Zasilanie sterowania przetwornic częstotliwości

Witam serdecznie !!!

Panowie, po dość długim przypatrywaniu się waszym dyskusją odnoszę wrażenie że poza terminem pomiary nie ma nic ciekawego w elektryce, a to totalny błąd.

Wobec powyższego proszę mi odpowiedzieć jakiego typu wyłączniki roznicowo-prądowe powinniśmy stosować w szafach sterowniczych w których kilka lub jeden obwód zasila przetwornice częstotliwośc.

Serdecznie pozdrawiam Andrzej

Kolega ma rację, że tematy związane z układami energoelektronicznymi, występują sporadycznie na łamach forum. Co związane jest ze specyfiką tych układów. Montaż i uruchomienie wykonują firmy specjalistyczne, użytkownik w razie awarii wzywa serwis.
A wracając do zadanego w wątku pytania, to można na bazie DTR producentów odpowiedzięć, że obwody sterowania zasilane są naiczęściej z transformatora seperacyjnego 380/220V, i praktycznie nie spotkałem do tej pory w szafie sterowniczej wyłącznikó RCD

Pozdrawiam Czesław

W ubiegłym roku wyszła książeczka autorstwa p. Pytlaka i Świątka z Instytutu Elektrotechniki z Warszawy, wydana przez SEP pt. “Ochrona przeciwporażeniowa urządzeń energoelektronicznych.” Obu Panom bliżej do energoelektroniki niż do obiektów budowlanych, wobec czego książeczka nie wszędzie jest “purystyczna” pod względem terminologii, ale czyć w niej znajomość tematu.]
Jeśli chodzi o wyłączniki RCD do ochrony falowników, to mogę podać kilka wariantów:

  1. Wyłącznik klasy B.
    Zagadnieniem interesowałem się parę lat temu - wtedy na rynku był w tym zakresie Siemens i Bender. Od tej pory może coś jeszcze doszło. Wyłącznik taki, zainstalowany na zasilaniu przemiennika załatwia sprawę ochrony samej przetwornicy, jak i silników na jej wyjściu. Wada - cena (1 do 2,5 tys. zł). Ale w końcu technika kosztyje, i jeśli kogoś nie stać na ochronę to niech zrobi napęd na korbę. Też będzie miał regulowane obroty.
  2. Wyłącznik klasy A.
    Odkształcenia prądu doziemnego przy doziemieniu na wyjściu falownika zależne są od wielu czynników, w tym najbardziej od typu samej przetwornicy i od aktualnej częstotliwości wyjściowej. Jeżeli roboczy zakres częstotliwości wyjściowych zawiera się w przedziale 20 - 50 Hz, to wyłącznik taki będzie wyłączał doziemienia na wyjści falownika, przy nieco obniżonej czułości w obszarze niższych częstotliwości. Może on jednak nie zapewnić ochrony samego falownika przy w członie pośrednim - stałoprądowym. W tym obszarze należałoby zastosować ochronę nadprądową (np. odpowiedni S), a przy jego doborze należy uwzględnić fakt, że zwarcie będzie za prostownikiem jedno lub trójfazowym. Należy wyliczyć wartość skuteczną prądy jaki przepływał będzie w fazowych przewodach zasilających falownik. Jest ona o ok. 30% niższa od wartości jaka popłynie przy zwarciu w obszarze napięcia przemiennego.
    Temat jest rzeka. Proszę sprecyzować pytanie.
    Pozdrawiam.

Miało być “Może on jednak nie zapewnić ochrony samego falownika przy doziemieniu w członie pośrednim - stałoprądowym.”

Żaden- praktycznie.
Teoretycznie typu B.
Co się stanie na lini produkcyjnej po zadziałaniu wyłącznika zasilającego kilka przetwornic ?! .
A co z prądami upływowymi filtrów, 300mA może być za mało ( zwykły wyłącznik).
Po co wyłącznik RCD !!!.
Wyrównanie potęciałów - to wszystko.
Czy ktoś spotkał się z takimi rozwiązaniami?.Osobiście tylko z wyłącznikami o prądzie różnicowym 300mA na zasilaniu całej szafy sterowniczej czułymi na prądy jednokierunkowe pulsująse.
Większość falowników ma wewnętrzne zabezpieczenie od doziemień!.