Czy warto zostać inżynierem elektrykiem?

siema wszystkim !!

w tym roku koncze technikum elektroniczne, i nie wiem co pozniej studiowac,
co myslicie o inzynierji elektryki, czy to sie w dzisiejszych czasach oplaca ???

POzdro

Witam Kolegów na forum.

Jak uporządkują przepisy i w kraju nastąpi większe ożywienie gospodarcze czyli jak wyjdziemy z tego bagna to się opłaca .

Milionerem nie będziesz ale na godziwe życie zarobisz jak będziesz rezolutny.

Dobrze ,że będziesz inżynierem za parę lat bo lepiej żebyś nie był w chwili obecnej bo za ciekawie to nie wygląda.

Musisz pamiętać ,że zawsze będzie Toba rządził murarz (inzynier budowlany) chociaż to jet niesprawiedliwe bo nie jesteśmy od nich głupsi ale tak jest.
Na 90% budów kierownikiem budowy jest inżynier budownictwa a ty w większości będziesz podwykonawcą i będziesz czekał aż budowlancy skończą swoją pracę dopiero wtedy będziesz mógł dokończyć i wziąć pieniądze.


Myślę ,że więcej dopiszą Koledzy.


Pozdrawiam

Rysiu 71

Możesz pracowac na budowie, możesz pracować w biurze, możesz skonczyć automatyke zatrudnić się np. w ABB lub Siemensie i jeździć po całym świecie.

Oczywiście warto. Tylko nie inż, a mgr inż. Obecnie żeby uzyskać pełne uprawnienia budowlane nalęży posiadać tytuł mgr więc inż. to troszkę mało.
Bez uprawnień to w życiu będzie trudniej i mniej. Więc do nauki Kolego. To z czasem napewno zaprocentuje. No i jeszcze życie studenta ;]
Pięć pięknych latek. Nie tylko nauka, ale i “inne” ciekawe zajęcia. Jakie???, a to już nie na tym forum ;]

Witam..

Z tego co się oriętuję to wprowadzamy tzw. system boloński i teraz mamy na początek tylko inż. po trzech latkach nauki. Kto będzie chciał i się nadawał to po następnych dwóch latkach dostanie mgr . A jak będzie nadal się opierał to po kilku nastepnych latach nauki dostanie dr.
Z tego wynika ,że trzeba ostro od samego początku imprezować bo z 5 może to być tylko 3 latka życia studenckiego.

Kiedyś pytałem takiego małego łepka czy chciałby być elektrykiem.
Powiedział ,że w życiu. Praca ciężka, zarobki małe. -Tak powiedział. Zapytałem więc kim chciałby być. Powiedział ,że kierownikiem tak jak jego ojciec. Dostanie opla i będzie sobie jeździł.

Tak więc od elektryka lepszy jest kierownik.

Pozdrawiam marcin714

A mój kolega nie chce, żeby jego syn nauczył się jakiegoś zawodu bo … będzie zap… tak jak on. Mówi, że niech syn się weźmie za politykę.
Pozdrawiam wszystkich elektryków.

napewno lepszy tylko zeby zostac kierownikiem, trzeba byc w czyms dobrym i miec na to papiery, albo poprostu miec wtyki …

pozdro

czy ja wiem?

Pozdrawiam marcin714

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Dawniej np. 20 lat temu zawody elektromontera i taksówkarza były w czołówce tzw. fachowych zawodów i zarabiało się dobrą kasę. Obecnie taksówek mamy jak mrówek nie wspominając o elektromonterach i pseudo elektromonterach.
Jak się komuś zachciało z Polski zrobić Japonię, to mamy, to co mamy.
Kominiarz musi mieć UB które otrzyma posiadając odpowiednie wykształcenie, praktykę i zda egzamin. Ale żeby być niby elektromonterem to nawet nie potrzeba szkoły podstawowej.
Może się to kiedyś zmieni.
Jak napisał Kolega Dariusz (darsoft) uczyć się trzeba i aby zdobyć UB bez ograniczeń do potrzeba być mgr.
Z czasem projektanci, kierownicy, główni energetycy przyjdą na emeryturę lub wybiorą się na wycieczkę do Nieba lub Piekła i obecna młodzież będzie ich musiała zastąpić.
Ps.
Gdybym 30 lat temu przewidział jak się sytuacja potoczy, to poszedłbym na medycynę.

Witam wszystkich!

Patrząc nieco wstecz na swoje życie elektryka uważam, że warto - chociaż na początku kariery też miałem obawy.
Warto zdobyć uprawnienia budowlane - dla takich osób rynek pracy na pewno jest szerszy i dużo łatwiej jest znaleźć takie miejsce, w którym będziesz się realizował najpełniej.
Niestety (albo i stety) nie możesz robić czegoś czego nie “czujesz” i do czego nie jesteś przekonany - też już sporo widziałem takich fachowców.
Zwłaszcza, że zawody ścisłe (“ściśnięte”) wymagają ciągłego doskonalenia!

Chociaż z drugiej strony: “Wykształcenie nie piwo - nie musi być pełne” - i tacy też sobie dają radę w życiu :slight_smile:)

Pozdrawiam - Irek[/img]