Częstotliwość sprawdzania sprawności ograniczników przepięć na liniach nn napowietrznych

Cześć.
Z racji że ostatnia burza spaliła mi kilka urządzeń (TV, dekoder, drukarkę, zasilacz na USB-C, kilka tanich pierdół) w starej części instalacji, gdzie w nowej która ograniczniki posiada nic się nie stało, zaczałem szukać ogranicznika do złącza pomiarowego. Przeglądam ofertę ETI bo mam miejsce na 3-modułowy ogranicznik, i przypadkiem trafiłem na ograniczniki do linii napowietrznych nn. Wbrew temu czego się spodziewałem, kosztują one grosze bo 50 złotych sztuka. Całkowicie czarne, bez wskaźnika. Zacząłem się zastanawiać, jak często takie ograniczniki ulegają uszkodzeniu, czy uszkadzają się na zwarcie czy na przerwę, i przede wszystkim - jak często są sprawdzane?

[quote=“w3501yyyy, post:1, topic:15315, full:true, full:true”]
Przeglądam ofertę ETI[/quote]
Przejrzyj APATOR. <LINK_TEXT text=“https://api.apator.com/uploads/oferta/a … czniki.pdf”>https://api.apator.com/uploads/oferta/aparatura-laczeniowa/ograniczniki/ograniczniki.pdf</LINK_TEXT>
[quote=“w3501yyyy, post:1, topic:15315, full:true, full:true”]
jak często takie ograniczniki ulegają uszkodzeniu,[/quote]
Raczej nikt w elektroFni nie robi statystyki, nie ten poziom kultury technicznej.
[quote=“w3501yyyy, post:1, topic:15315, full:true, full:true”]
czy uszkadzają się na zwarcie czy na przerwę,[/quote]
Raczej trafo je uszkodzi na przerwę. Apatory z odłącznikiem “odpadną” i będzie przerwa.
[quote=“w3501yyyy, post:1, topic:15315, full:true, full:true”]
i przede wszystkim - jak często są sprawdzane?[/quote]
W papierach jest wszystko w porządku, 5-letnie przeglądy linii wypadają pozytywnie, to ograniczniki przepięć są sprawne, prawda?

Odsłaniając tekturę państwa: Nigdy, albo regularnie, to znaczy przy montażu i demontażu.

[quote=“KonradOW, post:2, topic:15315, full:true, full:true”]
Raczej trafo je uszkodzi na przerwę. [/quote]
[quote=“KonradOW, post:2, topic:15315, full:true, full:true”]
Odsłaniając tekturę państwa: Nigdy, albo regularnie, to znaczy przy montażu i demontażu.
[/quote]
Czyli zakładamy że SPD T1+T2 pracujące u nas w domach są poprzedzone odpowiednim ogranicznikiem na linii nn, podczas gdy po odłącznikach zostały tylko puste wypalone “skorupy” widzące tam kilkanaście lat?

[quote=“w3501yyyy, post:1, topic:15315, full:true, full:true”]
Zacząłem się zastanawiać, jak często takie ograniczniki ulegają uszkodzeniu, czy uszkadzają się na zwarcie czy na przerwę, i przede wszystkim - jak często są sprawdzane?
[/quote]

Ciekawy temat kolega poruszył.

Jeżeli chodzi o to jak często takie ograniczniki ulegają uszkodzeniu - wydaję mi się, że może być to dosyć często, w szczególności gdy są montowane na liniach napowietrznych w miejscach narażonych na wyładowania atmosferyczne. Dodatkowo ostatnio miałem sytuację, że przy uzgadnianiu z OSD (akurat PGE) schematu przyłącza kazali nam podczas realizacji prac sprawdzić czy istniejące ograniczniki przepięć, które znajdowały się przy słupie, z którego się zasilaliśmy, są sprawne - i jeżeli nie są to należy je wymienić. Może być więc to oznaka, że rzeczywiście są one poprzepalane/zdegradowane.

W odniesieniu do sprawdzania takich ograniczników - to powyższe może być przykładem, w jaki sposób OSD ewentualnie sprawdza ograniczniki przepięć - po prostu jeżeli ktoś zauważy, że takowy jest uszkodzony to wtedy się je wymienia.

W praktyce nie bada się samych ograniczników klasy A podczas eksploatacji - oczywiście bada się poszczególne elementy, które wpływają na skuteczną ochronę przeciwprzepięciową jak rezystancja uziemienia słupa, ciągłość połączeń itp.

Na jednych zajęciach, w których brałem udział wspominał o tym prof. Olesz z PG (ekspert z PKOO) i brzmiało to w jednym punkcie mniej więcej tak “energetyka zawodowa – brak badań degradacji ograniczników SN i nn”.

Ograniczniki (przeważnie “iskierniki”, ostatnio też warystory) może rzeczywiście nie są regularnie sprawdzane, są zaniedbane, ale też nie służą ochronie instalacji domowych. Przede wszystkim instalowane są w miejscach, gdzie przewód PEN jest uziemiany a więc nawet nie na każdym słupie.

Odbiorca nie powinien się opierać na ochronie zrealizowanej na linii napowietrznej a więc prawdłowy tok myślenia to: [quote=“w3501yyyy, post:1, topic:15315, full:true, full:true”]
zaczałem szukać ogranicznika do złącza pomiarowego. Przeglądam ofertę …
[/quote]

[quote=“elmontjs, post:5, topic:15315, full:true, full:true”]

Odbiorca nie powinien się opierać na ochronie zrealizowanej na linii napowietrznej
[/quote]
Tak, to prawda. Natomiast tak samo jak do poprawnego działania ograniczników typu D/T3 w urządzeniach potrzeba poprzedzenia ich ogranicznikami T12/B+C w rozdzielnicy, tak samo do poprawnego działania T1+T2 muszą być one poprzedzone sprawnymi ogranicznikami na linii nn. A jeżeli te na linii pracują niewłaściwie lub nie ma ich wcale, to i nasze domowe ograniczniki niekoniecznie spełnią swoją funkcję.

Ja teraz kupiłem z ETI klasę T1+T2+T3 300V/12.5kA… bo były najtańsze :slight_smile:

[quote=“w3501yyyy, post:6, topic:15315, full:true, full:true”]
tak samo do poprawnego działania T1+T2 muszą być one poprzedzone sprawnymi ogranicznikami na linii nn. A jeżeli te na linii pracują niewłaściwie lub nie ma ich wcale, to i nasze domowe ograniczniki niekoniecznie spełnią swoją funkcję.
[/quote] Czemu tak sądzisz?

Jak wyżej pisałem, ograniczniki nie są montowane na każdym słupie i wyobraź sobie, że jesteś zasilony z takiego słupa bez ochrony, dojdzie do wyładowania w niego i Twój dom nie ma szans z przepięciem przy zastosowaniu prawidłowo zrobionej ochrony tj T1+t2+T3?

Oczywiście, przy wyładowaniu w sieć, „iskierniki” na niej częściowo rozładują udar przepięcia, odciążą domowe T1, ale od nich nie zależy ochrona przeciwprzepięciowa budynku.

[quote=“elmontjs, post:7, topic:15315, full:true, full:true”]
Czemu tak sądzisz?

Jak wyżej pisałem, ograniczniki nie są montowane na każdym słupie i wyobraź sobie, że jesteś zasilony z takiego słupa bez ochrony, dojdzie do wyładowania w niego i Twój dom nie ma szans z przepięciem przy zastosowaniu prawidłowo zrobionej ochrony tj T1+t2+T3?[/quote]
Niektórych rzeczy nie przeskoczymy, tak samo jakby wyładowanie uderzyło w przyłącze. Natomiast w przypadku o którym piszesz, czyli uderzenie w “mój” słup, podczas gdy ograniczniki znajdują się 2 słupy dalej w obie strony, te ograniczniki nie pomogą mi, ale pomogą moim sąsiadom na ulicy, bo będą “po drodze” między punktem trafienia a ich ogranicznikami w rozdzielnicy.
[quote=“elmontjs, post:7, topic:15315, full:true, full:true”] Oczywiście, przy wyładowaniu w sieć, „iskierniki” na niej częściowo rozładują udar przepięcia, odciążą domowe T1, ale od nich nie zależy ochrona przeciwprzepięciowa budynku.
[/quote]
Ale drastycznie obniżają prąd wyładowczy płynący przez moje ograniczniki, jednocześnie obniżając poziom przepięcia.

Mnie w szkole uczyli, że kluczowe jest zachowanie odpowiednich minimalnych odległości między poszczególnymi stopniami, i oczywiście istnienie tych stopni. Każda kolejna klasa obniża napięcie coraz mocniej, jednocześnie będą w stanie pracować z mniejszym prądem udarowym. Różnica między napięciem maksymalnym 2.5kV na jednym stopniu, a napięciem 1.5kV na kolejnym stopniu odkłada się na przewodzie łączącym te dwa stopnie. Dlatego montowało się odgromniki gazowe/iskiernikowe na słupach energetycznych, kolejny stopień w złączu budynku, kolejny w rozdzielnicy mieszkaniowej, i ostatni w gniazdku lub jako listwa przeciwprzepięciowa. W ten sposób stopniowo ograniczamy poziom przepięcia, chroniąc końcowe urządzenie. Nie wyobrażam sobie sposobu działania takiego ogranicznika T123 w formie jednego urządzenia, do tego niepoprzedzonego niczym sprawnym.

[quote=“w3501yyyy, post:8, topic:15315, full:true, full:true”]
Niektórych rzeczy nie przeskoczymy, tak samo jakby wyładowanie uderzyło w przyłącze. Natomiast w przypadku o którym piszesz, czyli uderzenie w “mój” słup, podczas gdy ograniczniki znajdują się 2 słupy dalej w obie strony, te ograniczniki nie pomogą mi, ale pomogą moim sąsiadom na ulicy
[/quote] Prąd piorunowy, udarowy podlega zjawisku falowości i tu istotna jest odległość od wyładowania do ogranicznika. Z pewnością słyszałeś o charakterystycznych dla wyładowań zboczach impulsu 8/20 mikro s. i 10/350 mikro s. A teraz weź katalog i porównaj parametry: napięciowy poziom ochrony i maksymalne prądy wyładowcze dla wcześniej wymienionych impulsów.

Okaże się, że ogranicznik na linii i Twój domowy T1 są bardzo podobne a to który naprawdę “zadziała” zależy od miejsca wyładowania. Jeżeli wyładowanie nastąpi w połowie między Twoim domem a słupem z ochroną, to rzeczywiście prąd udarowy (w uproszczeniu) się rozłoży; jeżeli bliżej budynku, to Ochronnik T1 przejmie wszystko (czas narastania i opadu zbocza nie pozwolą, aby impuls w szczytowej wartości “dotarł” do dalszego ogranicznika). To więc dowodzi, że budynki nie mogą się opierać na ogranicznikach energetyki, Ty zabezpieczasz swój dom i tyle. Wniosek jest też taki, że na budynek mający prawidłowo wykonaną ochronę przeciwprzepięciową nie ma, albo ma niewielki wpływ ochronnik na słupie.

Chciałem ponownie przypomnieć że nie można rozważać tylko przypadku uderzenia w kabel między moim ogranicznikiem a energetyki, bo uderzenie 500m dalej tę samą linię napowietrzną też spowoduje u mnie przepięcie, ale stłumione przez ograniczniki na słupie.
Natomiast faktycznie nie zwróciłem uwagi że “mój” ogranicznik ma podobne jeżeli nie takie same możliwości i parametry, co ogranicznik dla linii napowietrznych. To chyba rozwiązuje temat i moje wątpliwości. Czyli co - może i na linii ograniczniki są dawno martwe, ale to nie mój problem?

[quote=“w3501yyyy, post:10, topic:15315, full:true, full:true”]
bo uderzenie 500m dalej tę samą linię napowietrzną też spowoduje u mnie przepięcie, ale stłumione przez ograniczniki na słupie.
[/quote] … dokładnie tak, tyle, że “stłumione” do poziomu ogranicznika na linii i częściowo rozładowane przez samą linię - ona też ma taką zdolność. A jeżeli chodzi o kabel ziemny, to wg Dehna, całkowicie zastępuje I stopień ochrony tzn. że budynki z przyłączem kablowym nie trzeba wyposażać w ogranicznik klasy T1.
[quote=“w3501yyyy, post:10, topic:15315, full:true, full:true”]
Czyli co - może i na linii ograniczniki są dawno martwe, ale to nie mój problem?
[/quote] …myślę, że tak :wink:

[quote=“w3501yyyy, post:10, topic:15315, full:true, full:true”] Czyli co - może i na linii ograniczniki są dawno martwe, ale to nie mój problem?[/quote]
Oczywiście, nie interesuj się.

Na kartonie tego państwa jest napisane, że jest dobrze, więc jest dobrze:



maj 2013 - jest jeszcze dobrze

Mapy Google

lipiec 2017 - już ozdoba świąteczna

Mapy Google

czerwiec 2023 - niedługo święta, to już jest.

Mapy Google



No i najważniejsze - nie donoś.

[quote=“KonradOW, post:12, topic:15315, full:true, full:true”]
lipiec 2017 - już ozdoba świąteczna
[/quote]
To wiszące kółko pod ogranicznikiem to sygnalizator zadziałania?

[quote=“w3501yyyy, post:13, topic:15315, full:true, full:true”]
To wiszące kółko pod ogranicznikiem to sygnalizator zadziałania?[/quote]
Nie.

Ogranicznik przepięć (OP) nie ma “sygnalizatora działania”. Zarówno takina drutach jak i w skrzynce z prądem. Działa cały czas, po cichu i nie potrzebuje atencji świetlno-dźwiękowej.

Ma natomiast odłącznik uszkodzonego OP, który został aktywowany.

Pozdrawiam.

Wasz Troll

[quote=“KonradOW, post:14, topic:15315, full:true, full:true”]
[quote=“KonradOW, post:14, topic:15315, full:true, full:true”]
To wiszące kółko pod ogranicznikiem to sygnalizator zadziałania?[/quote]
Nie.

Ogranicznik przepięć (OP) nie ma “sygnalizatora działania”. Zarówno takina drutach jak i w skrzynce z prądem. Działa cały czas, po cichu i nie potrzebuje atencji świetlno-dźwiękowej.

Ma natomiast odłącznik uszkodzonego OP, który został aktywowany.

Pozdrawiam.

Wasz Troll
[/quote]
Ale na dwóch ostatnich linkach widać że z jednego ogranicznika zwisa okrągły element którego nie widać pod innymi ogranicznikami. Co to?

[quote=“w3501yyyy, post:15, topic:15315, full:true, full:true”]
Ale na dwóch ostatnich linkach widać że z jednego ogranicznika zwisa okrągły element
[/quote]
kA go pokonały i jest w tej chwili atrapą.

[quote=“opornik, post:16, topic:15315, full:true, full:true”]
kA go pokonały i jest w tej chwili atrapą.
[/quote]
Czyli jest to swego rodzaju wskaźnik zadziałania. Nawet jeżeli nie miał takiego zastosowania w założeniu, to po widocznym kółku można stwierdzić że jest martwy.



Tymczasem wczoraj w nocy założyłem ograniczniki u siebie. T1+T2+T3, 300V/12.5kA z ETI. 3 stówy za nowy w pudełku ale z “drugiej ręki”.

Aktualizacja. Wracałem właśnie od znajomego na piechotę przez moją miejscowość, i zauważyłem coś ciekawego w związku z ochronnikami. A konkretnie ich nie zauważyłem bo ich nie było wcale. Ani jednego, nigdzie, na całej ulicy. Widziałem słupy z widocznym uziemieniem, ale prócz typowych zacisków obustronnie przebijających nie było tam nic ciekawego.
Zwróciłem natomiast uwagę na coś czego istnienia nie byłem świadomy, mianowicie na złącza do podłączenia lamp oświetlenia ulicznego. Wyglądają jak zacisk obustronnie przebijający z gwintem na bezpiecznik wkręcany na oko D03, a którego wychodzi cienki kabelek do lampy. Zastanowiło mnie natomiast ułożenie tego fazowego kabelka, bo o ile żyła N była stosunkowo prosta i bezpośrednio podłączona do N przewodu liniowego, o tyle przewód fazowy łączący lampę z zaciskiem z bezpiecznikiem był zwinięty w stosunkowo długą spiralę. Tam dobre 2m kabla nawinięto na rurkę. Z jakiego powodu?

Hehe, odpowiedź jest bardzo prosta.
Bo przewód do lamp jest “produkowany”* w jednej długości, a linie są w różnych układach więc naddatek żyły jest skręcony żeby był uniwersalny.

*Sam skręciłem setki takich kabelków, pracując jako pomocnik elektromontera przy oświetleniu ulicznym. Nawijałem je na rurkę elektroinstalacyjną.

A ja się doszukuję jakichś indukcyjności i innych zjawisk fizycznych :stuck_out_tongue: