Czy zastanawiał się ktoś z kolegów nad sensem zakupu analizatora jakości zasilania (konkretnie Sonela) w celu świadczenia dla klientów indywidualnych oraz firm usługi sprawdzenia wiarygodności odczytów z licznika energii elektrycznej ?
Z tego co pytam klientów to zainteresowanie jest dość duże jeśli usługa pomiaru będzie trwała przykładowo 1 dobę i wynosiła około 100zł i wtedy tani zakup już po roku się zwróci przy dobrej reklamie.
Robił ktoś takie testy analizatorem przykładowo na licznikach elektronicznych ISKRA czy te wyniki są dużo rozbieżne ?
Sonel uważa, że taki pomiar analizatorem jak najbardziej jest wiarygodny i możliwy.
Początkowo myślałem o prostym analizatorze PQM-707 ale jest on tylko w klasie S i może być problem z późniejszym uwiarygodnieniem wyników np. przed sądem.
Natomiast pozostałe modele jak PQM-711 i 711 oraz 703 i 703 są już w klasie A.
Warto iść w klasę A ? Spotkaliście się już koledzy z sytuacją zakwestionowania wyników pomiarów np. przez ENEA Operator z analizatorów klasy S ?
Czy warto kupić analizator z pomiarem transjentów ?
Od pewnego czasu mam w swojej domowej rozdzielnicy modułowy analizator sieciowy. Porównuję jego wskazania z licznikiem PGE i stąd zainteresowałem się tym tematem. Mam 3 uzupełniające pytania do jego autora:
chcesz kontrolować energię analizatorem Sonela za ponad 20k zł, przecież licznik z MID-em jest prawie 100 x tańszy ?
te 100,- zł to jest tylko za wypożyczenie analizatora, czy obejmuje też robociznę i dojazd + wnioski z pomiarów ?
czy uważasz, że w sądzie Twoje pomiary będą brane pod uwagę ?
Minął tydzień i autor tematu nie udzielił info na moje dodatkowe pytania. Pewnie wyłączyli mu Internet, a może uznał, że byłem mało konkretny - nie zabrałem głosu w sprawie pomiaru transjentów. Dla mnie ten pomysł to strzelanie z armaty do wróbli, za grosze.
Ze względu na wbudowaną funkcjonalność (ekran itd.) skłaniam się ku 707 a on kosztuje z cęgami 12,3tys. brutto i to jest analizator z prawdziwego zdarzenia z prezentacją graficzną itd. o wyższej klasie dokładności już modułowe w szafach wykorzystywane głównie do weryfikacji skuteczności kompensacji mocy biernej przez baterię kondensatorów czy dławików.
Napisałem wyraźnie, że usługa będzie kosztować 100zł. Usluga polegająca na porównaniu odczytów licznika i analizatora. Dalsze prace jak protokół, pisma to inne koszty ale na szybko ważny jest prezentacja pomiaru (CYFERKI bo to przemawia do laika).
Sąd to ostateczność ale zasugerowanie klientowi poddania licznika energii od operatora legalizacji (jak pamiętam to koszt chyba 70zł) i ponowny pomiar lub wymiany na nowszy licznik np. dwutaryfowy elektroniczny (może nawet już inteligentny…) może być rozsądniejszym posunięciem niż skierowanie sprawy do sądu.
Osobiście znam jeden przypadek kiedy sprawa trafiła do sądu i wciąż trwa kiedy licznik energii od operatora przekłamywał wskazania aż o 80%.
ok, proszę już tylko od odpowiedzi osób posiadających doświadczenie z porównaniem wskazań licznika energii operatora w stosunku do odczytów analizatora, sytuacjami kwestionowania przez operatorem czy sądem klasy analizatora, konkretnymi przypadkami takich porównań odczytów, zdarzeniami kończącymi się w sądzie.
kolege domsat , jeśli nie ma już nic konkretnego do wniesienia do tematu, proszę o powstrzymanie się z docinkami z brakiem internetu czy innymi uwagami o opłacalności takiej usługi (wróble… itd.), proszę tylko o konkrety.
Generalnie do pomiarów jakosci energii, kontroli układów pomiarowych nie widzę sensu kupowania innego analizatora niż klasy A.
Ciężko jest, w przypadku jakisch kolwiek niezgodności, dochodzić swoich racji w sądzie czy przed dystrybutorem.