Wyłączniki silnikowe

Ponieważ zdobyłem wykształcenie elektryczne w zachodniej Europie, nie mogę się nadziwić, jak przeciętny polski elektryk podchodzi do kwestii zasilania silników. Stosuje on układ “es”-stycznik-“termika” dla każdego silnika, podczas gdy w Polsce od dawna dostępne są tzw. wyłączniki silnikowe, zastępujące w jednym esy i termiki. Mają one wyższą niezawodność i odporność zwarciową oraz zabierają mniej miejsca. W dodatku powszechnie stosuje się aparaty, które powinny dawno być w muzeum. Postęp ma u nas ciężko…

Wiekszosc projektow jest wykonywanych na zasadzie powielania starych rozwiazan, do czasu az zastosowane tam elementy sa dostepne na rynku - takie jest moje zdanie. Mysle, ze ciekawe byloby przyblizenie zagadnienia wylacznikow silnikowych.
Inna przyczyna moze byc tez cena takiego rozwiazania. W naszej firmie do wybranych silnkow na napiecie 0.4 kV zastosowano zabezpieczenia SPEM co nie bylo tanie.

Nowoczesne wyłączniki silnikowe są produkowane m. in. przez Fael i Elester po naprawdę niskich cenach.

W zupełności popieram w opinii pana Marka. Ja zdobyłem wykształcenie w Polsce, we Wrocławiu bardzo dawno. Jedynymi wyłącznikami automatycznymi były wówczas APIII-25. Od wielu lat zajmuje się między innymi zabezpieczeniem silników przy łącznym projektowaniu sterowania napędów i zasilania. Stosuję łączniki silnikowe Klokner Moeller, Schneider, Fael-Legrand i inne.
Zdziwiony jestem widząc projekty bez przeliczeń prądów zwarcia, spadków napięć, doboru przewodów i kabli bez uwzględniania warunków ułożenia. Projektanci bardziej polegają na wykonawcy (brak szczegółowych specyfikacji aparatury w projektach) niż swojej wiedzy.
Wydaje mi się, że większość inżynierów skończyła swoją edukację na uczelni po np. 15 latach pracy staje się wtórnymi analfabetami. Winię za ten stan rzeczy między innymi SEP którego działania nie widać. Szkolenia firm zachodnich organizowane ostatnio skupiają się na reklamowaniu swoich wyrobów (słusznie) i przyciągają słuchaczy (nie wszystkich) możliwością wyrwania się z pracy i poczęstunkiem. Wykłady niektórych autorytetów naukowych ograniczają się do wąskiego materiału zamówionego przez firmę.
Nie lepiej jest w innych działach elektrotechniki. Instalacje z zastosowaniem wyłączników różnicowoprądowych (bardzo często łączonych w szereg) czy stopniowanie bezpieczników (wyłączników) bez zapewnienia selektywności zadziałania.
W nowym świecie już najwyższy czas by ktoś organizował szkolenia, egzaminy kwalifikacyjne, ustanowił dokument świadczący o tytule PROJEKTANT.

Też popieram! O wtórnych analfabetach piszemy na naszych stronach.
Jacek
Przy okazji, sep.pl nie należy mylić z SEP (przypomnienie kim jesteśmy: http://ise.pl/ise )
PS: Jeżeli ktoś z osób zabierających głos w tym wątku chciałby przygotować opracowanie o nieszczęsnym zasialniu silników nn to chętnie zamieścimy je na naszych stronach!

Proponuję zasilenie silnika przez tzw. kompakt jest to wyłącznik silnikowy np. PKZM0 firmy Moeller Electric plus stycznik. Wygodny pozwala ręcznie załączyć i wyłączyć silnik zdalnie przez stycznik zabezpieczenie termiczne ; zwarciowe oraz zabezpieczenie przeciwko braku fazy.
Wysoka zdolność łączeniowa, małe gabaryty.
Mirek Pisarczyk

Witam

Czy wyłłącznik PKZMO i cala pozostała rodzina wyłączników nie tylko Moeller
zabezpieczają mi przewód, od przeciążeń i od zwarć ?