Witam i mam pytanie czy wyłączniki z możliwością regulacji natężenia światła oszczędzają prąd adekwatnie to tego jak mocno żarzy się żarówka czy może ten aparat wmontowany w wyłącznik zżera i tak prąd nie powodując oszczędności?
Zdecydowanie tak a oprocz tego wydluza sie czas zycia zarowki
Ale masz dylemat. Prawa fizyki nie da się przeskoczyć.Każdy aparat jest tak budowany aby największą sprawność osiągał w warunkach znamionowych. Regulator jasności obniża napięcie żarówki lub innego źródła i robi to ze stosunkowo dużą sprawnością, ale żarówka pracując na mniejszym napięciu traci są sprawność. W skrajnym przypadku pobiera prąd a wogóle już nie świeci.
Prawdziwa oszczędność to wymienić żarówkę na mniejszej mocy. Należy także pamiętać, że dwie żarówki 75W włączone jednocześnie dadzą znacznie mniej światła niż jedna 150W a przez licznik przepłynie ta sama energia.
Dużą oszczędność uzyskasz wybierając najbardziej sprawne źródło światła np. zamienić żarówkę na świetlówkę, Też można regukować jasność świecenia.
Regulatory jasności wymyślono nie dla oszczędności energii ale dla dopasowania natężenia oświetlenia do aktualnych potrzeb, np. sale z projektorami, telewizorami itp. sale kinowe teatralne a w mieszkaniu to jest tzw. “bajer”
regulatory zbudowane są głównie w oparciu o sterowniki tyrystorowe, które powodują odkształcenie prądu sinusoidalnego, przez “odcięcie” części sinusoidy.
Wartość skuteczna prądu przepływającego przez żarówkę jest więc mniejsza.
Zjawisko to może mieć niekorzystny wpływ na pracę urządzeń włączonych do tej samej instalacji i czułych na kształt krzywej np.urządzenia elektroniczne (radioodbiorniki). Następuje również pogorszenie wspólczynnika mocy poprzez wystąpienie " mocy deformacji"
Ale trzeba przyznać fajny bajer
Ja tez sobie chyba kupie - fajnie tak ciemniej jasniej ![]()