Witam!
Proszę o pomoc gdyż mam całkiem spory problem.
Właśnie skończyłem trzecią klasę Technikum o specjalizacji „Systemy i sieci komputerowe” i za rok będę już kończył tą szkołę. Coraz więcej zaczynam myśleć do będę robił po tej, że szkole. W przyszłości chciałbym mieć pracę związaną z „prądem” gdyż po prostu od dziecka składałem różne układy elektroniczne, naprawiałem je itp. Weszło mi to w krew i nie widzę siebie w jakiejś innej robocie – poza tym trzeba robić to, co się lubi – prawda?
Teraz moje trochę dziwne pytanie, Co robić po technikum???
Przyznam szczerze, że na studia nie za bardzo mi się chce iść – już mam trochę dość siedzenia w domu, wolałbym już coś robić.
Obiło mi się o uszy ze można zrobić sobie kurs SEP’a do 1KV i później coś jeszcze i można iść do roboty.
Tylko, jakie prace można wykonywać po tym kursie?
Czy może mnie któryś z Panów naprowadzić mnie na właściwą drogę – był bym wdzięczny?
Naprowadzam cie kolego na dobrą drogę, uczyć się uczyć i jeszcze raz uczyć, studia to podstawa, kontynuować w informatyce ( wszędzie praca zapewniona, również zagraniczna) albo na studia elektryczne i później projektowanie nowoczesnych instalacji
Jako zwykły technik elektryk nie dorobisz się majątku, chyba tylko garba, przynajmniej w kraju.
Jeżeli myślisz być kimś w życiu to jeszcze raz przeczytaj co wyżej kolega napisał.
Aby zostać elektrykiem na jakimś poziomie zwykłe technikum nie wystarczy obecnie.
Ktoś po szkole w zakresie „Systemy i sieci komputerowe" może za mało wiedzieć o elektryce.
Szkoła i dobra praktyka się liczy i nauka do końca życia każdego dnia.
Zdradzę Ci czemu zaglądam na forum - uczę się tu dalej od Was wszystkich.
Moja nauka w zawodzie to już ponad 40 lat
powodzenia
STANCA
Wow, ludziska rwą się do pracy ![]()
Fajnie, ale i tak polecam wybranie sie na studia. Pięć lat fajnego zycia, choc nauki będzie dużo.
Teraz moje trochę dziwne pytanie, Co robić po technikum???
Proponuje isc do Policji lub SG najlepszy wybór po szkole sredniej Pensja wcale nie taka mała, dodatek np. 300zl gdy masz rodzine a nie masz wlasnego mieszkania, mundurówka, 13, za dojazdy, 100% chorobowe, firma nie zbankrutuje, emerytura po 15 latach - to wszystko legalne (a innych plusach nieoficjalnych nie wspomnę)
Jesli nie chcesz nosic munduru i boisz sie nudy na emeryturze po 15latach to:
1.składać/serwisować PC, kasy fiskalne, alarmy, LAN itp. - nie potrzeba papierków
2.jesli chcesz bawic sie w poważną elektryke to studia, chyba ze chcesz byc elektrykiem od kucia i wiercenia (to można i po podstawówce)
3.upr.“SEP” mozesz sobie zrobic juz teraz.
4.zainteresuj sie tez np. serwisem kotłów CO
Witam.
Czy to po zawodówce czy to po stusiach to i tak jest do d…py.
A jak tak dalej pujdzie i wszyscy elektrycy będą po studiach to i tak ktoś będzie musiał wrócić do młotka bo niby kim mieli by kierowac jak tych po technikum nie będzie.
Ucz się języków , kończ szkołe ,kupuj bilet i na zachód. Tam do jakiejś pracy i na studia i dopiero można być kimś.
W naszym kraju elektryk jak wyjdzie z uczzelni to może załapać sir raptem na 1000zł brutto i jeszcze bedziesz słyszał ,że na twoje miejsce czekają juz inni i jak ci się nie podoba to …
Pozdrawiam marcin714
Pomysl Marcina też jest dobry. Zrób “SEP”, papier przetlumacz i na zachód.
Witam.
Po cichu myślałem sobie zrobić „SEP” (tylko nie wiem, do jakiego „stopnia” i wyjechać albo do Hiszpanii albo do Irlandii (gdyż tu i tu mam bliską rodzinę)). Dzięki za zainteresowanie tematem.
Witam!
Wszyscy nie muszą kończyć studiów, a i dobry technik elektryk też jest w cenie. Co prawda w Polsce pieniędzy za duzych się nie zarobi i jak się da trza ten kraj zostawić “tam gdzie praca tam mój dom”. Skończysz studia i co. Wystartujesz do wyścigu szczurów? Czasami nie warto. Już lepiej rób to co lubisz.
To się zastanów czy bardziej lubisz upały czy chłód i zabierz się za naukę języka. Tu zarobisz tyle, ze będziesz musiał dorabiać - nawet po studiach. Przykre to lecz prawdziwe.
Chociaż - ostatnio zaczyna się problem z fachowcami różnych specjalności. Może coś drgnie?
Witam
Jest jeszcze inna alternatywa - zrób sobie te papiery SEP, znajdź pracę i idź na studia zaoczne. Jak mówisz masz dosyć siedzenia, pracując i studiując będziesz marzył o tym żeby sobie usiąsć. Nie masz rodziny - kolejny plus dla tego rozwiązania. Ponadto praca w zawodzie i studiowanie na kierunku zgodnym z pracą procentuje zarówno w pracy jak i w szkole. Samo siedzenie na wykładach i klepanie ćwiczeń niekiedy na sprzęcie sprzed 40 lat może i czegoś cie nauczy ale na pewno nie tyle co praca+szkoła.
Co prawda z pracą może być problem bo jak na razie elektryków nie brakuje, pewnie dlatego że w firmach budowlanych pracują całe masy różnych “prowizorycznych” elektryków po krótkich szkoleniach, albo i bez, bo kto w tym kraju nie potrafi gniazdka założyć? Ale kolego na pewno nie kończ edukacji na technikum. Aha no i jak pójdziesz na studia to na jakąś porządną uczelnię techniczną, konkretną politechnikę a nie do jakiejś Wyższej szkoły inżynierskiej w Pipidówce Dolnej.
Pozdrawiam
Yanc