Badanie ochronników przepięciowych.

Mam pytanie do kolegów,jak radzicie sobie przy badaniach ograniczników przepięć.

Miernik do badania ograniczników PM-20 kosztuje około 2000zł.
Widziałem trochę protokołów po pomiarach, ale o ogranicznikach przepięć ani słowa.
Prawdą jest ze ocenę stanu ograniczników powinien wykonań wykonawca pomiarów ochrony odgromowej i przeciwprzepięciowej.
Jeżeli ktoś ma własny wypełniony protokół ochrony odgromowej i przeciwprzępięciowej to chętnie popatrzę i będę podziwiał (jeżeli taki zobaczę na oczy oczywiście).

Witam kolegę Rysia

Co do protokołów z pomiarów ograniczników przepięć - nie spotkałem się z gotowymi wzorami. Powiem szczerze, nie znam firm polskich, które by takie badania robiły w ramach rutynowych przeglądów instalacji. Oczywiście można poprosić dystrybutora o sprawdzenie danego ochronnika. Sam korzystałem w tym zakresie z usług Dehn Polska i Phoenix Contact (ale sporadycznie, gdy miałem dylemat jak zakwalifikować ochronnik). Być może firmy specjalizujące się w budowach instalacji LPS ( np. Spinpol) mają własne, wypraktykowane podejścia do tego tematu. Natomiast znam firmy zagraniczne, które zajmują się ochroną obiektów o znaczeniu strategicznym i takie badania stosują. W normalnych warunkach powinno wystarczyć sprawdzenie okienka kontrolnego danego SPD - dającego informację Sprawny/Niesprawny.

Co do mnie - to też jakoś sobie radzę. Mam kilka obiektów, gdzie zabezpieczyłem głównie sieci teletechniczne (w tym związane bezpośrednio z produkcją) i mam tam kwartalne sprawdzanie LPS. Przy czym w dwóch zakładach - mam umowę, w której daję gwarancję działania LPS. Układ jest taki - za uszkodzenia poburzowe ich urządzeń (naprawa) płacę ja, za uszkodzenia SPD płacą oni. Więc jestem zainteresowany aby wszystko było należycie zabezpieczone.

Co do przyrządów. Mam starszy odpowiednik PM-10 - zakupiony z bonifikatą (jestem członkiem ILPC). Ale nie jestem nim zachwycony. Nadaje się praktycznie tylko do pomiarów ograniczników warystorowych. Na zestaw Phoenix’a stwierdziłem, że mnie nie stać. Sam zbudowałem przyrząd, który pozwala na sprawdzenie także ogranicznków ucinających, który ma większy prąd badania i napięcie aż do 5kV. Ponadto mogę podłączyć oscyloskop i zobaczyć co się dzieje na iskierniku w momencie jego zadziałania. Co daje mi większy pogląd na sprawność danego urządzenia. A obecnie myślę o urządzeniach monitorujących przepięcia w sieci zasilającej 220/400V. W kilku firmach mam takie urządzenia, pracujące 24h/dobę, ale chciałbym coś lepszego i mniej kosztownego - abym mógł je zakładać wszędzie, gdzie instaluję SPD.

pzdr
-DAREK-

Dziękuję Koledze Darkowi za wypowiedź.
W problem badań przepięciówek coraz szerzej wchodzę i jestem trochę w" lesie". Wyczytałem w internecie, że w normie nr PN-IEC 611024-1-2:2002 jest zapis że urządzenia przeciwprzepięciowe należą do urządzeń krytycznych i powinny być poddawane pełnym sprawdzeniom w okresie od roku do czterech lat.
Czy ktoś z Kolegów posiada taką normą i czy faktycznie tak napisano, bo zastanawiam się, czy warto taką normę kupić. Przynajmniej czy jest możliwość przeczytania normy, popatrzenia w jej treść i ewentualnie zakupienia po przeczytaniu.

Witam
za dużo jedynek w tej normie.
Ma być;
PN-IEC 61024-1-2:2002
dodatkowa informacja, jest to norma archiwalna

W 2008 napisałem;

dla dociekliwych fajny link;

tu znajdziemy wykaz aktualnie powołanych norm do odgromówki;
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20102391597

STANCA

Sporo wzorów protokołów, między innymi badania ograniczników przepięć NN WN

Jedyny sensowny zapis w tej normie to

Ograniczniki przepięć powinny być instalowane tak, aby mogły być w sposób ciągły kontrolowane.

ale Stanisław już napisał status tej normy.

Witam
Ryszard ruszył temat, na który rozsądek nakazuje poświęcić więcej uwagi. Jest w układzie instalacji element, który nakazuje tam wstawiać rozporządzenie zawarte w

Dz. U nr 75 poz 690 z 2002 r. z p. z.


Jakoś większego odzewu w sprawie badań na forum jak na razie nie ma. Jak wiadomo nic nie jest wieczne. Ochronniki te mogą się uszkodzić nie tylko w czasie burzy, trzeba je kontrolować i wymieniać.
W necie zaczynają producenci tych urządzeń wskazywać na konieczność kontroli i nawet badań. Nie wszystko na oko da się zobaczyć. Urządzenia warystorowe mają to do siebie, że się starzeją i zmieniają parametry z czasem.

Tak jak okresowo kontrolujemy ochronę odgromową, tak konieczne jest też sprawdzanie ochronników przeciwprzepięciowych. Tu rozsądek nakazuje częściej sprawdzać te elementy. Ktoś powie, a gdzie jest zapis, że ja mam to badać?

Szczególnie osoby wykonujące pomiary muszą wiedzieć sporo o ochronnikach zamontowanych w instalacjach, by wiedziały co mierzą.

Na stronach poszczególnych producentów tych elementów jest wiele informacji.

STANCA

Witam.

Temat dotyczy badań kontrolnych ograniczników przepięć podczas okresowych badań instalacji elektrycznych.
Według PN-EN 62305-3:2009 (wycofana-zastąpiona przez PN-EN 62305-3:2011) w rozbudowanym Załączniku E.7 mamy m. inn.
informacje o okresowych sprawdzeniach pod kątem dalszej przydatności do eksploatacji SPD.

Co z protokołowaniem tych sprawdzeń ?

W PN-HD 60364-6 nic na ten temat nie ma. Nie ma także wzroca protokołu. Czyli norma nie przewiduje sprawdzania ograniczników, polegając zapewne jedynie na okienku kontrolnym. To powinno wystarczyć.

To już szczegółowo badanie ograniczników i protokołowanie opisała firma DEHN w swoich folderach. Nawet mają specjalny przyrząd do ich sprawdzania.

Witam
Wróciliśmy w piątek ze spotkania w Spale organizowanym przez wymienioną firmę. Pan K. Wincencik jeden z prelegentów od wielu lat zabiega o stworzenie wzorców dokumentów potrzebnych przy badaniach urządzeń przeciwprzepięciowych.

Stosowna norma …62305 podaje tabelki w których są dopuszczalne wartości przy pomiarach i okresy badań.
Mierzyć można też innymi miernikami jak firma poleca. Fakt ich mierniki są często przystosowane do własnych wyrobów.

STANCA

Witam.

To dlaczego w PN-EN 62305-4:2009 (też wycofana, zastąpiona ..) mamy w p. 8.2.2 wzmiankę o dokumentacji badań ?

Tak, wiem, chodzi o PM 20.

Paweł wie, bo na miejscu przeprowadzał badania tych elementów.

STANCA

Tego nie wiem, można się jedynie domyśleć że została wydana później niż 60364-6 i w następnej wnowelizacji znajdzie się stosowny zapis i wzór protokołu badań.
Na dzień dzisiejszy wypada opracować własny wzór protokołu badań lub opierać się na dokumencie producenta ograniczników DEHN
Z tym, że nie jest wymagane jak dotychczas sprawdzanie ograniczników ponad wizulizację okienka kontrolnego czy system sygnalizacji akustycznej ( monitorning ).
K.Wincencik dąży do słusznej sprawy sprawdzania stanu ograniczników bo okienko świadczy o całkowitym zniszczeniu ogranicznika a pomiary mogą wykazać procentową zdolność do odprowadzania prądów piorunowych.

A jeżeli czegoś nie ma to pomiarowcy wykonywać nie będą, to tak samo jak z oddawaniem przyrządów pomiarowych do wzorcowania. Własna inicjatywa ponad określone minimum do spełniania nie ma prawa bytu wśród niektórych elektryków.

Witam.

Na dzień dzisiejszy wypada opracować własny wzór protokołu badań lub opierać się na dokumencie producenta ograniczników DEHN

Jak mniemam, kolega melon ma opracowany taki właśnie protokół badań ?

melon nie ma opracowania takiego dokumentu, jeżeli będzie potrzebował to sobie opracuje. I to też na zaleceniach producentów lub norm dotyczących ograniczników przepięć.

No to się dowiedziałem.
Dużo się dowiedziałem … że melon dużo pisze … o dużym nic.

Tak jak wszyscy tutaj zresztą.
Pytanie dotyczyło:

Co z protokołowaniem tych sprawdzeń

I wyjaśniłem że takowego gotowego wzoru nie ma. To jak to o niczym nie piszę, wyjaśniłem tobie chyba żebyś nie szukał gotowca bo nie znajdziesz. I że norma dotycząca sprawdzania nie zawiera wymagań w tym względzie. Co jeszcze chcesz wiedzieć ?

Są gotowce, tylko, jak zwykle, trudno dojść do consensusu z niektórymi elektrykami, w szerokim pojęciu tego słowa.

Widziałem tylko u DEHN, nigdzie więcej.

trudno dojść do consensusu z niektórymi elektrykami,

Bo trzeba pisać jasno i rzeczowo na temat. Nikt nie będzie się domyśłał co autor ma na myśli.

Oj znowu gdybanie, właśnie Paweł zabiegał o wzór takiego dokumentu rozmawiając z panem K. Wincencikiem.

Aby potwierdzić sprawność instalacji przy okresowych badaniach trzeba opierać się nie tylko na przepisach, które nie nadążają za życiem, ale na nowoczesnej wiedzy technicznej.
To że, pomimo braku stosownych zapisów w rozporządzeniach trzeba badać stan ochronników nie ulega wątpliwości, nawet jak niektórzy będą się zasłaniać brakami w przepisach. Jest zapis w normie kiedy i jak badać ochronniki.

Przepis nakazuje wstawianie takich elementów do instalacji, logika nakazuje zbadanie czy są sprawne.
Dz U. nr 75 poz. 690 z 2002 roku z p. zm.


STANCA