Witam szanowne grono. Mam pomysł aby w swoim dowku 200m2 zainstalować agregat prądotwórczy jako zapasowy przy zaniku prądu. Z samostartem lub rozruch ręczny. Będę wdzięczny za jakieś informacje jak to ugryść lub adresy gdzie można zasięgnąć języka. Instalację powierzę elektrykowi teraz chcę zrobić rozeznanie tematu. Pozdrawiam i proszę o pomoc.
Wykonać projekt i uzgodnić z energetyką. Z elektrykiem pogadasz potem.
STANCA
W tym przypadku chodzi o zespół prądotwórczy nie współpracujący z siecią energetyki (pracujący w instalacji wewenętrznej użytkownika i nie oddający energii do sieci).
Niektóre Zakłady Energetyczne rzeczywiście roszczą sobie prawo do uzgadniania projektów instalacji zespołów prądotwórczych nie współpracujących z siecią energetyki. Ba, żądają opracowania “Instrukcji współpracy z siecią”.
Czytam i mam kłopot. Gdzie autor napisał, że nie chce podłączyć do sieci odbiorczej tej samej co z energetyki w domku?
STANCA
Sieć wewnętrzna jest wspólną siecią z energetyką.
Nie chodzi tu o oddawanie prądu do sieci lecz zapewnienie bezpieczeństwa w razie wyłączenia prądu przez energetykę i załączenie Kolegi agregatu.
Po to właśnie potrzebna jest zgoda,projekt i odbiór.
Czyli według Was zasilacze UPS (pełniące jako zasilanie rezerwowe tą samą rolę co zespół prądotwórczy) także należy uzgadniać z energetyką?
Podajcie proszę przepisy, które to nakazują.
A czy UPS zasila cały bydynek czy konkretne urządzenia ?
A druga sprawa to UPS jest przez kogoś wyprodukowany i ma napisaną instrukcjie korzystania i podłączenia do sieci którą przy dużych mocach energetyka przecież wymaga instrukcji takiego . No więc …
UPS o którego koledze zapewne chodzi (stosowany np. do zasilania komputera) nie zasila instalacji budynku. Zazwyczaj jest tak, że UPS jest zasilany z sieci i do jego wyjścia przyłącza się komputer. Z wyjścia UPS-a nie jest zasilana sieć domowa, przyłączona do sieci elektroenergetycznej, nie ma więc możliwości podania napięcia ,wstecz’‘, do instalacji i dalej do sieci elektr.
Problem jest w tym, że gdyby takie ,źródełko’’ jak np. agregat można było przyłączać do sieci samowolnie, wówczas byłoby zagrożenia dla ludzi pracujących na sieci. Zdarzały się wypadki, że po wyłączeniu napięcia w sieci monterzy przystępujący do pracy na rzekomo wyłączonej spod napięcia linii stwierdzali, że jest ona nadal pod napięciem (!) Powód? Gość (np. taki jak kolega) załączał agregat w instalacji domowej i podawał napięcie też na sieć Zakładu Energetycznego. Dlatego wprowadzono zakaz samowolnego przyłączania źródeł energii elektrycznej do instalacji domowej zasilanej z sieci elektroenergetycznej bez uzgodnienia tego z lokalnym ZE.
Można stworzyć sobie w domu odrębną instalację, nie połączoną z siecią zasilaną z ZE, ale jest to inna para kaloszy. Należy ją wykonać odpowiednio (w taki sposób aby nie było możliwości połączenia jej z ,normalną’’ instalacją).
Samowolnie nie radzę włączać agregatu do instalacji domowej, zasilanej z ZE.
Witam!
Nie wolno stawiać znaku równości między agregatem wykorzystywanym jako zasilanie awaryjne a UPS umożliwiającym pracę odbiornika lub odbiorników przy braku zasilania z sieci zewnętrznej.
Dostawca energii ma prawo wiedzieć czy w przypadku wyłączeń niezbędnych dla przeprowadzenia jakichkolwiek prac sieciowych nie grozi mu zagrożenie z innej niespodziewanej strony. A taka możliwość zawsze jest realna w przypadku awaryjnego zasilania obiektu z agregatu.
Jednak nie wystąpi takie zagrożenie jeżeli tylko UPS pełni taką rolę. Również w przypadku pracy agregatu na instalację nie mającą połączenia z instalacją zasilaną ze wspólnej sieci nie ma możliwości podania napięcia w kierunku sieci zawodowej energetyki.
Więc w przypadku zastosowania agregatu musi być zamontowane urządzenie (SZR)uniemożliwiające jednoczesne zasilanie instalacji odbiorczej i sieci zasilającej, i nie chodzi tu o wymysły dostawcy energii, ale o bezpieczeństwo ludzi tam pracujących.
P.S.
Widzę, że kolega Marcus mnie uprzedził.
Chodzi mi ogólnie o urządzenia UPS, niekiedy dużych mocy i zaslających rozległe instalacje.
Ba, Ci, którzy zajmują się takimi zasilaniami będą wiedzieć o czym piszę. Prawidłowo podłączony zespół prądotwórczy (obojętnie czy z układem SZR czy z ręcznym przełączaniem zasilania) NIE MA MOŻLIWOŚCI podania napięcia do sieci energetyki. UPS przez zastosowanie układu By-pass taką możliwość może mieć. Jest pod tym względem urządzeniem dużo mniej bezpiecznym a jakoś nikt nie mówi o uzgadnaniu z energetyką montażu i projektów z UPS.
Nie piszmy Koledzy o jakichś “gościach” co nie mając pojęcia agregaty podłączają, monterzy stwierdzają i tak dalej. To przypomina przypowieści biblijne a jakoś mimo ponad dwudziestu lat pracy w zawodzie nie spotkałem się z takim przypadkiem.
Rzecz oczywista że zaprojektowanie, wykonanie, uruchomienie i badania ma wykonać elektryk z odpowiednią wiedzą i uprawnieniami zawodowymi. To stoi w każdej instrukcji zespołu prądotwórczego. Tyle że czym innym jest zespół mający możliwość oddawania energii do sieci a czym innym zespół dla rezerwowego zasilania instalacji.
Kolega Marcus pisze “Dlatego wprowadzono zakaz samowolnego przyłączania źródeł energii elektrycznej do instalacji domowej zasilanej z sieci elektroenergetycznej bez uzgodnienia tego z lokalnym ZE.”
Podajcie proszę jakie przepisy ustanawiają ten zakaz i wymóg uzgodnienia?
Umowa pomiędzy dostawcą a odbiorcą energii lektrycznej (czyli pomiędzy ZE a klientem) powinna obejmować taki zapis. Zresztą występując o warunki przyłączenia (w przypadku przyłączania nowego obiektu) określa się czy w instalacji odbiorcy będą występowały źródła energii (agregaty prądotwórcze, …). Jaki konkretnie akt prawny reguluje to, nie potrafię powiedzieć, ale dla mnie rzeczą oczywistą jest, że wprowadzanie źródeł energii do sieci samowolnie jest niedopuszczalne ze względu na bezpieczeństwo pracowników. Każdy zdrowo myślący człowiek nie potrzebuje aktu prawnego do tego żeby zachowywać się mądrze.
Jeżeli chodzi o UPS i By-pass to pierwsze słyszę o takim zagrożeniu, żeby istniała możliwość podania napięcia na sieć energetyki zawodowej poprzez układ By-pass (może mam za małą wiedzę na ten temat, nie przeczę). UPS-y z tego co wiem zasilają część instalacji wydzieloną dla odbiorników wymagających większej pewności zasilania (komputery, itp.). Ta wydzielona instalacja nie powinna mieć połączenia z siecią zewnętrzną, więc nie powinno być zagrożenia spowodowanego podaniem napięcia na sieć ZE.
Jeżeli chodzi o jak to kolega określił ,opowieści biblijne’’ dotyczące podłączania agregatów do sieci przez osoby nieświadome zagrożenia, to ja znam przypadki kiedy takie rzeczy miały miejsce, proszę mi wierzyć. Najczęściej robią takie numery osoby mające jakiś tam własny ,biznesik’'- warsztacik, kórnik. Żeby nie mieć strat odpalają sobie agregat i heja ![]()
A jakby troche pomysleli to kupili by przelacznik zasilania, ktory sie montuje za licznikiem. Sa to 2 rozlaczniki izolacyjne z wspolnym napedem, dzwignia ma 3 polozenia I-0-II - polozwenie I z energetyki, polozenie II z agregatu.
Najlepiej kupic gotowy zestaw w obudowie - na calosc jest wtedy CE producenta.
Wtedy napiecie z agregatu nie wroci sie na energetyke. Moze byc konieczne zgloszenie tego w energetyce - nalezy zadzwonic do zakladu energetycznego i sie dowiedziec - rozne zaklady maja w tym zakresie rozne wytyczne.
Jeśli chodzi o by-pass - ktoś chyba koledze mar_cik bzdur naopowiadał o funkcji tego układu. By-pass służy ominięciu UPS-a (p. w przypadku awarii UPS-a) a nie podaniu prądu w kierunku sieci energetyki zawodowej. A na zdjęciu załączonym przeze mnie ma kolega układy by-pass’u UPS-a.
Witam
Na początek jak koledzy wcześniej doradzali udaj się do ZE. Jest to sprawa kluczowa i nawet podłączenie małego agreganty, “który sobie można kupić na targowisku” powinno być uzgodnione. Coraz więcej ludzi na właną rękę zakłada małe agregaty do utzymania pracy kotłowni a znam nawet firmę elektroinstalacyjną, która zamontowała 6kW-atowy agregat z SZR bez żadnych dokumentów i pozwoleń - szokujące ale prawdziwe. Zależnie od zakładu mogą wymagać różnych dokumentów. Zakład energetyczny musi mieć wiedzę skąd po wyłączeniu może się spodziewać napięcia. Koledzy piszą tu o normach, które na to nakazują, nieraz lepiej zdać się na zdrowy rozsądek. W twoim przypadku wystarczy chociażby numer i usytuowanie złącza aby ludzie pracujący w energetyce mogli odłączyć twój budynek od sieci i się zabezpieczyć. Ostatnio montowałem agregat w zakładzie produkcyjnym i dodatkowo na ścianie jest zamontowany dodatkowy rozłącznik, przycisk gaszenia agregatu i czerwona lampa sygnalizująca pracę agregaty.
Pozdrwiam
A teraz proszę sobie wyobrazić taką “bzdurę”.
Zanika napięcie na zasilaniu UPS, załączamy przełacznik Bypass’u zewnętrznego (np. ten z rysunku) i… mamy napięcie na zasilaniu toru Bypass!!!
Oczywiście może istnieć zabezpieczenie, odłączające w tym czasie falownik UPS (ale nie musi) lub może nie zadziałać (uszkodzone połaczenie sygnalizacyjne).
Podobna sytuacja w przypadku uszkodzenia Static-Switch czyli elektronicznego Bypass wewnątrz UPS.
Aby się przed tym zabezpieczyć, UPS’y posiadają układy tzw. Back Feed Protection, wykrywające napięcie “wsteczne” podczas pracy bateryjnej.
Szczęśliwego Nowego Roku