Kilka dni temu kolega zadał mi pytanie jakie są okresy badań sprzętu ochronnego i pomocniczego w pracy elektryka.
Posłałem go na stronę http://bezel.com.pl/ i okazuje się, że dopatrzył się, że są pewne rozbieżności na stronie w porównaniu z wytycznymi w swoim zakładzie pracy.
U kolegi w zakładzie badają:
Uziemiacze - co 5 lat jeżeli czas użytkowania jest dłuższy niż 5 lat badają co 3 lata.
Rękawice dielektryczne co 6 miesięcy.
Drążki izolacyjne -pierwsze badanie po dwóch latach następne po roku.
Półbuty elektroinstalacyjne - co 6 miesięcy
Kalosze izolowane -co 12 miesięcy
Wskaźnik niskiego napięcia- co rok.
Jestem ciekawy jak wyglądają badania u kolegów.
Ostatnio słyszałem jak elektryk mówił, że u niego w zakładzie uziemiacze nie wymagają badań wcale bo tam nie ma co się zepsuć i nie mam co badać.
My badamy tak :
Kalosze, rękawice co 6 miesięcy
wskaźnik 20KV (optyczno-akustyczny) - co 6 miesięcy
Drążek co rok
Półbuty elektroizolacyjne norma związana PN-77/C-94136
Badania należy wykonać co 6 miesięcy wg normy.
Kalosze elektroizolacyjne norma związana PN-EN 50321:2002
Badania należy wykonać co 12 miesięcy wg normy.
Najciekawsze jest to, że półbuty są wyższe od kaloszy i dlatego czasami mylą się nam w podawanych przez siebie informacjach terminy badań sprzętu elektroizolacyjnego.
Normalne półbuty faceta są do kostek a kalosze są powyżej kostek, ale nie w elektryce.
W naszej branży musi być tak zamieszane aby wszystko zrozumieli tylko nieliczni.
cdn
Uziemiacze norma PN-EN 61138:2008, PN-EN 61230:2009
Uziemiacze bada się co 5 lat.
Po dłuższym użytkowaniu niż 5 lat,następne badania po 3 latach.
Jak badać i sprawdzać szczegóły w normie.
Kiedyś zapytałem w byłej firmie BHP-owca co ile bada się uziemiacze a on na to:
Wcale się nie bada bo tam nie ma co badać i nie ma co się zepsuć.
Może i trochę w tym prawdy jest ale jak widziałem w niektórych firmach uziemiacze to nawet zrozumiałem sens tych wymagań.
Uziemiacze, które widziałem to były albo samoróbki, albo uziemiacze, które były zakupione zaraz po wojnie.
Słyszałem, że niektórzy zalecają aby uziemiacze starsze niż 10 lat wycofać całkowicie z eksploatacji.
W tym przypadku też mają rację bo jak w firmie zakupili niewłaściwe to nie poszli od razu wymienić, tylko problemy z ich przykręceniem do styków z powodu braku miejsca lub źle dobranych zamocowań w trakcie zakupów - pozostawili elektrykom.
Zapewne, niejeden elektryk ucieszy się z takich zaleceń.
Niektórych uziemiaczy nie da się przykręcić gdyż uchwyty nie są dostosowane do istniejących połączeń i dlatego muszą być tylko “zachaczone” a nie przykręcone.
Zgłębiając temat uziemiaczy wbrew pozorom nie jest tak prosto. Większość użytkowników pomija jeden znaczący aspekt (dla których uziemiacz to uziemiacz), mianowicie prąd zwarciowy na jaki uziemiacz został zaprojektowany. Ilu użytkowników jest wstanie z czystym sumieniem powiedzieć, że ma uziemiacze zaprojektowane do konkretnej rozdzielnicy? Nawet BHP-owcy (w większości nie są elektrykami) nie mają o tym zielonego pojęcia. Nieważne że uziemiacz ma 50 lat. Ważne na jaki prąd zwarciowy został zaprojektowany. Co nam po uziemiaczach na 12 kA jeśli prąd zwarciowy rozdzielnicy wynosi 50 kA. Wyparuje i nie ma z niego pożytku.