Nie będę nudził pytanie krótkie: pomiar skuteczności ochrony pporaż. Mam przed sobą protokoły i czytam w nich oprócz wielu innych pozycji kilkanaście wpisów badanych urządzeń z oceną cyt : ciągłość przewodu ochronnego zachowana.
Pytam więc czy taki pomiar zamieszczony w protokole pomiaru ochrony pporażeniowej przez szybkie wyłączenie{jak pisze w tytule} jest wystarczający dla dopuszczenia urządzenia do eksploatacji ?w innych pozycjach czytam {tabelka} Uf 234V, Ib RCD 0,03A , Z 1,0 ohm , Iz 234 A, Iz/Ib 7405,06 , ocena -skuteczne .
Nie pisze sie tu nic o czasie zadziałania wyłącznika ochronnego ani o prądzie różnicowym przy jakim zadziałał. Hm być może to ja jestem nadgorliwy i wpisuję do protokołu badania wyłącznika ochronnego różnicowoprądowego za dużo danych z pomiarów? Czy jestem w błędzie ?
Czytam dalej ze pomiarów dokonano przyrządem pomiarowym typu MZC 303 rozumie wszystko urządzenie pomiarowe oczywiście umożliwia zmierzenie wszystkich składowych pętli zwarcia ale nie prawidłowości działania wyłącznika.
A może wystarczające jest stwierdzenie na podstawie odczytu Iz i Z , tyle że po co pisać ze urządzenie jest zabezpieczone RCD nie wspominając nic o zabezpieczeniu nadmiarowo prądowym Zaznaczam iż wykonawca przekazał tylko ten protokół pt Protokół Kontroli Skuteczności Ochrony Pporażeniowej Przez Szybkie Wyłączenie.
Nie tak dawno powrócił temat zastosowania wyłącznika różnicowoprądowego w obwodach TN gdzie wartość impedancji pętli zwarcia nie pozwala na spełnienie warunku SWZ przez zabezpieczenie nadmiarowoprądowe.
Pozornie te dwa tematy nie mają wiele wspólnego. Może tak się co niektórym osobom wydawać. Jednak wspólną jest dla nich treść protokołu.
A moim zdaniem taka interpretacja jest zbyt daleko posuniętym ułatwieniem. Innymi słowami taki protokoł jest pójściem na łatwiznę. Ciekawe czy jego autor równie ochoczo zagwarantuje każdorazowe (gdy zajdzie taka potrzeba) zadziałanie wyłącznika RCD? A przecież nic nie wiemy o wartości Ia.
Są to dwa oddzielne badania.
Są również komisje egzaminacyjne w których użycie nazwy
Witam dodając iż protokół podpisał Pan inż. elektryk. Powiem więcej mierzyłem impedancję pętli zwarcia i jest całkiem przyzwoita bo rzędu 0,25 ohma. System TN-CS. może i poszedł na łatwiznę .Wracając do pierwszego wątku mojego wcześniejszego postu zapytuje czy wystarczającym jest przy pomiarze skuteczności ochrony od porażeń dla urządzenia np piły tarczowej sprawdzenie tylko i wyłącznie ciągłosci przewodu ochronnego i stwierdzenie na tej podstawie że urządzenie nadaje się do eksploatacji??? Pozdrawiam
Często mierniki badają petlę zwarcia małym prądem 15mA i wszystkie wartości impedancji pętli zwarcia poniżej 1 oma wyświetlaja jako 1 om. W normalnych instalacjach i małych bezpiecznikacj wartość ta jest wystarczająca, czasami dla bezpieczników zwłocznych nie.
Dla każdego RCD należy wykonać co najmniej 4 czynnośći:
a\ sprawdzić działanie przyciski “TEST”
b\ sprawdzić wyzwalanie prądem 0.5 Ir - nie powinien wyzwalać
c\ sprawdzić czas zadziałania dla 1.0 Ir (lub innych określonych wartości)
d\ sprawdzić minimalny prąd zadziałania
MZC 303 z tego co mi wiadomo nie testuje RCD.
Witam Kolegę „Borys” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Szkoda że wykonawca pomiarów nie napisał na jednej stronie „WSZYSTKIE POMIARY SĄ OK.”.
Zakres pomiarów opisywany był już wielokrotnie na forum na podstawie m.in. PN-IEC 60364 więc nie będę się powtarzał i napiszę krótko:
zakres opisany przez Kolegę Yeti55,
pomiary rezystancji izolacji instalacji,
pomiary ciągłości poł. wyrównawczych,
itp. zależnie od instalacji i urządzeń. Ps.
Protokół owego wykonawcy, prawdopodobnie nadaje się do śmietnika ale jednoznacznie tego nie stwierdzam, gdyż nie znam zakresu pomiarów i jak on wygląda.
Najlepsze jajo to brak oceny podstawowej ochrony SSW, RCD to uzupełnienie ochrony, o połaczeniach wyrównawczych można pisać byle jak, bo przepisy są kiepskie, wystarczy że napisał “ciągłość jest zachowana”, poza tym gość był leniwy lub niedouczony.
Pomiar rezystancji izolacji to tez podstawa ochrony - nawet w instalacjach 6 albo 12V należy ja wykonać.
Trudno krytykować gościa bo nie wiadomo co miał wpisane w zleceniu, a to jest podstawa wykonania prac. Może zleceniodawca wpisał głupoty i taki otrzymał protokół. Miejmy nadzieje, ze PIP lub inna inspekcja zakwestionuje protokół i zleceniodawca zapłaci drugi raz za przegląd instalacji elektrycznej.
Witam wszystkich na forum. Padło stwierdzenie ze wykonawca może być niedouczony. Nie bardzo w to wierzę . majac wykształcenie wyższe jest paranoja nie znać podstawowych zasad . Dopatruje się tu innej przyczyny. Uwazam ze o wukonawca nie posiadal przyrzadu do pomiarów zabezpieczeń różnicowoprądowych chyba tylko tak to można wytłumaczyć . No chyba że wystarczy aby niska wartośc impedancji pętli zwarcia utwierdzila go w przekonaniu że wszystko jest w porzadku. Tylko domniemuję. Nie dziwota ze wystawił protokóly ważne tylko na jeden rok. Co do wypowiedzi Yeti 55 iż pomiar rezystancji izolacji instalacji jest też czynnikiem wplywającym na poziom ochrony zgodze się oczywiscie tylko że zleceniodawca nie zawsze zleca wykonanie takich pomiarów gdyż kontrole zazwyczaj domagaja sie prot pom skuteczności pporażeniowej nic nie wspominając o pomiarach izolacji instalacji.Oczywiście nie mówie że jest tak wszędzie ale z kilkoma przypadkami się spotkałem . Wiadomo ze owe pomiary wiążą się także z pewnymi kosztami których prawdopodobnie zleceniodawcy chcą uniknać .Hm może dla laika jest to oszczędnosć ale tylko pozorna .Wiadomym jest że takie pomiary należy wykonać co najmniej raz w roku wiec jest sie nad czym zastanawiać . A może nie ma nad czym??pozdrawiam
A ja widzę tu przekonanie pokutujące wśród elektryków z początków stosowania wyłączników różnicowoprądowych. Wtedy koronnym argumentem zapewniena ochrony była sama obecność RCD w obwodzie. Do dziś pamietam następujący zapis (może nie dosłownie) w projekcie: “Ochrona przed porażeniem zapewniona, zwłaszcza że zostaną zamontowane wyłączniki różnicowoprądowe”
Natomiast drugim powodem powstawania takich “dokumentów” czy nawet “ekspertyz” jest traktowanie wszelkich uprawnień jako bardzo łatwego żródła dochodu. A tu już nie pomoże nawet egzamin zdawany co rok.
zgadzam sie z kol kkas12. no cóż ważnosć protokołu minęła i chłop się teraz może tylko śmiać .A z drugiej strony uważam ze wystawienie terminu ważności protokólu pomiarów ochrony pporażeniowej na 1 rok tez jest swego rodzaju oszustwem jeśli nie ma oczywiscie przesłanek aby owe pomiary wykonywać co roku.
Korzystając z okazji że wątek się snuje chciałem zapytać jak kol traktujecie czasookresy badania wylaczników rożnicowoprądowych .Czy sa jakieś szczegolne przepisy w tym względzie .Czy traktowac tą sprawę ogólnikowo i zapisywać termin następnego badania zgodnie z obowiazujacymi przepisami o czasookresach badania ochrony pporażeniowej? Pozdrawiam
Ja się właśnie zastanawiam na jakiej podstawie prawnej Kolega twierdzi „należy wykonać co najmniej raz w roku”?
Ja również widziałem projekty z podobnym zapisem i wszystko jest zależne jak kto go odczyta (zinterpretuje). Zdanie to można podzielić na dwie części:
"Ochrona przed porażeniem zapewniona” co oznacza że zastosowano odpowiednią izolację oraz wyłączniki nadprądowe.
„zwłaszcza że zostaną zamontowane wyłączniki różnicowoprądowe" co oznacza że zastosowano RCD w pomieszczeniach gdzie są one wymagane.
Tak więc do w/w cytatu ja nie stawiam zastrzeżeń.
Natomiast w cytacie:
„Wtedy koronnym argumentem zapewniena ochrony była sama obecność RCD w obwodzie.” Kolega ma rację iż nie fortunny jest cytat „sama obecność RCD”.
Na temat kosztów nie będę pisał, bo wałkowaliśmy to sto razy ale natomiast na temat egzaminów corocznych, to może by się one przydały również osobom z „UB” gdyż sami widzimy na projektach, budowach jakie są tam czasami bzdury, jak również na forum widzimy jakie pytania są zadawane przez osoby z „E” i „D”.
I to jest prawda ale kto ma uprawnienia na określanie czasokresu pomiarów? Wg mnie jest to samodzielna funkcja oceny technicznej i może to wykonać osoba z „UB”.
Odpowiedź jest jedna.
Zgodnie z instrukcją eksploatacji instalacji i urządzeń elektr.
Witam wszystkich.Odpowiem tak :uważam ze czasookresy badań instalacji bo jest to przedsiębiorstwo powinny znajdować sie w instrukcji eksploatacji opracowanej dla danego budynku. W owej instrukcji o ile mnie wiadomo powinien znajdować się takze opis specyfiki danego zakładu - np jakie panują warunki srodowiskowe , do jakiej kategori zalicza sie obiekt itd. Zapewne na podstawie badania specyfiki zakladu tworzący taka instrukcję gość określił te terminy .Teraz pytanie ? czy sugerować sie zaleceniami instrukcji czy samemu określić termin nastepnego badania . Jak wiadomo branza zakladu moze z czasem ulec zmianie a instrukcję eksploatacji rzadko kto aktualizuje.Wracajac do tematu Pana inżyniera który wystawił protokół powiem że taką instrukcję odnalazłem i jest całkiem świerza tworzący ją określil czasookres badania ochrony pporażeniowej na nie rzadziej niz co 5 lat , rezystancji izolacji co 1 rok. Wiem też że specyfika zakladu ani branża nie zmieniła sie . Stan instalacji też oceniam na bardzo dobry to nowy obiekt .Skąd wiec sie wział ten nieszczęsny 1 roczek na protokółach Pana inżyniera?
Korzystajac z okazji że kol KRYSTYN podjał temat miałbym pytanie z innej beczki. Chodzi o badanie okresowe transformatora 15/04 kV w publikacji która znalazłem napisano :Zakres badań i pomiarów eksploatacyjnych transformatorów oraz terminy ich wykonania wg [94]:
i tak podzielono tu transformatory wg tabelki na rodzaje :
1- transformatory olejowe od 0,1 - 1,6 MVA
2-transformatory olejowe do 100 MVA i napięciu znamionowym niższym niż 220kV
to tylko dwie pozycje które mnie interesują . Zauważylem że w poz nr 1 nie określono napięcia znamionowego? zakres badań rozni się i to bardzo w jednym i drugim przypadku.Czy to niedopatrzenie w druku czy mnie coś uszło uwadze. Czy trafo z 1 pozycji nie można zaliczyć do drugiej? Jeśli posiada kol informacje w tym względzie to proszę o pomoc .Interesuje mnie zakres badania okresowego trafo 15/04 kV 1,6MVA
Pozdrawiam
Witam Kolegę „zygimar” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Nie wiem o jakiej publikacji Koledze chodzi, jak również nie wiem co oznacza „wg [94]”.
Ps.
Jeśli chodzi o moją wiedzę, to coś tam wiem o instalacjach do 1 kV gdyż uważam, że ten co uważa że wie wszystko, to mało wie. Dlatego ja wypowiadam się w tematach w których czuję się raczej pewnie lub czasami dodam jakie jest moje zdanie a w tematach w których czuję się słaby, nie zabieram głosu.
Tylko dla specjalnych warunków środowiskowych, specjalnych zagrożeń przyjmuje się skrócone terminy niż wynikaja z ustawy “Prawo Budowlane”. Czy osoba pisząca instrukcje eksploatacji powoływała się na jakieś specjalne okoliczności, czy tylko wpisała co uważała za stosowne bez uzasadnienia.
Witam Kolegę „Yeti55” i wszystkich Kolegów na FORUM.
W sumie to ustawa „PB” nie podaje żadnych czasokresów badań poza tym „nie rzadziej niż 5 lat”.
W instrukcje eksploatacji nie podaje się uzasadnień ci i dlaczego. Instrukcja eksploatacji powinna być w miarę krótka, zwięzła lecz napisana tak aby nawet nie elektromonter ją zrozumiał a nie musiał wynajmować prawnika do jej wyjaśnienia.
Podczas opracowania instrukcji eksploatacji, osoba ją wykonująca wypisuje uzasadnienie np. dlaczego czasokres badań w danych pomieszczeniach wynosi rok lub dwa.
Uzasadnienie to jeśli jest obszerne, to pisze się w formie załącznika do książki obiektu budowlanego a jeżeli jest krótkie można od razu zapisać go w książce.
Osoba wykonująca instrukcje eksploatacji powinna się powołać się na akty prawne dlaczego pomiary należy wykonywać co rok, co dwa lata a dlaczego nie co 5 lat.
Ale na co ma się powołać gdy takich aktów prawnych nie ma. I nie ma się co dziwić gdyż na czasokres badań wpływają dziesiątki czynników np. rodzaj odbiorników, warunki środowiskowe, wiek i stan instalacji, wiek i stan zdrowia pracowników czy użytkowników mających do czynienia z urządzeniami itd.
Dlatego instrukcje eksploatacji wykonują osoby z dużym doświadczeniem zawodowym na podstawie własnej wiedzy technicznej.
Jeśli można wtrącić - jaki byście zalecili termin następnych pomiarów ochronnych i instalacji w takim sobie domku kempingowym typu BRDA. Stoi w środku lasu, przy jeziorze ma instalację w łazience i kuchni oraz regularnie jest ona dewastowana przez wesołych użytkowników ?