Nawet w najdzikszym Hyde Parku obowiązuje pewien regulamin. Spróbujmy utworzyć własny, by móc go ściśle przestrzegać z maksymalnym przymrużeniem oka
Oto kilka propozycji, zapraszam Wszystkich do dalszego tworzenia Regulaminu Parku:
Przewodniej roli Siły Elektromotorycznej w Obwodzie w wątpliwość nie poddawać
Nie lżyć, wyszydzać lub dążyć przemocą do obalenia Prawa Ohma, choć można Prawo to twórczo rozwijać
Nie wywoływać burd, zamieszek i pospolitych pyskówek poprzez uporczywe istnienia Mocy Biernej zaprzeczanie
Ze wskazaniami Licznika Energii nie dyskutować i sposobów oszwabienia go publicznie nie prezentować
Inteligencji Czytelników swą własną nie obrażać, i szkół jakich rzekomo nie ukończyli na palcach im nie wyliczać
Poradami swymi Kolegów na pokopanie, przegrzanie uzwojeń mózgowych lub ogień okrężny na komutatorze złośliwie nie narażać
Obniżaniu Współczynnika Mocy Środowiska siłą i godnością osobistą na każdym kroku się przeciwstawiać.
WIRCIE Anonymous’ie
Zarys wstępu… jest “na czasie”,podpisuję się pod wnioskiem o przyjęcie do realizacji,proponuję uzupełnić ,że zgodnie z tym co powiedział Rej z Nagłowic “Polacy nie gęsi,też swój język mają” i nie używać zwrotów w rodzaju WIRT rodem z byłej NRD lub NRF,czy też TOWARZYSZ pochodzącego wiadomo skąd.
Kolego Nie-Wircie WiesS,
też pragnąłbym słyszeć wokół siebie polszczyznę Reja i Kochanowskiego, zamiast współczesnej “euro-nowomowy”. Jaki jednak znaleźć swojski odpowiednik do “wirtualny” - może “urojony” ? Oczywiście nie popieram Wirta w znaczeniu niemieckim, ale w tym drugim dałoby się może wytrzymać…
Zapiszmy więc punkt kolejny Regulaminu:
Mów po polsku, Elektryku, boś jest w Polsce, nie w Meksyku !