Błąd pomiarowy miernika

Witam,

Oceniając wykonany pomiar wielkości (nie tylko) elektrycznej powinniśmy uwzględnić błąd pomiaru. Jednym z czynników jest dokładność pomiarowa miernika.

Dla każdego miernika producent podaje zakresy pomiarowe dla danej wielkości oraz maksymalne błędy jakie mogą wystąpić podczas pomiaru. Często się zdarza, że pomijamy ten aspekt wykonywania pomiaru. Jeżeli posiadamy miernik, który wyświetla również wyniki, spoza zakresu pomiarowego z określoną dokładnością, to bardzo łatwo można źle ocenić pomiar.
Na przykład wiele mierników wyświetla wyniki pomiaru wartości od zera, natomiast często producent gwarantuje prawidłowy pomiar od pewnej wartości minimalnej.

Aby pomóc w takiej sytuacji dodaliśmy do programu Proton Mobile funkcję, wyznaczania błędu dla pomiaru.
Aby wykonać takie sprawdzenie należy:

  1. Uruchomić program Proton Mobile, dostępny w Google Play
  2. Pobrać definicje mierników
  3. Przejść do obliczenia / Obliczenia błędów
  4. Wybrać Miernik, zakres oraz wpisać wartość zmierzoną

Dzień dobry.
Panie Jacku a kiedy podobna funkcja w Protonie + ?

[quote=“akki78, post:2, topic:14968, full:true, full:true”]
Panie Jacku a kiedy podobna funkcja w Protonie + ?
[/quote]

Witam,

Zagadnienie wydaje się proste, ale takie nie jest. Wymaga określenia dokładności dla każdego miernika i każdego zakresu. Testujemy i budujemy bazę mierników.

Przyjdzie czas na PROTON+ :slight_smile:

PS: A tymczasem dodaliśmy kilka kolejnych mierników.

Jak widzę, to bardzo fajne, precyzyjne narzędzie, ale czy do końca przydatne?
Z pewnością przyda się początkującym pomiarowcom, którzy nie znają /nie czują swoich przyrządów aby określić dolną granicę pomiarową danego miernika, bo nie zawsze producenci ją podają.
W wynikach mieszczących się w widełkach dopuszczalnego błędu nikt nie będzie pisał w protokole wyniku jako “możliwego przedziału wartości”, który uwzględnia wyliczony aplikacją błąd.
W skrajnym przypadku “podprogowej” wartości zmierzonej, w sytuacji, gdy wyliczony, możliwy błąd w góre (np dla IPZ) spowoduje przekroczenie wartości dopuszczalnej - brak podstaw do kwestionowania takiego obwodu, przecież wskazana wartość jest dopuszczalna - pozostałoby sięgać do świadectwa wzorcowania, żeby sprawdzić czy nasz miernik w tym zakresie zawyża, czy zaniża wynik. Taka sytuacja, może jedynie służyć jako podpowiedź aby użyć dokładniejszego przyrządu (o ile pomiarowiec go posiada) lub przy podejrzeniu, że długość obwodu nie sugeruje wysokiej wartości pętli zwarcia - można podjąć próbę odszukania źródła, czyli “słabego styku” w mierzonym obwodzie (choć takie podejrzenie powinien u pomiarowca budzić już sam wysoki wynik bez uwzględnienia błędu).
Narzędzie fajne, warto mieć świadomość dokładności pomiaru - to na wielki plus. Na minus: narzędzie zwalnia pomiarowca z myślenia, czyniąc go prostym operatorem miernika, no i nie widzę (przynajmniej ja) zastosowania tej wiedzy w procesie protokołowania. A koledzy co sądzą?

Zaryzykuję stwierdzenie, że mierniki kompaktowe już dawno zwolniły “elektryków” z myślenia.
Nie będę opowiadał, jakie “cuda” widziałem, bo większość się poobraża (jako efekt solidarności “jajników” :smiley:), a przecież były to pojedyncze przypadki, na dodatek na 99.999 % nie dotyczące zarejestrowanych tu forumowiczów.

Kolega elmontjs ma całkowitą rację, tyle że czasy wykonywania pomiarów metodą techniczną już nie wrócą, a postęp imbecylizmu wśród pomiarowców jest nie do zatrzymania :wink:.
Ostatnio przeglądałem wyniki pomiarów, gdzie ipz dla kilku obwodów gniazdowych 2.5mm2/B16, wpisane było 2531A/0.55oma i nikogo to nie dziwiło, bo przecież wyszło, a Riso 2 Momy i wynik pozytywny bo przecież jest więcej niż norma podaje.
W uwagach oczywiście żadnych zaleceń/zapisów.

Przepraszam kol. Jacka, może trochę za ostro oceniłem aplikację (koledzy zawtórowali), po prostu nie wyobrażam sobie, żeby pomiarowiec nie miał świadomości błędu swojego miernika i nie potrafił go, w razie potrzeby, sam szybko wyliczyć. To podstawa w tej dziedzinie, przecież trzeba dokładnie wiedzieć z jakim miernikiem (o jakich parametrach, błędzie i zakresie pomiarowym) podchodzić do konkretnych pomiarów. Ta aplikacja dla elektryka wykonującego pomiary wyłącza mu kolejny guzik a włącza mu informację: " po co umieć liczyć błąd, jak jest apka". To dotyczy “pomiarowców”, ale trzeba wiedzieć, że są inni elektrycy, którzy z pomiarami (nie koniecznie przy okresowych przeglądach) spotykają się rzadziej. Błędy pomiarowe dotyczą również innych mierników niż tych do parametrów instalacji . A już na pewno narzędzie będzie nieocenione przed zakupem jakiekolwiek przyrządu pomiarowego niezależnie czy będzie to prosty multimetr, czy zaawansowany MPI.

Wiem, że nie każdy sobie poradzi z informacją typu : 5% +5 cyfr, do tego pojąć co mówi o większej dokładność wskazania, czy 5%, czy 5 cyfr przy jakiej rozdzielczość … aplikacja daje to na tacy :wink:

[quote=“witek17, post:5, topic:14968, full:true, full:true”]
Zaryzykuję stwierdzenie, że mierniki kompaktowe już dawno zwolniły “elektryków” z myślenia.
[/quote]To nie mierniki kompaktowe wyłączyły myślenie, bo chcąc je obsłużyć trzeba chyba nawet więcej wiedzy niż przy starym MZC-2 albo jeszcze starszych analogowych miernikach. Nowe przyrządy, moim zdaniem , znacznie przyspieszyły proces pomiarów nie mówiąc już o komforcie i możliwościach. Czy ktoś z was wyobraża sobie dzisiaj wykonać pomiary choćby budynku szkoły miernikiem MZ-3 lub MZK-2 (proste, stare analogi - miałem kiedyś z nimi do czynienia) - dokładności i czasu pomiaru względem dzisiejszych, nie ma co porównywać, do tego instalacje ewaluowały i tamte mierniki już sobie nie poradzą, więc cyfrowy postęp musiał i dobrze, że wkroczył w dział pomiarów. A zjawisko: [quote=“witek17, post:5, topic:14968, full:true, full:true”]
postęp imbecylizmu wśród pomiarowców jest nie do zatrzymania
[/quote] … nie generalizowałbym, choć trudno racji Ci odmówić. Pomiar IPZ w gniazdku potrafi zrobić każdy, do pomiarów w instalacji IT to już strach podchodzić, z interpretacją wyniku jest … słabo, ale często robi to program - i to jest grupa pomiarowców, którzy startują w przetargach byle kiedy i byle gdzie, byle złapać robotę zaniżając cenę i jakość. Odbierający i tak często nie zna się na tym co jest zaprotokołowane (wystarczy wziąć do ręki pierwszy lepszy protokół z pomiarów w budownictwie wielorodzinnym). Z takimi pomiarowcami pewnie spotykasz się najczęściej, ale to nie większość :wink:



Po prostu młodzi elektrycy, chcący wykonywać przeglądy, mają dziś mniejsze szanse na dobrą praktykę, więc bazują na wiedzy książkowej, pomocnym staje się gotowy program do protokołowania, który jest też bardzo dobry dla świadomego pomiarowca, ale młodym wyłącza kolejny guzik od myślenia, bo nawet wnioski są w bazie podpowiedzi! - o własnych można zapomnieć. Weryfikacja na egzaminach jest … żadna! a to może mobilizowałoby do zdobycia większej wiedzy, w tym praktycznej.

No ale żyć i zarabiać każdy chce i musi :slight_smile:

Ale się rozpisałeś, nie ogarniam. To jest o wiele za dużo, max dwa zdania, jak w memie.
Proponuję, aby przed każdym postem był zielony ptaszek lub czerwony krzyżyk, jak w sonelu.
Wiedza pomiarowca została włożona do miernika, więc zawsze jest z pomiarowcem.
Jest program = on wie = jest szybko = jest tanio.
Zamiast “uprawnień do pomiarów” wystarczyła by polisa OC z takim zakresem na kwotę “niech sobie zamawiający określi”. I niech robi każdy, nawet pomocnik tynkarza.

Witam,



Obecnie jest to kalkulator, gdzie można ręcznie sprawdzić dokładność pomiaru. Powiedzmy, że nikt nie ma problemu z policzeniem błędu na podstawie danych z karty katalogowej, ale różnie bywa.



Pomysł jest taki:

Na przykład przygotowując protokół z dużego obiektu, mamy dużo danych pomiarowych. Wiadomo, że nad każdym wynikiem pochyliliśmy się indywidualnie ale może przed zatwierdzeniem protokołu warto dodatkowo automatycznie sprawdzić, czy wyniki są prawidłowe pod tym kątem.



Pozdrawiam,

Jacek



PS1: Zachęcam w takim razie do innych propozycji, które pomogę pomiarowcom.



PS2: [quote=“elmontjs, post:7, topic:14968, full:true, full:true”] może trochę za ostro oceniłem aplikację (koledzy zawtórowali), po prostu nie wyobrażam sobie, żeby pomiarowiec nie miał świadomości błędu swojego miernika i nie potrafił go, w razie potrzeby, sam szybko wyliczyć[/quote]
Wszystko jest ok :slight_smile:

Może dodaj go do tabelki protokołowej i zmień warunek, żeby określał prawidłowość wyniku po dodaniu błędu?

[quote=“KonradOW, post:10, topic:14968, full:true, full:true”]
Może dodaj go do tabelki protokołowej i zmień warunek, żeby określał prawidłowość wyniku po dodaniu błędu?
[/quote] To odpada, bo co w przypadku, gdy przyrząd zawyża wynik w tolerancji błędu (np dla IPZ)? …program wyrzucałby ocenę negatywną na sprawnym obwodzie.

Myślę, że tu nie ma złotego środka.
Poprostu, trzeba traktować to, jako kolejną funkcję programu, z której można skorzystać ale nie trzeba.
Obeznani sobie zawsze poradzą, a uczący się i tak błędów nie unikną.
A sama funkcja, czysto techniczne, oczywiście bardzo dobra.

Witam


Tolerancjia błędów pomiaru.pdf (541 KB)

[quote=“EnergoTools, post:9, topic:14968, full:true, full:true”]
PS1: Zachęcam w takim razie do innych propozycji, które pomogę pomiarowcom.
[/quote] Co kol. Jacku sądzisz o modyfikacjach PROTONA o których już kiedyś rozmawialiśmy. Chodzi np. o modyfikację części w której choćby wykazuje się skuteczność ochrony pp przy uszkodzeniu. Wszyscy skupiają się głównie na SWZ i tylko takie możliwości daje większość programów do protokołowania a chcąc wykazać poprawność innego środka ochrony, trzeba już kombinować z uwagami, czy załącznikami. Problemem z czytelnością protokołu staje się sytuacja, gdy w jednym obiekcie, jednym pomieszczeniu znajdują się urządzenia ze zrealizowaną ochroną pp przy uszkodzeniu na różne sposoby.

Przykład: w jednym pomieszczeniu znajduje się gniazdo 230V (ochrona przez SWZ), oprawa oświetleniowa w II klasie ochronności i np silnik zasilany przez falownik (czyli wykazanie, ze przy uszkodzeniu napięcie rażenia nie przekroczy wartości bezpiecznej). Obecnie skuteczność ochrony każdego z urządzeń trzeba wykazać na trzech różnych kartach protokołu.

Ciekaw jestem też opinii innych kolegów - “pomiarowców” w tym temacie.