ważność rozporządzenia

Czy ważne jest nadal rozporządzenie Ministra Infrastruktury
z dnia 12 września 2002 roku (Dziennik Ustaw RP Nr 156 z dnia
25 /09/ 2002 roku, pozycja 1304. ?

Ono miało obowiązywać od 15 grudnia 2002 roku i wynika, że
obowiazywało tylko do 31 grudnia 2002 roku, czyli dwa tygodnie.

W/wymienione rozporządzenie wprowadziło normę PN-IEC 60364 z uaktualnieniami jako obowiązkową.

Od 01/stycznia 2003 zgodnie z Ustawą o normalizacji żadna
norma nie jest obowiązkowa /nie oznacza to jednak rezygnacji ze stosowania norm/ , a norma PN-IEC 60364 jest
obowiązkowa ze względu na zapisy w Ustawie Prawo Budowlane.
A co z tym rozporządzeniem ? Czy należy na nie powoływać się ?

Z samego rozporządzenia wynika, że nie nie jest ono obowiązujące, ponieważ zostało wydane na podstawie upoważnienia zawartego w poprzedniej ustawie o normalizacji z 1993r (zastąpionej ustawą z roku 2002 - DzU 169)

Wspomniana Ustawa o normalizacji (Dz.U. 169/2002 poz.1386)
w art. 5 pkt. 3 stanowi iż:
" stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne"
lecz w następnym pkt 4:
“Polskie Normy mogą być powoływane w przepisach prawnych po ich opublikowaniu w języku polskim”

jak to rozumiem, moga się ukazać przepisy nakazujące stosowanie niektórych norm.

Oto kopia strony Sejmowej bazy aktów prawnych:


Kancelaria Sejmu
Dz.U. 2002 nr 156 poz. 1304

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 września 2002 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wprowadzenia obowiązku stosowania niektórych Polskich Norm dla budownictwa.
(tekst aktu)
Status aktu prawnego: nieobowiązujący
Data ogłoszenia: 2002.09.25
Data wydania: 2002.09.12
Data wejścia w życie: 2002.10.10
Data obowiązywania: 2002.10.10
Organ wydający: MIN. INFRASTRUKTURY
Podstawa prawna: Dz.U. 1993 nr 55 poz. 251
Podstawa prawna z artyk.: Dz.U. 1993 nr 55 poz. 251 art. 19 ust. 2
Akty zmienione: Dz.U. 2001 nr 38 poz. 456 2002.10.10
Akty uchylające: Dz.U. 2001 nr 38 poz. 456 2002.12.16


Jak widać rozporządzenie to tak jak i wszystkie pozostałe dotyczące obowiązku stosowania Polskich Norm zostało uchylone z dniem 31.12.2002 - czyli nie obowiązuje.
Na dzisiaj nie ma rozporządzeń o obowiązku stosowania norm wydanych w oparciu o obowiązującą ustawę o normalizacji.

I oto mamy całe zamieszanie z obowiązywaniem lub nie norm, rozporządzeń i innych aktów prawnych. Proponuję aby ISE poprosiło o opinię fachowców w tym temacie.

Polecam artykuł zamieszczony na tym forum:

http://ise.pl/info/read.php4?pid=138

i cytat:

“Obowiązująca aktualnie Ustawa o normalizacji [14] wprowadziła zasadę, że od 01 stycznia 2003r. normy przestały być dokumentami obligatoryjnymi.”

Kolego Opornik ! Nie ma żadnego zamieszania.
Po prostu, niektórzy śledzą szczegółowo przepisy a inni nie interesują się tym wcale !!!

Owszem zgodnie z Ustawą o normalizacji od dnia 01 stycznia
2003 roku, normy przestały byc dokumentami obligatoryjnymi
ale jest Ustawa Prawo budowlane, które nakazuje wykonywanie prac zgodnie z przepisami ogólnobudowlanymi.
polską normą oraz zasadami wiedzy technicznej, czyli z zapisów w/w Ustawy wynika, że przynajmniej w budownictwie, w eksploatacji obiektów budowlanych wszystkie polskie normy są obowiązkowe bo są one polskimi normami oraz zasadami wiedzy technicznej.
Teodor! Zobaczę pod podany adres, Dzięki !!!

witam kolegę Megabajta i pozostałych.
W sprawie norm stanowisko znam. Moje pytanie miało na celu uświadomienie co dzisiaj powinien każdy elektryk. Minnnymi znać normy, które dzisiaj nie obowiązują, jutro zostaną powołane i będą obowiązywać a po jutrze znowu przestaną obowiązywać.
Tylko i wyłacznie to miałem na myśli pisząc o zamieszaniu, a swoją drogą miałem już do cynienia z wykonawcą który realizował mój projekt i próbował mi udowodnić, że wcale on tego tak nie musi zrobić bo norma nie obowiązuje. pozdrawiam

Kolego Opornik ! Wykonawca winien robić prace zgodnie z projektem.
Wydaje mi się, że my mamy w nawykach mentalność wynikającą z systemu nakazowo-rozdzielczego. Jeśli nie ma przepisu, nakazu, to robić się nie będzie. hihihihi

Jeśli normy nie są obligatoryjne, to wielu potencjalnych użytkowników norm powie tak: Panie ! Kto jest mnie w stanie zmusić do ich przestrzegania ? Pisze przecież wyraźnie, że norma nie jest obowiązkowa !!! hahahah

http://www.pkn.pl/ustawy/ust_o_norm.htm

Na stronie PKN jest tekst Ustawy o normalizacji która obowiązuje od 01 stycznia 2003 roku.

Czytamy w niej m.in.
. Polska Norma jest normą krajową, przyjętą w drodze konsensu i zatwierdzoną przez krajową jednostkę normalizacyjną, powszechnie dostępną, oznaczoną - na zasadzie wyłączności - symbolem PN.

  1. Polska Norma może być wprowadzeniem normy europejskiej lub międzynarodowej. Wprowadzenie to może nastąpić w języku oryginału.

  2. Stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne.
    ==================================

  3. Polskie Normy mogą być powoływane w przepisach prawnych po ich opublikowaniu w języku polskim.

  4. Polskie Normy korzystają z ochrony jak utwory literackie, a autorskie prawa majątkowe do nich przysługują krajowej jednostce normalizacyjnej.

  5. Przepis ust. 5 stosuje się odpowiednio do norm europejskich i międzynarodowych, z zachowaniem porozumień międzynarodowych

ALE JEST JEDNO ALE : w ustawie o normalizacji czytamy też :



Normalizacja krajowa prowadzona jest w celu:

  1. racjonalizacji produkcji i usług poprzez stosowanie uznanych reguł technicznych lub rozwiązań organizacyjnych,
  2. usuwania barier technicznych w handlu i zapobiegania ich powstawaniu,
  3. zapewnienia ochrony życia, zdrowia, środowiska i interesu konsumentów oraz bezpieczeństwa pracy,
  4. poprawy funkcjonalności, kompatybilności i zamienności wyrobów, procesów i usług oraz regulowania ich różnorodności,
  5. zapewnienia jakości i niezawodności wyrobów, procesów i usług,
  6. działania na rzecz uwzględnienia interesów krajowych w normalizacji europejskiej i międzynarodowej,
  7. ułatwiania porozumiewania się przez określanie terminów, definicji, oznaczeń i symboli do powszechnego stosowania.

Z TEGO ZAPISU WYNIKA, ŻE OWSZEM STOSOWANIE NORM JEST DOBROWOLNE ALE WYKONAWCA NP. PRAC ELEKTRYCZNYCH JEŚLI NIE PRZESTRZEGA POLSKIM NORM, TO MOŻNA MU POSTAWIĆ ZARZUT, ŻE NIE STOSUJE “UZNANYCH REGUL TECHNICZNYCH”. ŻE NIE ZAPEWNIA OCHRONY ŻYCIA /BRAK OCHRONY OD PORAŻEŃ/ ORAZ NIE ZAPEWNIA JAKOŚCI USŁUG.

Szanowni koledzy spełniający różne funkcje w budownictwie.
Rozumiem Wasze dylematy związane z przepisami prawnymi i odwoływaniem się przez różne rozporządzenia do postanowień Polskich Norm. Wynika to moim zdaniem z próby ułatwienia sobie pracy przez tych co zobowiązani są wydać konkretne przepisy techniczne, bo zamiast w przepisie prawnym podać konkretne wymagania stosują enigmatyczny zapis " stosować postanowienia Polskich Norm"

Przepisy prawne takie jak ustawy czy rozporządzenia po pierwsze ogłaszane są (opublikowane) w odpowiednich organach (Dziennik Ustaw, Monitor itp.) i zawsze są tam daty takie jak data ogłoszenia i data obowiązywania. I tutaj jakby nie ma żadnych wątpliwości od kiedy dany przepis obowiązuje.

Z normami jest inaczej.

Kiedyś normy zawierały datę ustanowienia i datę obowiązywania.
Od czasu ustanowienia ustawy o normalizacji w 1993 roku, normy zawierają datę ustanowienia przez Polski Komitet Normalizacyjny ( ciało zbiorowe) natomiast zgodnie z ustawą z 2002 roku będą zatwierdzane przez Prezesa Polskiego Komitetu Normalizacyjnego (jednoosobowo).
Data ustanowienia , czy data zatwierdzenia nie ma niestety nic wspólnego z tym kiedy faktycznie norma jest opublikowana - czyli wydrukowana i jest możliwość jej zakupienia czy przeczytania.
Powstaje więc pytanie praktyczne - od kiedy można czy trzeba zastosować daną normę ? Na pewno nie od daty ustanowienia czy zatwierdzenia - bo wtedy nie jest dostępna. Pewnie wtedy kiedy jest wydrukowana i sprzedawana - ale taka data nie jest określona. W zależności od szczęścia - może być wydrukowana dość szybko, albo czeka na druk kilka czy kilkanaście miesięcy. Zaległości PKN są w tym zakresie spore i sięgają obecnie kilku tysięcy pozycji. Dość duże zaległości istnieją w zakresie druku norm przyjętych tzw. notą uznaniową, które są publikowane w języku angielskim.
Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na przyjętą praktykę, gdy nowo ustanowiona norma zastępuje starą, to do katalogu wpisuje się nową - chociaż nie wiadomo kiedy będzie wydrukowana.
No i teraz zaczyna się problem. Gorliwi zwolennicy stosowania aktualnych norm czytali Uchwały PKN - stwierdzali - jest już nowa norma - stosować. No, było pewne wyjście - bo do ubiegłego roku można było jeszcze zakupić maszynopis projektu normy zanim została wydrukowana. Ale od 1 stycznia br. PKN przyjął zasadę że projekt można kupić tylko podczas trwania ankiety powszechnej. Po terminie ankiety - już nie sprzedają. Jak ktoś nie był wyprzedzająco zapobiegliwy - to będzie czekał aż zostanie zatwierdzona i wydrukowana.

Z tych względów które wymieniłem wyżej wydaje mi się że potrzebna jest jakaś rozsądna interpretacja czy praktyka wśród wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego, zanim powstaną w tym zakresie spory szczególnie z osobami urzędowymi, bo jak można zauważyć mogą tu powstać kontrowersje - może nie tyle co do przyjętego rozwiązania technicznego ale co do tego - czy formalnie to ta norma czy jeszcze tamta norma, a jak ta nowa to od kiedy itd.

Życząc uczestnikom forum pomyślnego rozwiązania dylematów związanych z przepisami i normami - pozostaję z poważaniem

Teodor

Dochodzi tutaj jeszcze jedna sprawa. Ustanowienie dobrowolności stosowania norm wiąze się z tym, że jeżeli coś jest przepisem obligatoryjnym to powinno być powszechnie dostępne. A wcześniej normy były obowiązkowe i trzeba było za nie płacić, nie można ich było kserować ani w inny sposób powielać (co jest chyba niezgodne z prawem). Spotkałem się z opinią prawnika, że np. pani w biliotece nie może nam odmówić (przepraszam nie mogła) skserowania polskiej normy ustanowionej jako obowiązkowej.
A obecnie sprawa jest jasna wszystkie normy są dobrowolne czyli jak chcesz coś robić zgodnie z normą to płać.
Z poważaniem Marcin

Panowie, przeczytajcie parę razy wytłumaczenie Kolegi Megabajta bo jest niezwykle ważne. I od tej pory proszę nie mówić o nieobowiązkowości stosowania norm w branży budowlanej bo miesza to w głowach osobom dopiero zgłębiającym temat.

Panowie inżynierowie, projektanci, wykonawcy - trzeba pogodzić się z tym że jest dużo trudniej (bo zakres wiedzy technicznej ciągle się powiększa) i cieszyć się że to my musimy włożyć ten wysiłek a byle Józek ze śrubokrętem nigdy nas nie zastąpi.

Po raz kolejny chwalę kolegę Megabajta. Myślę, że sytuacja dotycząca interpretowania obowiązkowości norm (a własciwie są to próby podważania zasadności ich istnienia) wynika z ogólnego lekceważenia prawa w Polsce. Sądzę, że to tak jak z lekarzami i ich niedawną bezkarnością po sfuszerowaniu roboty - dopóki nie trzeba płacić po wyroku sądu słonych odszkodowań dopóty nie opłaca się uczyć, myśleć i po prostu rzetelnie pracować.

Grześ.

Rozwój biurokracji w “państwie prawa” pozwoli niedługo większości elektryków w ogóle nie brać do ręki żadnego śrubokręta.
Wystarczy siedzieć, czytać, dyskutować, pisać odwołania, ekspertyzy, wypełniać tabelki, niepotrzebne skreślać itddddd.
Bo naczelne hasło biurokracji to:
CAŁA PARA W GWIZDEK !

Jóżku !!! Przesadzasz z ta biurokracją. Normalizacja występuje w społeczeństwach świetnie zorganizowanych

Panowie, macie wszyscy racje. Ale to fakt, że Polska to kraj idiotycznych przepisów i rozporządzeń, ze wzgledu na zbyt dużą ilośc posłów fachowców od spraw wszelkich… nie chciałbym obrażać posłów samoobrony, to jest jedynie przykład, że zootechnik opracowuje i zatwierdza przepis “O pastuchu dla krów i napięciach bezpiecznych” wyrywając uzasadnienia z kontekstu innych norm…