Czy PBUE są obecnie obowiązującym przepisem prawnym?

witam,

Czy PBUE sa obecnie obowiązującym przepisem prawnym?

Witam Kolegę “pakusmi” i wszystkich Kolegów na FORUM.
Zgodnie z prawem NIE. Nasi ustawodawcy piszą nowe akty prawne, unieważniając poprzednie lecz nie zastanawiają się nad tym co piszą.
Wg mnie dla starych instalacji rozporządzenia zamieszczone PBUE i PEUE można (a może należy) nadal stosować.

Witam,
W roku 1995 przepisy PBUE zostały unieważnione. Natomiast w roku 1997 w PBUE został opublikowany projekt nowelizacji przepisów, który nigdy nie uzyskał rangi dokumentu obowiązującego. (Ale dotyczy to zagadnień ochrony od porażeń, bo tym się interesowałem.)

Witam Kolegę Krzysztofa i wszystkich Kolegów na FORUM.
Całkiem inaczej pisze się na forum, gdy ktoś poda swoje dane w profilu i jeszcze do tego się przedstawi z imienia i nazwiska.
Jeśli chodzi o moją wiedzę, to były dwa wydania PBUE z 1980 i 1988 r.
Zawarta w nich wiedza opierała się na zarządzeniach i rozporządzeniach z lat 60-80 tych, których było kilkanaście.

Nie można określić jednoznacznie, że unieważnienie PBUE powstało w roku 1995. Kolejne akty prawne unieważniały różne zarządzenia i rozporządzenia, a w których to było latach, to chyba nikt nie będzie się nad tym dziś zastanawiał.

Może Kolega coś więcej napisze w tym temacie z 1997 r. Bardzo mnie to interesuje.
Jeśli chodzi o dokument obowiązujący, to żadna publikacja m.in. PBUE czy PEUE nie ma żadnej mocy prawnej. Jedynie przywołane w danej publikacji ustawy, zarządzenia, rozporządzenia itp. formalnie są ważne jeżeli nadal obowiązują.
Jednak nie wycofuję się z mojego poprzedniego postu i zdania nie zmieniam.

PBUE są stale ważne dla instalacji wykonanych wg tych przepisów. Wszelkie remonty i modernizacje powinny dostosować instalacje do nowych przepisów. Zasada jest prosta “prawo nie może działać wstecz”.

Przytaczam Cytat z książki:

PRZEPISY EKSPLOATACJI URZĄDZEŃ ELEKTROENERGETYCZNYCH wyd. przez Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Energetycznych (obecnie SPE)
Kwiecień 2001

Uwagi do rozporządzenia Ministra Przemysłu z dnia 8 października 1990r.

Dla obiektów budowlanych wznoszonych przed 9 sierpnia 1994 r obecnie brak obowiązujących przepisów w zakresie ochrony przeciwporażeniowej. Obiekty te do czasu ich przebudowy lub modernizacji muszą spełniać wymagania zawarte w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Przemysłu z dnia 8 października 1990r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać urządzenia elektroenergetyczne w zakresie ochrony przeciwporażeniowej. Rozporządzenie to wydane w oparciu o prawo budowlane z dnia 24 października 1974 r. utracilo swą ważność z dniem 31 marca 1995 r.

Mimo że rozporządzenie Ministra przemysłu z dnia 8 października 1990r. utraciło swą ważność, to: Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać
urządzenia elektroenergetyczne o napięciu znamionowym nie wyższym niż 1 kV w zakresie ochrony przeciwporażeniowej, stanowiące załącznik nr 1 do ww. rozporządzenia muszą być spełnione w odniesieniu do obiektów budowlanych wznoszonych przed 9 sierpnia 1994 r.

Publikowane powyższe rozporządzenie nie jest obowiązującym przepisem, a jedynie tylko wykładnią dla osób wykonujących prace kontrolno-pomiarowe w obiektach budowlanych wzniesionych przed dniem 9 sierpnia 1994r.

koniec cytatu

STANCA

Witam Kolegę “STANCA” i wszystkich Kolegów na FORUM.

Bardzo dobry przykład Kolega podał.
Od ok. 3 lat szczegółowo zastanawiam się nad naszym ustawodawstwem i doszedłem do wniosku, wraz i innymi znajomymi i Kolegami z forum, że nasze ustawodawstwo w naszej dziedzinie nie nadaje się do niczego.
Rozporządzenie MP z dnia 8 października 1990 r. utraciło ważność prawną z dniem 31 marca 1995 r.
Obecnie mamy 2005 rok, czyli minęło ok. 10 lat i nadal nie wiemy co robić.
Moje „szanowne” pozdrowienia dla naszych ustawodawców i normotwórców.
Ps.
Uważam, ze na tym forum (czasami) jest więcej konkretnych wiadomości niż w naszych normach.

Co z tego że my wszyscy wiemy?

Ja wiem
Ty wiesz
On wie

My wiemy
Wy wiecie
Oni nie wiedzą

Kto to są Ci oni? Tego też nie wiem?

Co my możemy?
Zastanawiam się do kogo formuowac wnioski z tego forum? Robimy dobrą robotę wykazując błędy i przegięcia. Kogo tym zainteresować? Może poprzez Stowarzyszenia do których większość nas należy?

Pozdrowienia
STANCA

Witam ponownie Kolegów,
Wracając do przepisów z 1997 roku: Wydane w 1997 roku Przepisy Budowy Urządzeń Elektroenergetycznych, IE, wyd. WEMA W-wa 1997, wyd. IV, stan prawny na 30.Vi.1996 r.
Odniosłem się do “Projektu nowelizacji przepisów” opracowanego przez: E. Musiała i W. Jabłońskiego “Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać urządzenia elektroenergetyczne niskiego napięcia w zakresie ochrony przeciwporażeniowej” i przez R. Kosztaluka “Ochrona ludzi od porażeń napięciem dotykowym w instalacjach wysokiego napięcia”.

Natomiast wracając do roku 1995.
PBUE z roku 1960 (w szczególności rozdz. VII) zostsały zastąpione przez RMP z dnia 8.X.1990 “Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać urządzenia elektroenergetyczne o napięciu znamionowym wyższym od 1 kV w zakresie ochrony przeciwporażeniowej dodatkowej.”
W roku 1995 przepisy PBUE oraz Rozporzadzenie z 1990 roku zostały unieważnione.

Przypomnę dawno zapomniany temat. Może ktoś z kolegów ma jakieś nowe wieści, lub uwagi?

STANCA

Witam!

Nie żaden tam zapomniany, kolego Stanisławie , ale jak najbardziej aktualny.

Leży przede mną projekt budowlano – wykonawczy przyłącza energetycznego.
Data opracowania lipiec 2006.
Na końcu opisu technicznego ważna informacja: Całość robót należy wykonać zgodnie z obowiązującymi normami, przepisami PBUE
Prąd zwarcia w złączu oraz prąd szczytowy obiektu obliczone dla napięć 220 i 380V.


Pozdrawiam kafel56

Witam

Całość robót należy wykonać zgodnie z obowiązującymi normami, przepisami PBUE…

oraz

220 i 380V.

i inne
Często się powtarzają w projektach i protokołach pomiarowych, to jest jak nieaktualizowany podpis, treść się zmienia a podpis ten sam.

Witam też mam przed sobą projekt aktualnie stawianego domku i czytam sobie o;

Dz.U. 81 z 1990 r
PN/E-05009
S-190
do odbioru stosować PN-93/E-5009/61

ochronniki 3 szt zastosować w systemie TN
Powołują się na wiele archaicznych rozporządzeń itp. Przepisać i kasa.

My tu usiłujemy nawzajem się uczyć, ale nikt tego nie wymaga.

Po co to nam ta klasa?

Liczy się kasa!!!
STANCA

witam Kolegów :slight_smile:
Sprawa wygląda trochę inaczej niż Koledzy piszecie. Otóż Wasze opinie oparte są na projektach typowych. Wiem bo mam z takimi do czynienia.
Dystrybutorzy projektów (nie projektanci) powielają bez wprowadzenia poprawek opracowania z lat minionych kiedy jeszcze obowiązywały tamte akty prawne.
Dawniej w typowcach były daty w opisach i w tabelkach. Od jakiegoś czasu nie widzę tam nigdzie dat no bo i po co.
Inwestor kupuje projekt typowy bo mu sie podoba domek a o branżach niejednokrotnie nie ma pojęcia. Stąd potem mamy do czynienia z takimi dziwolągami.
I nie jest to Panowie wina projektanta elektryka tylko dystrybutora owych projektów.
Jaka jest moja rada? Zrobić to co ja zrobiłem. Uświadomić Inwestora, że sprzedano mu bezwartościowy, przeterminowany produkt sugerując aby wystąpił pisemnie do dystrybutora z żądaniem wymiany towaru na wartościowy. W przypadkach o których pisałem odniosło to oczekiwany skutek.

Pozostaje tylko pytanie, kto i na jakim etapie ma uświadamiać Inwestora o jego prawach? Jak dotrzeć z tą informacją do Inwestora?

Witam :slight_smile:

O ile sprawa obowiązywania lub nieobowiązywania norm jest stosunkowo prosta (z tym prosta to może za dużo powiedziane, ale mając na uwadze ustawę o normalizacji pozostawię taki zapis) o tyle możliwość, a właściwie obowiązek stosowania lub też niestosowania już nie jest tak prosty.

Problemem tego forum jest wyjście z szerszą i głębszą dyskusją poza budynek mieszkalny.
Wystarczy przejrzeć tematy, które ciągną się w nieskończoność i te które pozostają bez odpowiedzi i po jednym lub trzech postach tematy się urywają.

Łatwość dyskusji o instalacjach „w ścianach małego MX” jest o tyle prosta, że jest szereg norm które można lub wielu uważa, że należy stosować dla tego typu obiektów.
Wychodząc poza ściany budynku sprawa już nie jest tak prosta i niestety nie znam osób lub nie miałem przyjemności ich poznać, które jednoznacznie by potrafiły lub też odważyły się wypowiedzieć co jest w danym temacie obowiązujące, a co nie.

W takich sytuacjach często jedyną pomocą są właśnie PBUE, które traktuję jako literaturę fachową i często z niej dzisiaj jeszcze korzystam. Co więcej twierdzę, że mam do tego prawo jeśli potrafię udowodnić, że instalacja, sieć, urządzenie wykonane zgodnie z PBUE spełniają swoje zadanie i są bezpieczne.
Oczywiście moim problemem jest w jaki sposób to udowodnię gdy pojawi się problem lub prokurator.

Wielu twierdzi, że to projektant decyduje jakie rozwiązanie stosuje i podpisując się pod nim bierze na siebie odpowiedzialność. Uważam, że takie twierdzenie ma swoją słuszną podstawę w ustawie o normalizacji. Niestety jest ono dość niejednoznaczne i wprowadza bałagan :frowning:.
Wielu projektantów przy takim podejściu się gubi gdyż od lat byli przyzwyczajeni do tego, że mają jasne i proste wytyczne w postaci PBUE lub rozwiązań typowych jakimi były np. katalogi rozwiązań typowych (te na szczęście jeszcze dzisiaj są opracowywane i wydawane).
Jak również i wykonawcy wiedzieli co obowiązuje więc wszyscy w miarę się rozumieli.

Dzisiaj mamy bałagan i nie oczekujmy, że nagle wszystko będzie jasne i piękne.
Do chwili gdy nie będzie jasne i przejrzyste:
co obowiązuje, a co nie obowiązuje,
co jest wypracowanym standardem (niekoniecznie obowiązującym), który należy stosować, a co jest kompletnym oderwaniem od rzeczywistości,
co jest poprawną praktyką projektową, a co błędem projektowym,
co jest poprawną praktyką wykonawczą a co błędem wykonawczym,
do chwili, aż nie pojawią się łatwo dostępne i pozytywnie przyjęte przez środowisko elektryków zrozumiałe komentarze do norm i przepisów będziemy mieli bałagan taki właśnie jaki teraz mamy.

Znajomość kilku przepisów i norm nie czyni nas wszystko wiedzącymi fachowcami.

Pomimo, że nie jestem zwolennikiem stosowania PBUE to je czasami stosuję i wiem, że samo powiedzenie „PBUE nie obowiązuje” i tylko dlatego „błędem jest jego stosowanie” jest tylko pustym stwierdzeniem.

Do sprawy należy podejść inaczej. Należy znaleźć błędy w projekcie zagrażające funkcjonalności instalacji oraz bezpieczeństwu jej użytkowania.

Koledzy, analizując PBUE dojdziemy do wniosku, że zapisy zawarte w PBUE były często bardziej ostre i rygorystyczne (oczywiście nie zawsze) niż w dzisiejszych nieobowiązujących normach. Odpowiednie zastosowanie PBUE nie musi być sprzeczne z dzisiejszymi normami.

Dla przykładu:

  1. Czy PBUE zabraniało stosować instalacje z oddzielnym przewodem ochronnym?
  2. Dzisiaj uzupełnienie ochrony przed dotykiem bezpośrednim może być realizowane za pomocą RCD o prądzie różnicowym do 30mA. PBUE mówiły o 20mA.

PBUE to wiedza techniczna i to całkiem niezła jeśli ktoś umie dostosować ją do dzisiejszych możliwości technicznych.

Oczywiście jest i druga strona medalu.
Tak jak Koledzy piszecie wielu stosuje rzeczywiście PBUE bo nie dociera do nich, że można stosować coś innego.
Wielu stosuje nowe normy, a pisze PBUE.

No cóż taki już ten świat, że jedni robią coś lepiej, a inni gorzej.
Jedni robią coś tak, a inni inaczej.

Z tym wszystkim to jest trochę tak jak z przysłowiem:
Cudze „chwalicie”, a swego nie znacie. :wink:

tak Jacku ktoś powinien.
Myślę że ten ktoś to osoba która bierze odpowiedzialniość za budowę i kieruje pracami. Zazwyczaj na strony instalacji elektrycznych nie patrzy bo się na tym nie zna.
O powołaniu fachowca zgodnie z Prawem Budowlanym tj kierownika robót branżowych nikt nie myśli do czasu jak trzeba obiekt oddać. Tu już w kilku miejscach wymagają tego.

Klient nie jest świadom tego co jego czeka na koniec. Prowadzący roboty wie że nikt nie pociągnie go do odpowiedzialności za błędy i niedociągnięcia.

Jest jak jest wiemy, wykonawca ma wszystko umieć i znać bo przecież ma wykonać zgodnie z… i tu za wszystko po d… dostanie na koniec.
Jak zrobi zgodnie z PBUE to może i gorzej nie wyjdzie, to że wycofane to co? Może nikt się nie kapnie, jak więcej będzie takich “uczonych”!
STANCA

PBUE zostało wycofane jako obowiązujące prawo, ale nie zostało zakazane stosowanie.

Ma ktoś inne informacje?

Witam.
Pozwolę sobie zacytować kilka zdań z dzisiaj otrzymanego projektu obiektu użyteczności publicznej:
,3. Techniczna podstawa opracowania
Niniejszy projekt budowlano – wykonawczy opracowano na podstawie:
-opracowań branżowych związanych z obiektem,
-P.B. – zasilanie elektryczne obiektu,
-przepisów P.B.U.E.,
-norm PN-/E05009 w sprawie warunków technicznych ochrony przeciwpożarowej,

  • warunków technicznych wykonywania i odbioru robót budowlano –,

Pan projektant zatrzymał się w rozwoju, lub … na starym, 20-letnim projekcie zaktualizowano datę.

A może jakieś stare dobre rozwiązanie zastosował… PBUE wytyczne miało jakich teraz brakuje…