiam.
Stanisław

A pamiętacie “wesołe miasteczka” 1948 -1960? Wszyskie karuzela sterowane były poprzez oporni wodny. Właściciek karuzeli siedział przy opisywanym urządzeniu na podeście karuzeli [peronie] z którego wsiadali “karuzelowicze” i gdy wszyscy siedący na krzesełkach zapłacili to powoli zanurzał elektrody I …

Jako chłopiec zapamiętałem sytuację gdy elektrody chyba się zwarły I nikt nie umiał wyłączyć karuzeli. W pewnym momencie [po około 1/2 godziny wirowania cała karuzela wymiotowała co miało także jakiś komiczny wyraz.