Ciągle przepalające się żarówki

W budynku biurowo handlowym znajduje się restauracja która jako pierwsza rozpoczyna działalność (około godzniny8, pozostałe firmy przed 10). Zaraz po wejścu obsługa zapala oświetlenie i w tym momencie systematycznie co dzień przepala się od 1 do 3 żarówek. Nie przepalają się świetlówki tylko zarówki zwykłe i halogenowe. Dokonałem pomiarów napięć i nie są jakieś strasznie wysokie (238,238,239) tuż przed włączeniem natomiast później jeszcze o Volt lub 2 spadają. Następne włączanie i wyłączanie nie wnosi już nic nowego. Żarówki palą się tylko podczas 1 załączeni każdego dnia. W tych samych pomieszczeniach pracyje klimatyzacja która jest zasilana poprzez FALOWNIK. Czy ktoś miał może podobny przypadek i czy możliwe jest aby on tak dziwnie zakłócał sieć. Jeżei tak to w jaki sposób zabezpieczyć te nieszczęsne żarówki zeby co dzień się nie paliły bo ich wymiana jest dosyć kłopotliwa. Energetyka zawodowa nie chce obniżyć napięcia ponieważ po pomiarach uznali że mieści się ono w dopuszczalnych granicach. Może jest jeszcze jakiś inny powód…?

Nie wiem na ile mój przypadek będzie podobny.

Hala produkcyjna-kilkanaście falowników, gorąco.
Facet powymieniał żarówki na źródła światła energooszczędne świetlówki i zaczęło się. Bardzo często one wysiadają. Ma gwarancje więc kupuje w róznych sklepach i wymienia.
Zastanawiałem się w tym przypadku czy to nie podwyższona temp. pod sufitem która niszczy elektroniczny zapłonnik, może harmoniczne.
Tu słyszę żarówka?? Ciekawe?

A urządzenie przepięciowe jest?

STANCA

Witam !
Ja sądzę,że to piki napięcia, któtych nie zdąży zmierzyć miernik.
Myślę,że mechanizm jest następujący: w przypadku nieobciążoenej sieci występują piki, natomiast po obciążeniu, piki są wytracane na
obciążeniu. Wymyśliłem na to sposób.
Powinieneś zainstalować 3 grzejniki olejowe, po jednym na każdą fazę.
w przupaku, gdy oświetlenie jest na jednej fazie wystarczy jeden grzejnik.
Grzejniki powinny być sterowane zefgarem i załączne stycznikami.
Grzejniki powinny być automatycznie załączane zegarem na kilkanaście minut przed otwarciem lokalu, iwyłączne np. po 30 minutach.
Można to psterować z centrali alarmowej, załączając przy wyłączeniu alarmu.
W międzczasie siatło i inne odbiorniki zostaną załączone i grzejniki nie będą potrzebne.
Prosto , tanio i bez doktoratów.
CYRUS.

Witam!

A ile jest tych żarówek? jakie to żarówki (typ, producent)? jak długo są eksploatowane?
Może tak po prostu ma być? żarówki nie mają zbyt długiej żywotności.


Podobno żarówka “pali” się w czasie wyłączania a jej włączenie tylko efektownie zakańcza ten proces.

Podaj więcej danych, będzie łatwiej coś wymyślić.

pzdr., PB

Co do żarówek to jest ich około 20 i paląc się w temie 3 na dzień to niestety nie daje teoretycznych 2000 godzin jakie powinny wytrzymywać. Najciekawsze jest to że palą się tylko te które są jako pierwsze zapalone. Kolejny obwód z 2 fazy już nie daje takiego objawu, ba nawet jeżeli się je wyłączy i włączy po chwili też nic się nie dzieje. Nie palą się świetlówki, one mają kondensatory przeciwzakłóceniowe na wejściu zasilania może coś takiego by pomogło. Co o tym sądzicie?

Witam!

Czy na tym “feralnym” obwodzie razem z oświetleniem żarowym jest uruchamiane oświetlenie halogenowe? Jeśli tak to czy halogeny są na 230V?

Tak na tym samym obwodzie są uruchamiane halogeny i są na 230V. Bez żadnych transformatorów bezpośrednio z sieci.

Witam!

Być może przyczyna leży po stronie przepięć łączeniowych, wypalone, lub przegrzane styki w oprawach. Napewno jest to trudne do ustalenia. Wprawdzie nie usunie to przyczyny, ale może zlikwiduje skutki. Regulator natężenia oświetlenia dobrany do zainstalowanej mocy na obwodzie.

Witam kolege dzozefa i kolegów na forum.


Drogi Kolego zawsze jak miałem jakiś problem z instalacją, to próbowałem drogą prób i błędów znaleźć go sam. Spróbuj wyłączyć klimatyzację w chłodne dni i licz uważnie ile żarówek się pali z włączona klimatyzacją a ile bez. Mój znajomy ma w domu migomat i wydaje mu się, że sprawny, ale żarówki oszczędnościowe i czujnika zmierzchowego nie, może zamontować bo mu się przepalają
O efektach swoich odkryć proszę powiadom nas na forum .


Pozdrawiam


Rysiu 71

Witam forumowiczów

Palące się żarówki to rzeczywiście ciekawy temat - wiem to z własnego doświadczenia. I dodam, że problem nie dotyczy zakładu przemysłowego ale prywatnego mieszkania w bloku.

Autor pytania - wątku nie podał szczegółowo typu i producenta żarówek, typu opraw itp, więc trudno się z nim porównać.

SYTUACJA:
W mieszkaniu są trzy pokoje. W dwóch z nich są żyrandole z oprawami do żarówek z gwintem E14 (“mały”). Jeden ma zamknięte klosze w kształcie kuli z oprawami zainstalowanymi w kierunku pionowym (żarówka wkręcana od dołu), drugi - klosze otwarte z oprawami pod kątem około 30° w sosunku do osi pionowej, przy czym żarówki również skierowane są w dół.

Wyobraźcie sobie teraz, że w jednym żyrandolu żarówki świecą prawie bez końca - palą się bardzo rzadko, a w drugim palą sie systematycznie kilka razy na miesiąc. Częste palenie występuje w kloszach otwatrych. Sytuacja wygląda tak, jakby żarówki ulegały przegrzaniu, gdyż spalenie z reguły polega na “odpaleniu” bańki żarówki od gwintu, który zostaje w oprawie.
W trakcie włączania światła dochodzi nawet do wystrzeliwania żarówek z opraw w kierunku podłogi, co jest niebezpieczne dla domowników.
Dzieje się tak bez względu na moc żarówek i rodzaj producenta.

Na dodatek, w trakcie użytkowania - zanim się spalą - żarówki należy kilkakrotnie dokręcać, ponieważ same się wykręcają i gasną :slight_smile:
Z punktu widzenia właściciela żyrandola jest to tragedia.

Wydaje się więc, że problem tkwi w samym żyrandolu, a może dokładniej w wykonaniu “opraw” żarówek zastosowanych w tym żyrandolu.

Dodam jeszcze, że spotkałem się z opinią iż żarówki z gwintem E14 powinny pracować wyłącznie w położeniu pionowym - czy to prawda nie wiem. Ale byłoby to wyjaśnieniem problemów opisanego powyżej żyrandola, w którym żarówki są zainstalowane pod kątem.

Witam kolegów na forum.
Kiedyś gdzieś czytałem o przypadku gdzie pewna pani napisała skargę na nowe żarówki, które się często przepalały, a jedna żarówka w domu z lat 40-tych pracowała do dziś. Przyjechała ekipa, zrobili badania żarówki i stwierdzili … wadę fabryczną.
Ile osób zwraca żarówki, które przepaliły się po dwóch tygodniach? Jak udowodnić sprzedawcy w sklepie że to nie jest żarówka z przed dwóch lat? A jak niema reklamacji to jaki producent opracuje żarówkę która dłużej świeci? Po to tylko żeby spadła mu sprzedaż? A czy podniesienie napięcia na 230V naprawdę spowodowało zmiany technologiczne w produkcji żarówek czy polegało tylko na wymianie stempla do nadruku? Z moich doświadczeń wnioskuję że wymienili tylko stempel.

zibs

Kilka osób zadało pytanie odnośnie producenta żarówek więc dla ścisłości podam że były stosowane różne, z tym że zawsze z gwintem E-27. Niestety nic to nie dawało. Oprawa jest skierowana w dół i była obudowana kloszem. Ze względu na ciągłe przepalnie właściciel zdemontował klosze i w tej chwili w optawach są same żarówki bez kloszy. Niestety i to nie pomogło. Dodam jeszcze że są to żarówki satynowane czyli takie które typowo używa się do świecenia pionowo w dół. Dziękuję za dotychczasowe zainteresowanie tematem. Jeżeli rozwiąże problem napewno dam znać.