Posiadam uprawnienia E do 1KV oraz pomiarowe do 1KV.Otrzymałem zlecenie sprawdzenia stanu i dokonania oceny instalacji elektrycznej w obiekcie.
Czy mam prawo wydać opinię i wnioskować o wymianę lub naprawę.Czy moja opinia ma moc prawną i może być podstawą do wykonania wskazanych przeze mnie prac.
Czy w przypadku stwierdzenia nieprawidlowośći (niezgodności z przepisami)mogę odstapić od wykonania pomiarów i oprzeć sie oględzinach zewnętrznych:
-zły dobór przewodów,wypalone gniazda bezpiecznikowe,wypalona izolacja na przewodach,połączenia rozgałężne wykonane na skrętkę-taki stan w przeważającej części budynku
jezeli masz takie uprawnienia to smialo mozesz wydac opinie na temat istniejacych instalacji. gdy stwierdzasz te niepawidlosci to nie musisz przerywac prac pomiarowych tylko w protokólach opisujesz co jest i co powinno byc zrobione tzn .np.(brak zerowania gniazda w lazience,slaba izolacja przewodow,luzne gn.brak jakiejs obudowy.brak zerowania obodowy skrzynki itp.)i podpisujesz sie pod tym ze swoja pieczatka i nr.uprawnien i potem to juz zalezy od wlasciciela instalacji czy ja wymieni i wszystko poprawi czy nie i ty jestes czysty gdyby cos sie po twoich pomiarach i ogledzinach stalo bo wydalas opinie wlasciwa do stanu instalacji a ze nie poprawiono usterek to juz ich sprawa.
W opisanym przeze mnie przypadku administrator budynku jest zainteresowany wymianą instalacji potrzebuje jednak opinię na temat instalacji na pismie.
Jak wspomniałem wcześniej instalacja jest wykonana nieprawidłowo, była wielokrotnie modernizowana przez róznych fachowców, przewody są źle dobrane…
Chodzi mi oto, czy na podstawie oględzin (w oparciu o otrzymane zlecenie), mogę wydać zalecenie wymiany instalacji bez wykonywania pomiarów.
tak mozesz tylko napisz ze stan jest oplakany i napisz protokol zalecen i tam wszystko wymien co musi byc poprawione i ze instalacj nie nadaje sie do dalszej eksploatacji
Jak Waszym zdaniem należy interpretowac protokół z wynikami
negatywnymi z pomiarów…uszkodzony wyłącznik różnicowy
w gałęzi instalacji, brak styków ochronnych w gniazdach ???
Moim zdaniem instalację można użytkować po odłączeniu…
uszkodzonych odcinków. Niestety Państwowa Inspekcja Pracy
nie podziela takiego stanowiska…i tu gdzie mam wątpliwą przyjemność działać…PIP gdy zobaczył mój protokół z usterkami
chciał ukarać użytkownika..obiektu..a ten miał z kolei pretensję
że po co piszę..usterki…i zarzucił mi, że po co piszę..usterki..czy nie mogę napisać..że jest dobrze…a on po cichu sobie usterki usunie..Zapraszam do dyskusji,
PS… Z tymi usterkami..i ich usuwaniem nie jest taka prosta sprawa, bo zleceniodawcy chcą protokóły bezusterkowe a jeśli już wykryte są usterki to winny być one usunięte…Pewnie, że można je usunąć..ale gdy cena usterek…koszt wymiany wyłączników..różnicowych czy nadmiarowoprądowych jest większy od ceny za pomiary.
W zasadzie eksploatacja urządzeń czy fragmentów sieci, w których ochrona przeciwporażeniawa jest nieskuteczna, jest niedopuszczalna. Z drugiej strony obawiam się że w praktyce “…eksploatacja sieci po wyłączeniu uszkodzonych odcinków” bardzo rzasko będzie realna, bo co to właściwie ma znaczyć? Odcięcie zasilania np. do dwu zpośród pięciu pomieszczeń biurowych? Unieruchomienie części maszyn hali produkcyjnej? A kto się na to zgodzi?
Sądzę że ocena skuteczności ochrony musi w coraz większej mierze posuwać się w kierunku oceny indywidualnej i “zdroworozsądkowej”. O ile np. brak kołka ochronnego (usterka łatwa do usunięcia), czy uszkodzenie (brak działania) wyłącznika różnicowoprądowego eliminuje urządzenie chronione, o tyle np. “wykroczenie” prądu różnicowego poza wartości dopuszczalne (np. z 30 na 50 mA), czy stwierdzony na podstawie charakterystyki czas działania zabezpieczenia nadprądowego nie 400, a 550 ms na pewno nie jest równoznaczny z całkowitym brakiem ochrony.
Wiadomo, że usterek nie można najczęściej usunąć w trybie natychmiastowym, dlatego w drugim z podanych przykładów proponowałbym wystawianie protokołów z klauzulą warunkoego dopuszczenie do eksploatacji, przy określeniu jego czasu trwania i dodatkowych środków organizacyjno-technicznych koniecznych do stosowania w tym czasie.
Nawiasem mówiąc, o ile znam życie, to bez sankcji karnej 80% użytkowników nic by z tym nie zrobiło.
Dzieki za przystąpienie do dyskusji.
Temat jest naprawdę wart tego aby go rozwinąć.
Otrzymałem konkretne zlecenie od administratora obiektu ,który chciałby usprawnić instalacje w obiekcie przez siebie prowadzonym.
W tym celu potrzebuje fachowego potwierdzenia.
Największy problem od strony użytkownika to brak logiki w doborze zabezpieczeń,lokacja zabezpieczeń bez ładu w przypadku awarji,Brak możliwośći podłączenia kilku obbiorników w jednym pomieszczeniu.
Administrator chce uzyskać od własciciela srodki finansowe na remont.
W istniejącym obiekcie wielu magików naszego fachu dokonało niezwykle ciekawe rozwiazania np: przewody w instalacji (linka 2X1.5 przybijana gwozdziami przy listwach przypodłogowych,przewody łoczone na skretkę,mieszana miedz-aluminium i linka)
Czy na bazie oględzin mogę przedstawić sposób rozwiazania w oparciu o nowe obowiazujące przepisy-dodatkowo w obiekcie brak jest zab. róznicowo-prądowych oraz przewodów 3-żyłowych
Jak widzę, Kolega ma zapewne problem z oceną stanu technicznego instalacji elektrycznej wykonanej w realnym socjalizmu…Niestety wtedy nie było nic,w sklepie..tylko ocet,
to trudno aby były w hurtowni elektrycznej wystarczające ilosci przewodów o wymaganej grubości. Instalacje wykonywano tym, co było pod ręką. Ja też takie instalacje odbierałem i dopuszczałem do instalacji bo nie było innego wyjścia, jeśli zaopatrzeniowiec zjeździł pół Polski i nie załatwił materiałów, aby wykonać instalację zgodnie z projektem. Teraz półki hurtowni elektrycznych są pełne…i należy dążyć do wykonywania perfekcyjnego instalacji elektrycznych, tj. zgodnie z przepisami ogólnobudowlanymi, polską normą oraz zasadami wiedzy technicznej - patrz stosowny zapis w Ustawie Prawo Budowlane.
Tu również, nie tylko Pan może, ale nawet - w świetle prawa - ma Pan obowiązek.
Podstawa: ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ I BUDOWNICTWA z dnia 14 grudnia 1994 r.
w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. (tekst pierwotny: Dz. U. 1995 r. Nr 10 poz. 46), (tekst jednolity: Dz. U. 1999 r. Nr 15 poz. 140).
Dokument stanowi:"
Cieszę się, że czytam wypowiedzi tak konkretne gdyż często spotykam pomiarowców, którym zleceniodawca pomiarów mówi co pisać w protokole. Myślałem, że jestem jakimś służbistą albo przewrażliwiony. Sądzę, że czas skończyć z przymykaniem oka z kilku powodów: odbieramy sobie “chleb” (naprawy) ale gorsze, że narażamy czyjeś zdrowie a nawet życie no i swój tyłek.
Jestem młodym elektrykiem, mam E do 1kV + inst. w wyk. przec. wybuch., sieci ośw., itd. Zdarza się, że zleceniodawca próbuje wpływać na moją ocenę ale nie wiele mu to daje. Kiedyś odstąpiłem od wykonania pomiarów.
A skoro już się dorwałem do pisania to poproszę o informację na jakiej podstawie możemy wydać i określić długość czasu na usunięcie usterek przy warunkowym dopuszczeniu instalacji?
Elektryk wydający opinię, czy raczej stwierdzający stan instalacji na podstawie oględzin i pomiarów, nie może instalacji dopuścić do eksploatacji lub zakazać jej używania. Są to kompetencje zupełnie innych organów, często niestety niezdających sobie sprawy ze swoich obowiązków i odpowiedzialności. Proponuję lekturę zarządzenia Ministra Gospodarki Materiałowej i Paliwowej wydanego w Monitorze Polskim nr.25 z 15 sierpnia 1986r. Pomoże to w rozmowach z klientami i uświadamianiu im ich obowiązków w zakresie utrzymania sieci energetycznej, którą zarządzają.
Tekst rozporządzenia jest dostępny na stronie:
www.portal.pl/tpi/run?n=baza_aktow_prawnych
Ja piszę w protokóle aby usterki zagrażające porażeniem prądem elektrycznym usuwać w trybie natychmiastowym t.j. bez zbędnej zwłoki. W przeciwnym wypadku instalację należy wyłączyć.
Tak samo dzieje i w KIELCACH,a podejrzewam ,Ze w innych miastach również.
Będzie się tak działo do momentu,kiedy jak w bardzo zimne dni PALIŁY się domy w LODZI,gdzie były podejrzenia o zwarcie w instalacji.No cóż RRĄD NIE WYBUCHA dlatego też Administratorzy WOLĄ MIEĆ BIAŁE protokóły,dopy\uty dopuki nie wydarzy się NIESZCZĘŚCIE .
wracając do opłakanego stanu instalacji to mam PYTANIE ;czy monter posiadający Uprawnienia “E” może taką instalację wyłączyć z eksploatacji ?!?
Poadrawiam Zbyszek.