Cena za pomiary elektryczne w mieszkaniu

witam, mam pomierzyć w mieszkaniu:
rezystancję izolacji, każdego obwodu; zerowanie i RCD. Nie było by problemu gdyby nie to że mieszkań jest około 80. Jaką cene mam podać klientowi od mieszkania? Każdy pomiar muszę zakończyć protokołem. Proszę o poradę, za wysoka cena wyeliminuje mnie z tego zlecenia.

Witam
Jeżeli zamierzasz wykonać to uczciwie to zrezygnuj,. Bajkopisarze i tak wygrają ten przetarg.
Przy okazji zapraszam do; http://www.redinpe.com//EM118_119.pdf

właśnie studiuje link. Jesli chodzi o pomiary, zawsze wykonuje je z ogromną dokładnością. Chcę spróbować swoich sił i stanąć do przetargu. Nie zaniżę ceny, cenie swoja pracę i wiedzę. Nie mam po prostu porównania, proszę tylko o podpowiedź.

7zł pomiar izolacji 1 fazowej
6,6zł SSW
7zł RCD




pozdrawiam

W przetargu 50 zł od lokalu to niestety dużo :smiley: .
Kryterium wyboru wykonawcy w 99% przypadków jest cena. Na uczciwe wykonanie zlecenia nie ma tam miejsca, czasu i pieniędzy, więc jeśli chcesz się tylko sprawdzić, to daj sobie z tym spokój, bo szkoda czasu. Robotę ogarnie na pewno bajkopisarz za parę złotych za napisanie kosmicznych protokołów.

dziękuje za informacje. Za 50zł raczej nie będę robił pomiarów.
Przyjeżdżając do mechanika samochodowego płacimy od 60zł za samo podpięcie do komputera, dodatkowo około 90zł za roboczo godzinę. Zgadzamy się na to. W przypadku pomiarów i inwestowania w przyrządy, rzędu kilku tysięcy nie dostaniemy przystępnej ceny. Czy to jest normalne?

Nie jest to normalne, ale niestety realne. Wiele bezsensownych rzeczy trzeba by było zmienić, żeby było wreszcie normalnie. Niestety, realia są takie, że nikogo nie interesuje jaki, oraz za ile masz miernik, oraz co za cuda z nim wyprawiasz, tylko ile za to bierzesz.
Z pomiarami jest problem tego typu, że nie wpływają one w zauważalnym stopniu na jakąkolwiek poprawę funkcjonowania instalacji, a gorzej jeszcze dla inwestora, jeśli upierdliwy pomiarowiec wytknie słabe punkty w instalacji, co z kolei generuje koszty dla jej właściciela. A wszyscy wiemy, że nikt nie lubi ponosić kosztów. Najlepiej jest, jeśli wszystko jest dobrze, i tanio :smiley:

Masz rację. TANIO stało się w ostatnich czasach wyznacznikiem jakości. W takim razie ni mam szans na udaną transakcję. Pozdrawiam forumowiczów i życze dobrej nocy.

Mylisz się Kolego. Tanio nigdy nie będzie wyznacznikiem jakości.
Tak jak napisałeś, jeśli chcesz to zrobić dobrze, Twoje szanse wynoszą maximum 5%. Nie można dawać wysokiej jakości za niską cenę, ponieważ to się kłóci ze zdrowym rozsądkiem.
Piszę tak w tym temacie, ponieważ składałem oferty do kilku przetargów na pomiary z żenującą ceną 50zł za lokal.
NIKT SIĘ NIE ODEZWAŁ
Znaczy, ktoś robi taniej…

Zgadzam się z Tobą. Nigdy tanio nie będzie dobrze. Poprzedni post napisałem z ironią.
Pozdrawiam

Prawda jest w większości przypadków brutalna.
Chcesz zarobić - przepisz protokoły.

Czasami przy przepisywaniu, chętny “szybkiego pieniądza” może “wtopić”.

W nowych instalacjach jest czas pomierzyć same przewody i kable,w instalacjach już eksploatowanych (czyli następnych pomiarów rezystancji izolacji po paru latach eksploatacji) nie można przepisać pomiarów w obwodach gdzie jest zamontowana elektronika np 10 lamp halogenowych lub tzw “oszczędnościowych” z elektroniką.
Jak ktoś przepisze pomiary w tym przypadku bez pomiarów sprawdzających można udowodnić “lipę”.

Jak ktoś przepisze bezmyślnie to nawet po pożarze można udowodnić winę.
Elektronikę łatwo spalić i niektórzy boją się mierzyć ,jak nie zmierzy i przepisze lipę bezmyślnie to kiedyś “wpadnie”.

Teraz pomiary to nie jest łatwy chleb,teraz na pomiarach zarobić mogą tylko “lipiarze”.

Powinien ktoś jednak sprawdzać lipiarzy.
Moją pracę kiedyś sprawdził inżynier elektryk (robiłem pomiary dla znajomego wykonawcy sieci komputerowej. Wtedy sprawdził czy wszystko zmierzyłem i co mierzyłem zauważyłem nawet brak jednego zasilania do RCD LY2x6 mm, którego zapomniałem dopisać przy przepisywaniu do komputera.

Jak macie wpływ na sprawdzanie pomiarów to sprawdzajcie zobaczycie jak szybko ceny pójdą z górę z 50 zrobi się 100.
Wystarczy sprawdzić dwa obwody i niesolidny pomiarowiec leży.
Lipiarzowi można nawet wtedy nie zapłacić.

Niestety najgorszymi inwestorami są Spółdzielnie Mieszkaniowe i Wspólnoty.Tu nie masz szans . Proponuję skierować się na tzw. obiekty użyteczności publicznej- szkoły, przedszkola itp.Pomimo kryzysu tu jeszcze administracja trochę dba o własny stołek.

Popieram. Szkoły i przedszkola nieźle płacą za pomiary, przeglądy, awarie itp. Sam mam trzy szkoły i dwa przedszkola pod opieką, i nie jest z nimi najgorzej. Dziś właśnie wykonaliśmy odgromówkę na przedszkolu, a wcześniej pomiary okresowe. Teraz pozostało tylko protokoły dać, i fakturkę wystawić :slight_smile:

Zawsze unikałem pracy w szkołach bo myślałem, że będę zawsze czekał na pieniądze.Znajomy jest Bhp-owcem i zawsze jak mnie spotka proponuje mi pracę a ja zawsze odmawiam(ma 30 szkół pod sobą).
Wreszcie nastąpiła jakaś normalność.

Kolego Zbyniu zdradziłeś tajemnice i możesz mieć konkurencję.

Jak to mówią, ,Dobra firma konkurencji się nie boi, chociaż mam propozycję pracy w okolicach Kłodzka :smiley:
A na poważnie, to jest tak, że szkoła ma z gminy budżet remontowy, i jeśli go nie wykorzysta w ciągu roku, to go traci, więc korzystają.Tą kasę po prostu muszą wydać. :laughing:

Witam wszystkich.
Jak zwykle, kiedy mowa o kasie to tyle zdań ilu rozmówców.
Tanio to „BE” a drogo to DOBRZE.
Czym różni się pomiar rezystancji izolacji wykonany np. MIC-1 - 5zł. za pomiar, od pomiaru wykonanego MIC-1 po 25 zł. od pomiaru?
Jeszcze nie spotkałem kogoś kto powiedziałby, że zarabia za dużo.
Oszustów należy bezwzględnie tępić, a nie dyskutować kto wygrywa przetargi i dlaczego.

Kolego, jak dla mnie, to możesz i po złotówce robić, jeśli będziesz to rzeczywiście robił, chcesz dokładac, Twoja sprawa. Za wszystko jest jakaś kwota wypadkowa, poniżej której generują się straty…

Witam!

Czym różni się pomiar rezystancji izolacji wykonany np. MIC-1 - 5zł. za pomiar, od pomiaru wykonanego MIC-1 po 25 zł. od pomiaru?

No właśnie czym?
Może kolega nas (mnie) oświeci skąd taka rozpiętość?
I skąd kolega wie, że niższa wartość jest wartością rzetelną?

Witam.
Czytając wcześniejsze posty takie wnioski można wysnuć, że to co tanie to złe a jak jest drogo to musi być dobrze.
Czy rzeczywiście tak jest?
Skąd ceny: no cóż z powietrza.
Ja jestem w tej, tak sądzę, dobrej sytuacji, że nie muszę szukać zleceń, ani pertraktować warunków.
Moja wypłata zależy od jakości wykonanej pracy.
Nie namawiam nikogo do prowadzenia działalności charytatywnej, bo każdy przecież chce żyć, ale czy windowanie cen jest słuszne?