Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Pozwolę sobie napisać co o tym temacie myślę.
Uprawnienia wydane przez dany organ do ich wydania można w naszym przypadku porównać np. z:
- uprawnienia do wykonywania pomiarów – wydane np.: przez SEP,
- uprawnienia do prowadzenia pojazdów – wydane przez organ państwowy.
=== kto winny za wydanie ===
Każdy na egzaminie:
- kierowca na pewno jest trzeźwy,
- elektryk też wczoraj sobie wszystko przypominał.
=== jak się zdaje egzamin ===
Tego chyba nie muszę opisywać. Wszyscy słyszymy że załatwia się to tak czy inaczej.
=== kto klasyfikuje ===
Jeśli chodzi o kierowców to niby wiemy kto. Ale tam drożej kosztuje “daj w łapę”.
Jeśli chodzi o elektryków to uważam iż powinno to być bardziej ograniczone w stosunku jak na dziś to mamy. Wielu z nas pamięta jak egzaminy zdawało się co roku. Czy to było słuszne? Może odpowiedzią jest temat tego wątku.
=== jak cofnąć uprawnienia ===
Gdy Policja po wyroku odbierze nam prawo jazdy to wiemy iż jazda jest niemożliwa.
A jak odebrać uprawnienia “E”. Gdzie to będzie zanotowane? Kto wyda taki nakaz? Gdzie sprawa dochodzenia, kto jest winny? Itd.
=== czarna lista ===
Można by w Internecie utworzyć taką listę. Ale kto się na to odważy bez sprawdzenia dowodów winowajcy.
=== wina komisji ===
Z wypowiedzi Kolegi “kotek” wynika że Kolega “Megabajt” stwierdza iż jest to wina komisji za wydanie takich uprawnień.
Jak powyżej pisałem "kierowca na egzaminie jest trzeźwy a po oblanym egzaminie zabierają mu prawo jazdy.
PONIŻEJ DOPISZĘ DLACZEGO KOLEDZE “MEGABAJT” POWINNO SIĘ COFNĄĆ UPRAWNIENIA.
Ale Po kolei.
=== nowe uprawnienia ===
Nikt nas nie zmusi od oddania starych. Każdy może powiedzieć “zgubiłem”. I jak Kolega Kotek wspomniał, ten delikwent pójdzie gdzie indziej i będzie miał nowe.
MOŻE SZUKAJMY JAK TEMU ZAPOBIEC?
=== odnośnie wypowiedzi Kolegi “Zbyszek” ===
Kolego Zbyszku – takich przykładów mógł bym przytoczyć mnóstwo. Np. ok. 15 lat temu słynna sprawa w Krakowie. Oddanie instalacji nN pomiędzy 10-ma złączami. Kable pomierzone, protokół jest, faktura zapłacona. I CO !!! Wykonawcy nie ma. Kabel od każdego złącza wchodził do ziemi i miał długość ok. 2 mb. i tyle. Tak więc pomiary musiały spełniać wszystkie wymogi.
=== odnośnie wypowiedzi Kolegi “Mirek” ===
Uważam wypowiedź Kolegi za bardzo rozsądną z którą się zgadzam.
Przytoczone cytaty przez Kolegę są na pewno zgodne z myślą wszystkich poważnych pomiarowców.
Ale jak powyżej wspomniałem: kto taki wniosek napisze i do kogo? Kto wyda decyzję? Itd.
=== odnośnie wypowiedzi Kolegi Czesława ===
Kolego Czesławie. Teoria jest piękna. Wiemy iż będziemy musieli się przystosować do norm UE, nie wspominam o ISO. Ale kiedy dojdziemy do tego?
MOŻE ROZPATRZYMY SPRAWĘ W DNIU DZISIEJSZYM.
Zgodnie wg naszych przepisów obowiązuje PN-IEC 60364.
Gdyby się dostosować do tych przepisów, to należałoby pozbawić energii eletr. ok. 60% mieszkańców i firm. Prawdopodobnie, analogicznie w całej Polsce.
=== śmierć uprawnień “E” “NNIIEE” ===
Cytat Kolegi Czesława:
“Z chwilą wejścia Polski do UE, firmy wykonujące usługi elektryczne aby być wiarygodne, same będą starały się uzyskać akredytację.”
Jeśli chodzi o wypowiedź Kolegi to jest to prawda. Ale do czego to doprowadzi?
Na nasz rynek wejdą firmy z “wschodu” czy “zachodu”, które będą mieć odpowiednie papiery lub układy.
Ale oni będą mieć jakieś tam potwierdzenia z UN (może od kolegi) lub zatwierdzenia ISO.
Nasza firma rozpatrywała ubieganie się i znak ISO, ale to są koszty które się mogą zwrócić
w dużych firmach.
Żadnej średniej / małej firmy pomiarowej na to nie stać.
=== zginą małe firmy w Polsce? ===
NIE. Wg mnie, minimum przez następne 10 lat będą nowe i stare przepisy w Polsce.
Już widzę tą firmę, która wymieni kable zasilające np.: w Sukiennicach w Krakowie.
Aby to wykonać – to może nie będę się rozpisywał. Każdy fachowiec wie o co chodzi.
=== odnośnie wypowiedzi Kolegi Arkadiusza ===
Na cytat Kolegi:
“Po co komu uprawnienia SEP?”, “Nie wystarczy regulacja rynkowa i odpowiedzialność cywilna?”
Odpowiem:
Jeden się uczy naście lat, po czym otwiera firmę, następnie zatrudnia odpowiednich pracowników lub sam wykonuje pomiary ale ma wiedzę jak to robić.
Odnośnie “regulacja rynkowa” – nie wiem o co chodzi.
Odnośnie “odpowiedzialność cywilnej” – to życzę wszystkiego najlepszego z wygraniem jakiej sprawy (2-3 lat) i bez skutków.
=== Ps. ===
Z powodu braku czasu na dzis kończę tą wypowiedź.
Pozdrawiam Krystyn