Bezpieczniki w domu nie działają wybija cały pion w klatce

Witam!
W moim mieszkaniu pojawił się problem po wymianie bezpieczników z półautomatycznych na eSki i zmianie przewodów z al na miedź.Instalacja wymieniana przez elektryka na co dzień pracującego w zawodzie w zakładzie energetycznym.
Występuję tutaj na forum z prośbą o wyjaśnienie dlaczego się tak dzieje u mnie i co powinno się w tej sprawie zrobić.Podkreślam że nie jestem elektrykiem i nie zamierzam się sam za to brać,pragnę tylko aby ktoś pomógł mi zrozumieć ten temat i wytłumaczyć jak chłop krowie na granicy gdzie tkwi problem.

Sytuacja wygląda następująco:

[img][http://ise.pl/phpbb3/download/file.php?mode=view&id=4681/img]

-Mieszkanie w bloku z lat 70tych (instalacja dwużyłowa T-NC jak się nie mylę)
-Nowa instalacja miedziana (w gniazdach 2.5mm2 , oświetlenie 1.5mm2)
-Od licznika na klatce do rozdzielnicy w mieszkaniu doprowadzony przewod 3x4mm2( jeden z przewodów wolny)
-Przewody w puszkach łączone na tzw “skrętke”

-Na klatce przed mieszkaniem(w skrzynce z licznikiem) pierwotnie byl bezpiecznik topikowy B-20A,
obecnie półautomat 16A ,który poprzednio był w moim mieszkaniu
-W pionie na klatce Bezpiecznik topikowy B-25A

-W domu zastosowano wyłączniki nad prądowe typu S firmy Legrand w klasie B (10A i 16A )
… i tu muszę wtrącić o nie dogadaniu się z elektrykiem bądź wykonaniu przez niego roboty którą robi kilkadziesiąt lat-Chciałem mieć osobny obwód na gniazdo w łazience(pralka) , osobny do gniazda piekarnika, osobny do oświetlenia, osobny do gniazd w jednej części mieszkania i osobny do gniazd w drugiej części mieszkania( to była moja wizja-laika ,dałem się przekonać do wizji Elektryka)… i wyszlo tak:

1-Bezp. 10A- bezpośredni przewód do pralki
2-Bezp. 16A- Światło w łazience plus kinkiet
3-Bezp. 16A- Światło + gniazdo przedpokój

  • Światło + gniazda pokój 1
  • Światło + gniazda pokój 2
    4-Bezp. 10A- Bezpośredni przewód do piekarnika w kuchni
    5-Bezp. 16A- Światło + gniazda pokój 3
    6-Bezp. 16A- Światło + gniazda Kuchnia

Problem polega na tym ,że przy zwarciu w którymkolwiek z obiegów (a jest ich na pewno zbyt wiele) , lub przy zbyt dużym obciążeniu wybija ten bezpiecznik na klatce (automat 16A), poprzednim razem po wwierceniu się w jeden z przewodów wybiło bezpiecznik w pionie (25A) a te w mieszkaniu ani razu nie zadziałały.

Proszę o wytłumaczenie dlaczego się tak dzieje?
Co jest źle?
W jaki sposób z tego wybrnąć?
Czego wymagać od nowego elektryka którego zatrudnię i ja nie pogłębić tego problemu?
Jest szansa na poprawę bez rwania przewodów ze ścian i puszczania od nowa instalacji?
Pomoże wymiana bezpieczników w domu na mniejsze do wymienionych obwodów?
Jest możliwość zastosowania wyłącznika różnicującego( chyba tak się nazywa) do tej instalacji i czy coś to zmieni?

Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Marcin
download/file.php?mode=view&id=4685..
download/file.php?mode=view&id=4684..


download/file.php?mode=view&id=4683..
download/file.php?mode=view&id=4682..
download/file.php?mode=view&id=4681..





Witam,

Występuje u Ciebie ewidentny problem z selektywnością zabezpieczeń. Przyjmuje się, że każde zabezpieczenie poprzedzające powinno mieć prąd znamionowy co najmniej o jeden stopień wyższy od następnego i odwrotnie czyli każde następne zabezpieczenie w obwodzie powinno być o jeden stopień mniejsze. W związku z tym jeżeli na klatce masz wyłącznik L16 to w twojej rozdzielnicy największe zabezpieczenie powinno być B10. Z pewnością nie będzie możliwe zwiększenie zabezpieczenia na klatce bo jego wartość wynika z mocy przyłączeniowej.
Charakterystyka B i L są prawie takie same, ale z uwagi że wyłącznik na klatce jest bardziej obciążony niż te w mieszkaniu jest niemal pewne, że to on pierwszy wyłączy.
Ponadto piszesz, że obwody oświetleniowe wykonane masz przewodem 3x1,5mm2 - dla takiego przewodu przyjmuje się zabezpieczenie B10. Obwody oświetleniowe i obwody gniazd nie powinny być wymieszane, tym bardziej nie powinien być zmieniany przekrój przewodu, a z Twojego opisu wynika, że tak jest.

Jedyne sensowe rozwiązanie to wymienić w mieszkaniu wszystkie wyłączniki typu B16 na B10. Skoro elektryk dla piekarnika i pralki (obwody o największym poborze prądu) zastosował wyłącznik B10 to w innych obwodach tym bardziej powinien takie zastosować (szczególnie, że w głębi obwodu zmienia przewód z 3x2,5mm2 na 3x1,5mm2.

Pomogła by jeszcze z pewnością wymiana zabezpieczenia na klatce na bezpiecznik topikowy o prądzie 16A lub wyłącznik typu C16 - ale to już wymaga większej ingerencji i udziału zakładu energetycznego.

Dodam jeszcze, że zabezpieczenia przedlicznikowe powinny być zaplombowane.
Natomiast jeśli chodzi o wyłącznik różnicowo-prądowy to jest nawet obowiązek jego stosowania, ale nie w celu zapewnienia selektywności tylko w celu ochrony przeciwporażeniowej.

Na potwierdzenie fragment Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r.
w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

"§ 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować:
…/
2) oddzielny przewód ochronny i neutralny, w obwodach rozdzielczych i odbiorczych,
3) urzàdzenia ochronne różnicowoprądowe lub odpowiednie do rodzaju i przeznaczenia budynku bądź jego części, inne środki ochrony przeciwporażeniowej,
4) wyłączniki nadprądowe w obwodach odbiorczych,
5) zasadę selektywności (wybiórczości) zabezpieczeń
…/

Nawet gdybyś nie wspomniał, że to pracownik energetyki, i tak bym się domyślił. Łatwo rozpoznać ten styl :slight_smile:

Co do problemu selektywności, nie zgadzam się z kolegą karol_h. Uzyskanie selektywności zabezpieczeń przy stosowaniu wylaczników nadprądowych jest praktycznie niemożliwe, niezależnie od wartości ich prądów znamionowych. I nic tu nie pomoże ich stopniowanie, przynajmniej jeśli chodzi o zwarcie.