Zakład energetyczny zażyczył sobie abyśmy zainstalowali blokadę “elektro-mechaniczną” na wyłącznikach naszego SZRu. (z rozmowy wynikało, że chodzi jednak o blokadę mechaniczną typu linka czy cięgna między wyłącznikami).
W tej chwili mamy w rozdzielni blokady oparte na kluczach Castell: instalowane bezpośrednio na wyłącznikach GE typu M-Pact - mechaniczna blokada, a dla 2 wyłączników biorących udział w SZR jest wspólny klucz blokujący je elektrycznie.
Nie było by problemu z dołożeniem blokady-linki miedzy tymi dwoma wyłącznikami, ale czasami musimy załączyć je razem.
Zatem czy istnieją blokady mechaniczne, które można “wyłączyć” czasowo - jakieś urządzenie pomocnicze?
A wogóle jak określają blokadę Polskie Normy? Jakie są dla niej wymagania?
Odnośnie wymagań norm dla SZR to właściwą normą jest:
PN-EN 60947-6-1:2001
Aparatura rozdzielcza i sterownicza niskonapięciowa. Łączniki wielozadaniowe. Automatyczne urządzenia przełączające
A postanowienie odnośnie blokad jest w punkcie 7.2.1.1. b), i brzmi następująco:
Napęd powinien być niezawodnie blokowany elektrycznie i mechanicznie, aby zapobiec jednoczesnemu przyłączeniu obu źródeł zasilania, podstawowego i rezerwowego.
Nie potrafię ustosunkować się do przedstawionego przez Kolegę rozwiązania ( ja tu jestem ten od norm), niemniej jednak wzbudziło mój niepokój stwierdzenie Kolegi iż “czasami musimy załączać je razem”. Może to oznaczać po pierwsze włączenie do pracy równoległej dwóch transformatorów, które mogą nie spełniać warunków do takiej pracy jeżeli oba zasilania są pod napięciem, a po drugie może nastąpić przepływ mocy do innych odbiorców , który to przepływ wasz układ pomiarowy zaliczy na wasz koszt.
Ja również bardzo proszę o podanie powodu równoległej pracy dwóch źródeł napięcia. Przyznam, że jest to dla mnie niezrozumiałe. Na moim terenie w każdych TWP wydanych przez EnergiaPro umieszczana jest obligatoryjnie informacja zabraniająca takiego stanu rzeczy (oczywiście jeśli SZR wystepuje). Ponadto podczas odbioru przeprowadzana jest symulacja a następnie wykonawca i tak podpisuje oświadczenie, że urządzenie jest poprawnie wykonane i nie stwarza zagrożenia.
Wprawdzie ostatni SZR “sprzedawałem” kilka lat temu, jednak nie sądzę, by wymogi uległy złagodzeniu. A wręcz przeciwnie wtedy nie było mowy o mechanicznej blokadzie, teraz jak widać jest (może?) być wymagana.
Witam
Pozwolę się w ciąć w pół tematu.
Często praca z dwóch źródeł występuje na oczyszczalniach ścieków, gdzie część energii pobierana jest z ZE, a część z własnego generatora zasilanego z gazów wytworzonych przez fermentację. Generator przy rozruchu jest synchronizowany z siecią i załączanydo niej.
Co innego współpraca generatora z siecią a co innego równoległa praca transformatorów. Równoległe załączenie obu zasilań stosowane jest w przypadku wykonania jakiś przełączeń które gwarantują ciągłą dostawe energi (nawet bardzo krótkiej przerwy)Jak Kolega Teodor nadmienił jest to dozwolone pod pewnymi warunkami nie tylko technicznymi.
Taki łączenia bardzo częst stosuje się w zakładach w których brak napięcia nawet chwilowy to duże straty
Kolega wybaczy, ale jakoś nie doczytałem nic co by mówiło o dwóch trafach. Proszę mnie naprowadzić.
Jeżeli ZE chce blokad to znak, że:
są dwa trafa, które są zasilane z różnych linii
jest trafo i własny generator
inne, które nie dane mi było poznać, lub o nich nie pamiętam.
Sam mam 4 sztuki, zasilane z jednej linii i ZE nigdy nie chciał blokad między członami rozdzielni, choć jest taka możliwość, że z rozdzielni A mogę zasilać rozdzielnię B.
Generatory w oczyszczalniach to nic innego jak rezerwa, z tym że pracuje cały czas ( jak jest odpowiednia ilość gazu), aby zmniejszyć koszty utrzymania zakładu.
A jak Kolega myśli, co się dzieje w takiej oczyszczalni jeżeli:
generator pracuje załączony do sieci i nagle ZE robi zanik napięcia
następuje zanik napięcia z ZE i generator się załącza automatycznie
Nie chciałem się wdawać w szczegóły żeby zbytnio nie rozciągać postu, więc na szybko rysunek z zaznaczonymi blokadami-kluczami.
Dla wyjaśnienia - są dwa klucze AB i BB - klucz wyjęty z zamka blokuje mechanicznie wyłącznik. W przypadku wyłączników GM i S2, klucz włożony pozwala załączyć je obydwa naraz, bez klucza tylko jeden z nich (elektrycznie) Sekcja A jest chroniona. Po zaniku napięcia załacza się generator, otwiera sprzęgło S2 i zamyka GM. I tyle.
Chodzi o to żeby nie było takiej możliwości że nie otworzy S2 a SZR zamknie GM i z generatora podamy napięcie na sieć.
Zakład pracuje w ruchu ciągłym, więc w bardzo rzadkich przypadkach (np. przegląd rozdzielni RSN wymagający wyłączeń) wyłaczamy w RNN wył. transformatorów, załączamy obydwa sprzęgła i zasilamy wszystko z generatora - zakład nie pracuje, ale mamy oświetlenie i możemy załączaś mniejsze urządzenia.
Dlatego blokada mechaniczna między GM i S2 eliminuje nam jedną z dość ważnych kombinacji.
Dodam, że w SZR między stycznikami podającymi sygnał zał/wył na wyłaczniki jest blokada mechaniczna. Styki pomocnicze wyłączników są połączone na sztywno ze stykami głównymi, więc nie ma możliwości podania błędnej informacji o pozycji wyłącznika - tak też twierdził producent.
A moze ktoś ma koncepcję blokad mechanicznych, przez które nie stracimy kombinacji przełączeń?
Nie potrafię ustosunkować się do przedstawionego przez Kolegę rozwiązania ( ja tu jestem ten od norm), niemniej jednak wzbudziło mój niepokój stwierdzenie Kolegi iż “czasami musimy załączać je razem”. Może to oznaczać po pierwsze włączenie do pracy równoległej dwóch transformatorów, które mogą nie spełniać warunków do takiej pracy jeżeli oba zasilania są pod napięciem, a po drugie może nastąpić przepływ mocy do innych odbiorców , który to przepływ wasz układ pomiarowy zaliczy na wasz koszt.
W innej wiadomości przedstawiłem dokładniej o co mi chodzi.
Istnieje. Tylko, że wymagałoby to przerobienia SZR - T1M i T2M nie są wyłączane przez SZR podczas zaniku napiecia z sieci -więc nie załaczyłby wyłącznik GM - to samo w drugą stronę po powrocie napięcia. Poza tym może istnieć np. potrzeba zasilenia sekcji BC z któregoś trafo, a A z generatora.
Tak jak pisałem, idealnym rozwiązaniem byłaby blokada między GM i S2, którą mogę wyłączyć wkładając klucz AB do zamka SZR - działałaby identycznie jak teraz elektryczna.
Ponieważ nigdy w normalnych warunkach wszystkie sekcje nie są zasilane z trafa 2 (nie ma nawet takiej możliwości ze względu na jego moc) to może ZE zadowoli blokada typu “2 z 3” między GM S2 i AB
dziękuję za odpowiedzi
pozdrawiam
grzesiek
Witam
Z moich informacji, przy stosowaniu blokady mechanicznej dwóch wyłączników, producenci nie przewidują takiego obejścia, które Kolegę by zadowoliło (przynajmniej w tych, które ja stosuję).
Proponuję zadzwonić do dystrybutora wyłączników, które Kolega posiada i zapytać o taki zespół.