Czy potrzebne uprawnienia budowlane?

Od kilku lat wykonuję instalacje w niedużych budynkach. Obecnie robię domek jednorodzinny i miałem starcie z kierownikiem budowy, zarzucił mi że nie mam uprawnień na sprawowanie samodzielnej funkcji technicznej i mam wynająć kogoś kto takie uprawnienia budowlane posiada. Oczywiscie inwestor nie bierze tego na siebie. Czy faktycznie ma rację,
czy bez uprawnień budowlanych można wykonywać instalacje
elektryczne?

Witam!
-Jeśli Kol. ma uprawnienia “E” w zakresie (-montażu, remontów, konserwacji) dla instalacji elektrycznych, to nikt nie może żądać od Kol. uprawnień budowlanych. -Codziennie dopuszczam do pracy Kierujących Zespołem z uprawnieniami “E” w warunkach szczególnego zagrożenia i nikt nie żąda od nich uprawnień budowlanych. -Robotę powinien odebrać od Kol. Kierownik Rejonu ZE z uprawnieniami “D”, jeśli chodzi o zasilanie, a instalację osoba z Urzędu Starostwa z uprawnieniami budowlanymi (-Inspektor z Urzędu).
-Ten zakaz wykonywania zawodu ze strony Kierownika Budowy domku jednorodzinnego to jego osobista interpretacja Nowego Prawa Budowlanego i łamanie Konstytucji Rzeczypospolitej, o czym już pisaliśmy na Forum.
-Pozdrawiam!
-EDI

Ja się obawiam, że w naszej III RP nie obowiązują już żadne prawa, a jedynie “widzimisię” urzędników, którzy biorą przykład z posłów i senatorów, wzywanych przrz prezydenta i innych do dymisji, a w opowiadających: możecie mi skoczyć na koniec… nie wiem jak to jest w przypadku posłanek…(dygresja: podobno posłanka Beger sfałszowała podpisy na liście w bradzo pokaźnej ilości, ale też mogą jej wszysscy skoczyć na plecy…) Jeżeli ten inspektor jest “wpływowy” i ma kogoś na miejsce kolegi, to niestety będzie miał rację w tym ślicznym kraju, a kolega pójdzie niestety na bruk w danym przypadku… tako podpowiada obserwacja zycia w byłej PRL…

Szanowni koledzy !

Do wykonania jakiejkolwiek nowej instalacji elektrycznej która ma zostać podłączona przez ZE oraz odebrana przez Refarat Architektury Urzędu Gminy potrzeba uprawnień budowlanych w branży sieci i instalacje elektroenergetyczne. Kierownik budowy tego domku ma absolutną rację. Uprawnienia dozoru i eksploatacji nie mają tu nic do rzeczy.

Przy budynku jednorodzinnym o mocy przyłaczeniowej do 15 kW potrzeba:

  1. uprawnień wykonawczych budowlanych aby podpisać się na wniosku o sprzedaż energii elektrycznej (przyłączenie przez ZE do sieci, założenie licznika i podanie napięcia)

  2. uprawnień wykonawczych budowlanych aby wpisać się do dziennika budowy (inaczej nici z odbioru budynku)

  3. uprawnień pomiarowych E aby wypełnić protokół pomiarów w dzoenkiu budowy (inaczej nici z odbioru budynku)

ZE nie wymagają przy mocy przyłaczeniowej <= 15kW projektu instalacji a więc nie wymagają uprawnień projektowych a szkoda ! Mam nadzieje że składki które płacimy na Izby nie pójdą na marne i przestaniemy w końcu odgryzać własny ogon. Jestem zdecydowanie za zaostrzeniem przepisów.

z poważaniem
Paweł Stec

Witam!
-Do Kol. Pawła:
-Skąd ma Kol. takie wiadomości, bo ja też czytam Nowe Prawo Energetyczne i Nowe Prawo Budowlane (-jeszcze nie wszystko obowiązuje)?
-Jak się domyślam, to tylko własny punkt widzenia Kol., bo Koledze tak pasuje.
-Nad wszelkimi Prawami jest jeszcze Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, której też trzeba przestrzegać. –Ja już opisałem mój punkt widzenia wiele razy na Forum, kto jakie powinien posiadać uprawnienia. –Kol. Paweł może się z nią nie zgadzać, ale trzeba to uzasadnić naukowo i poprzeć praktyką.
–Chce Kol. pozbawiać pracy wielu ludzi prowadzących działalność w zakresie Instalatorstwo Elektryczne od wielu lat
(-często jest to jedyne źródło utrzymania całej rodziny)
i udowadniać, że Nowe Prawo Budowlane może działać wstecz.
–Ja widzę to Nowe Prawo Budowlane tak, że dotyczyć ono powinno młodych ludzi, którzy dopiero zaczną pracę po szkole
i to oni powinni odbywać staż z dzienniczkiem, po czym zdawać na uprawnienia budowlane. –Nie róbmy rewolucji w stylu Lenina wprowadzając w życie Nowe Prawo Budowlane.
-Pozdrawiam!
-EDI

I tak to właśnie wszystko wygląda. Nic dodać, nic ująć.

Zgadzam sie z kolegą Pawłem.
Zupełnie nie rozumiem sprzeczności Ediego
"Chce Kol. pozbawiać pracy wielu ludzi prowadzących działalność w zakresie Instalatorstwo Elektryczne od wielu lat
(-często jest to jedyne źródło utrzymania całej rodziny) "
oraz
“-Ja widzę to Nowe Prawo Budowlane tak, że dotyczyć ono powinno młodych ludzi, którzy dopiero zaczną pracę po szkole
i to oni powinni odbywać staż z dzienniczkiem, po czym zdawać na uprawnienia budowlane.”
Dlaczego ja mam latać z tym dzienniczkiem a nie on???

Witam!
-Młody człowiek po ukończeniu nauki zatrudnia się bez uprawnień i po odbyciu stażu na budowie może ubiegać się o sprawdzenie przed komisją egzaminacyjną swojej wiedzy technicznej w celu uzyskania zaświadczenia kwalifikacyjnego.
-Tak było w Energetyce jak ja zaczynałem pracę po ukończeniu Technikum Elektrycznego (-30 lat temu!) i tak teraz wprowadza się to w budownictwie. -To naprawdę nic nowego. -Można to zrobić w prosty sposób: -Kierować Elektryków z firm budowlanych do SEP-u po uprawnienia “E” lub “D”-bez całej tej reszty wprowadzającej bałagan i łamanie Prawa.
-Kol. Plocek ;-Ja mam wiedzę techniczną i uprawnienia od bardzo dawna (-sprawdzaną na egzaminach co 5 lat).
-Czy dlatego, że zmienił się Minister i wydał Rozporządzenie, które jest sprzeczne z […] , -mam przestać wykonywać instalacje elektryczne?
-Pozdrawiam!
-EDI

Witam Panów w tym wątku.
Myślę że nie obrażę nikogo jeżeli powiem by niektórzy poznali bardziej Prawo Budowlane przynajmniej w rozdziale dotyczacym samodzielnych funkcji w budownictwie. Od siebie powiem tak : w PRL były firmy budowlane, projektowe i inwestycyjne, które zatrudniały specjalistów róznych branż, z uprawnieniami budowlanymi i bez. Najczęściej bywało tak że kierownik robót, projektant lub inspektor nadzoru posiadali takowe uprawnienia, gdyż tamtejsze Prawo Budowlane stawiało taki wymóg. Pozostali uczestnicy procesu budowlanego, brygadzista elektryk lub elektryk posiadali ewentualnie w ramach szkoleń zakładowych uprawnienia eksploatacyjne SEP, gdyż uprawnienia budowlane posiadał ich kierownik robót. W nowej rzeczywistości ekonomicznej kraju wszyscy wymienieni powyżej po likwidowaniu firm budowlanych zakładali własną działalność gospodarczą. Działalność oczywiście w budownictwie i usługach budowlanych. Rzemieślnicy elektrycy dla których, dobrej pracy mam szczególne uznanie zapomnieli, że w tym momencie należy uzyskać uprawnienia budowlane, być może im się nie chciało zdobywać kolejnego uprawnienia, a może wtedy nikt od nich tego nie wymagał. Wszyscy głośno mówimy o praworządności w kraju lecz gdy to tyczy nas to narzekamy. Ciekaw jestem jak się poczuje elektryk wykonawca robót, własna działalność gospodarcza, zatrudniający dorywczo (na czarno) monterów, jeżeli wykonana instalacja elektryczna spowoduje straty materialne ( pożar ) lub śmierć. Takiej sytuacji nie będąc członkiem IIB bez ubezpieczenia OC nie życzyłbym nikomu. W swojej 30 letniej pracy projektanta i inspektora nadzoru, od 13 lat samodzielnie, wielokrotnie miałem do czynienia z brakiem wiedzy nt. ochrony przeciwporażeniowej, czasami nawet nieumiejętnym czytaniu schematów elektrycznych ze strony tychże właścicieli firm elektrycznych. Myślę że uzyskanie uprawnień budowlanych to również ciągłe podnoszenie swoich kwalifikacji oraz wiedzy teoretycznej i praktycznej . bo wszystkim nam o to chodzi.
Na marginesie : wypowiedzi Kol. Edwarda w innych tematach trafiaja do mnie, są trafne i zapewne pomogły niejednemu z forum. Natomiast wypowiedzi nt. czy potrzebne uprawnienia budowlane, są dla mnie nie zrozumiałe. Chętnie porozmawiałbym na prywatnej stopie, co Kol. Edward na to?

z poważaniem: Andrzej

Witam!
-Do Kol. Andzrzeja;
-Może być Gadu-Gadu?
-Nasze punkty widzenia są różne, bo Kol. posiada uprawnienia budowlane od dawna, a ja nie. -To Nowe Prawo Budowlane dyskryminuje takich jak ja. -Co do posiadanej wiedzy przez osoby z uprawnieniami budowlanymi też mam różne zdania.
-Proszę tylko zauważyć, że na uprawnienia w SEP-ie w zakresie “Instalatorstwo Elektryczne” (-pełny zakres ) są te same materiały szkoleniowe i wymagana taka sama wiedza techniczna czy w zakresie BHP. -Tu chodzi tylko kto ma brać pieniądze i roboty. -Tam, gdzie potrzebny inspektor nadzoru czy kierownik robót elektrycznych, nie dyskutuję. -Ale Panowie nie bądźcie pazerni i nie zabraniajcie roboty Elektrykom przy budowie domków jednorodzinnych. -Ja nie porywam się na roboty z publicznych przetargów czy na wielkie budowy, gdzie są potrzebne uprawnienia budowlane. -Powtarzam raz jeszcze, że wszędzie do kierowania zespołem ludzi wystarczą uprawnienia SEP-u (-dawniej był to brygadzista).
-Pozdrawiam!
-EDI

Witam
Materiały szkoleniowe może są i takie samy, ale egzamin wygląda trochę inaczej.
Przy egzaminach na SEP, szczególnie , gdy egzamin zdawany jest w zakładzie pracy - trudno nie zdać, nikt nie jest zainteresowany, żeby elektryk nie zdał - z taką praktyką ja się spotkałem.
Egzamin na uprawnienia to już inny rozdział - w praktyce zdaje się całą wiedzę inż., obowiązujące prawo(oczywiście z zakresu elektr.) + znajomośc KPA (Kodeksu Postępowania Administracyjnego). KPA przy egz. na SEP nie ma.
Stopień trudności nie jest porównywalny przy obydwu egzaminach.

Pozdrowienia

Witam!
-Z tymi egzaminami:-Co komisja, to inny egzamin.
-Mnie chodzi o to, że robotę i tak wykonuje Elektromonter z uprawnieniami “E” czy “D” i nie potrzebny mu pośrednik przy wykonywaniu instalacji w domku jednorodzinnym. -Do odbioru potrzebna osoba z uprawnieniami budowlanymi z Urzędu w Starostwie Powiatowym czy Kierownik Rejonu Energetycznego.
-Na wykonanie instalacji w domku jednorodzinnym jest to prywatna umowa z przyszłym właścicielem a wykonawcą.
-Jest kierownik budowy i po sprawie. -Czy to nie wystarczy?
-Pozdrawiam!
-EDI

Mam pytanie do szanownych panow a co ma zrobic , mlody inzynier ktory po studiach pracowal jako elektromonter na budowach posiada uprawnienia sep do 1 kV, pracuje aktualnie w eksploatacji i jak on ma zdobyc upr. budowlane jesli nie pracuje bezposrednio przy wykonastwie albo projektowaniu. A mimo to uczestniczy nieraz w odbiorach i innych zagadnieniach z branzy , jak on ma zdobyc te uprawnienia? Jak ma prowadzic ksiazke praktyki , kto mu ja podpisze jesli on jest pracownikiem eksploatacji? Co panowie na to?

Witam!
-Ja bronię takich ludzi jak Kol. Jan czy Kol. Igor oraz samego siebie. -Ludzi którzy już od lat siedzą w tej branży i często pozostało im niewiele lat pracy do emerytury. -Ci ludzie mają być skazani przez Interpretatorów Nowego Prawa Budowlanego z punktu widzenia własnych interesów.
-Pozdrawiam!
-EDI

Witam
Nowy temat otworzył uczesdtnik-mój imiennik.Nie wypowiadam
sie w tym wątku, bo uprawnienia budowlane mam już dawno.
Obecnie nie zajmuję się wykonawstwem ale ciekawszymi
dla mnie dziedzinami:pomiarami ochronnymi i serwisem urządz.
elektrycznych i energoelektroniki przemysłowejDodam iz
"widzimisię “różnych urzędników może doprowadzić do szału,
przy totalnej niekompetencji różnych instytucji a także pow-
szechnie obowiązującej zasady"Durne prawo ale prawo”

Pan Edward ma rację.

Uprawnienia budowlane mają posiadać

Kierownik budowy lub robót - jest to samodzielna funkcja techniczna w budownictwie, mogą ją spełniać wyłącznie osoby posiadający odpowiednie wykształcenie techniczne i praktykę zawodową, dostosowane do rodzaju, stopnia skomplikowania działalności i innych wymagań związanych z wykonywaną funkcją, stwierdzone decyzją wydaną przez organ samorządu zawodowego, decyzja ta to tzw. uprawnienia budowlane, które moga być udzielane do : projektowania lub kierowania robotami budowlanymi. Uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi stanowia także podstawę do wykonywania nadzoru inwestorskiego oraz kierowania wytwarzania konstrukcyjnych elementów budowlanych i nadzoru i kontroli technicznej wytwarzania tych elementów.

Na tym koniec z wywodami.

Elektryk, monter w budynku jednorodzinnym jest pracownikiem samodzielnym więc nie jest osobą kierownictwa bo takowego nie ma.
Ma tylko mieć uprawnienia “E” montażowe.
Takie też ma mieć monter na budowie z kierownikami.

Ale żeby zamącić to wyjdzie nowa wersja prawa budowlanego,
jeszcze przed wejściem do Unii. Bo takich bzurnych zapisów jak w naszm “Prawie” tam nie ma i muszą być poprawione.
To prawo tworzyli urzędnicy nieznający rzeczywistości

pozdrowienia Jacek.

Witam!
-Dziękuję Kol. Jackowi za poparcie mojego stanowiska w tej sprawie.
-Pozdrawiam Wszystkich Kol. na Forum z pięknego Lublina, gdzie jestem na urlopie.
-Na Forum odezwę w wolnych chwilach z Internetowych Kawiarenek.
-Pozdrawiam!
-EDI