Uziom w piwnicy i pomiar rezystancji uziemienia metodą IPZ

Witam. Mam pytanie. Czy uziom w piwnicy jest zgodny z prawem? Według niektórych źródeł uziom winien być 1m od budynku. Natomiast w normie PN-HD-60364-5-54 nie ma nic n ten temat. Jak to jest? Wiem, że kiedyś rozmawialiśmy na ten temat ale chcę poznać genezę tego zalecenia. Drugie pytanie czy pomiar uziomu metodą IPZ jest na tyle wiarygodny aby zastąpić nim pomiar 3P lub 4P? Osobiście myślę, że tak gdyż nie zawsze obszar nam na to pozwala. Pytanie tylko czy mogę taki pomiar wykonać mając instalację w TN-C a nie jak współcześnie w TN-C-S. Teoretycznie tak gdyż z sieci wykorzystujemy tylko L i N natomiast za PE robi badany uziom. Pytanie jak wtedy mają się współczynniki korygujące czy też je doliczamy czy może pomijamy w przeciwieństwie do metody 3P i 4P. Czy od otrzymanej wartości po pomiarze uziomu poprzez IPZ musimy coś jeszcze odjąć od tego wyniku? Co do samego pomiaru IPZ to jest możliwe wyzwolenie zabezpieczeń? Zasadniczo miernik generuje tylko krótkie zwarcie, więc teoretycznie nie bezpieczniki nie powinny zareagować. Pytanie np. jeśli mam przedlicznikowe 25A o charakterystyce gF lub gG lub zalicznikowe o charakterystyce L? Różnicówka wiadomo, że może zareagować jeśli nie wybierzemy pomiaru z róznicówką w obwodzie. Jak to jest?

Pomiar Re metoda IPZ tak na prawdę mierzy wypadkową dwóch uziomów, twojego i całej serii uziomów na przewodzie PEN, plus do tego impedancję linii zasilającej i uzwojenia samego transformatora.

Dlatego żeby mieć poprawny wynik trzeba zmierzyć IPZ LL, podzielić to na pół, wtedy masz impedancję jednego toru fazowego. I od wyniku pomiaru Re odejmujesz tą wartość. W ten sposób masz wynik w postaci sumy rezystancji (impedancji) dwóch uziomów. Jeśli wynik jest mniejszy niż potrzebujesz to jest poprawny, jak nie to pomiary inną metodą, jak wynika znów wyjdzie zły, to uziom do poprawy.

Co do wyzwalania zabezpieczeń, prąd pomiarowy typowych mierników to kilka- kilkanaście amperów, i to zazwyczaj tylko kilka okresów. Więc zabezpieczenia nadpradowe nie zareagują. A RCD w układzie TNC nie ma prawa być. W TNCS można wybrać pomiar IPZ L-PE z RCD ale z doświadczenia wiem że zazwyczaj ten wynik jest wyższy niż w przypadku pomiaru bez RCD.

Ja nigdzie nie napisałem, że posiadam rożnicówkę. Co do pomiaru IPZ LL to czy ten pomiar jest równoważny z pomiarem IPZ LN? W mierniku mam do wyboru albo LN albo L-PE.

Jojo: Szkoda pieniędzy na elektryka, zapytamy się na forum.
Troll z forum: Wezwij elektryka, nie pytaj się googla..
Też Troll z Forum: Ja to wkleję w dżipiti.

A tak na poważnie, zobaczcie ile jest warta wiedza pseudo-inżynierska.

Tak gdzieś 35 zł. na godzinę.

Najkrócej: uziom wykonany „w piwnicy” nie jest z automatu nielegalny. Wymóg/zalecenie ok. 1 m od budynku dotyczy przede wszystkim uziomu otokowego dla LPS/instalacji odgromowej, a nie każdego uziomu ochronnego instalacji elektrycznej. Dla instalacji nN podstawą jest PN-HD 60364-5-54, czyli norma o układach uziemiających i przewodach ochronnych, a warunki techniczne wymagają ochrony przeciwporażeniowej, połączeń wyrównawczych, oddzielnego PE i N w obwodach rozdzielczych/odbiorczych oraz wykorzystywania m.in. konstrukcji i fundamentów jako uziomów.

1. Czy uziom w piwnicy jest zgodny z prawem?

Może być zgodny, jeżeli jest to rzeczywisty uziom mający kontakt z gruntem, wykonany z właściwego materiału, połączony z GSU/PE zgodnie ze sztuką, dostępny do kontroli/pomiaru i nie pogarsza bezpieczeństwa. Przepisy budowlane nie mówią ogólnie: „uziom musi być 1 m od budynku”. Wręcz §184 wskazuje jako uziomy instalacji elektrycznej metalowe konstrukcje budynku, zbrojenia fundamentów i elementy umieszczone w fundamentach, czyli coś, co z definicji jest w obrysie budynku, a nie 1 m od niego.

Ale są dwa zastrzeżenia.

Pierwsze: jeżeli mówimy o uziomie dla instalacji odgromowej, to zaczynają działać wymagania/zalenia z serii PN-EN/PN-EN IEC 62305. PKN podaje, że nowa PN-EN IEC 62305-3:2025-09 dotyczy ochrony obiektów za pomocą LPS oraz ochrony ludzi przed napięciami dotykowymi i krokowymi w sąsiedztwie LPS; zastąpiła PN-EN 62305-3:2011, która jest jeszcze aktualna w ocenie zgodności do 31.10.2027. W publikacjach branżowych omawiających PN-EN 62305-3 zalecenie brzmi: uziom otokowy jako układ typu B: głębokość co najmniej 0,5 m i odległość około 1 m od zewnętrznych ścian obiektu.

Drugie: uziom pionowy wbity w piwnicy może być elektrycznie poprawny jako dodatkowy uziom GSU, ale przy prądach piorunowych może wprowadzać potencjał do wnętrza budynku. Dlatego dla LPS preferuje się uziom fundamentowy, otokowy lub układ zaprojektowany jako całość, a nie przypadkową „szpilkę w piwnicy”. Dla samej modernizacji GSU/PE w starym TN-C taka szpilka może być dodatkiem, ale nie powinna być traktowana jako remedium na zły PEN.

2. Skąd wzięło się „1 m od budynku”?

Geneza jest odgromowa. Chodzi o zewnętrzny uziom otokowy, który ma rozprowadzać prąd piorunowy wokół obiektu, ograniczać niebezpieczne gradienty potencjału, być rozmieszczony możliwie równomiernie względem przewodów odprowadzających i mieć stabilniejszy kontakt z gruntem. Historycznie podobne sformułowanie było już w normach odgromowych PN-IEC 61024, a później funkcjonowało w PN-EN 62305. Artykuły branżowe opisujące te wymagania podają właśnie głębokość min. 0,5 m i ok. 1 m od ścian dla uziomu otokowego.

Czyli: 1 m to nie uniwersalne prawo dla każdego uziomu, tylko typowe zalecenie dla otoku odgromowego. Uziom fundamentowy, parafundamentowy, naturalny albo pionowy pomocniczy rządzą się inną logiką.

3. Czy pomiar uziomu metodą IPZ może zastąpić 3P/4P?

W instalacjach niskiego napięcia: tak, ale nie zawsze i nie jako pełny odpowiednik. PN-HD 60364-6 dotyczy sprawdzania odbiorczego i okresowego instalacji; w omówieniach załącznika C tej normy metoda C2 jest opisywana jako określanie rezystancji uziemienia przez pomiar impedancji pętli zwarcia, obok metody szpilkowej C1 i dwucęgowej C3.

Różnica jest zasadnicza: metoda 3P/4P mierzy uziom względem gruntu przy użyciu sond pomocniczych. Metoda IPZ wykorzystuje sieć jako źródło napięcia, więc wynik obejmuje nie tylko badany uziom, ale też uziemienie robocze sieci, źródło i przewód fazowy. Sonel opisuje to wprost: wynik jest sumą rezystancji/impedancji badanego uziomu, uziemienia roboczego, źródła i przewodu fazowego, więc jest zawyżony względem samej rezystancji badanego uziomu.

Wniosek praktyczny:
jeżeli wynik z IPZ wychodzi poniżej wymaganej wartości, to jest to mocny argument, że uziom jest wystarczający, bo rzeczywista rezystancja samego uziomu jest najpewniej mniejsza. Ale jeżeli wynik wychodzi za duży, nie możesz automatycznie uznać uziomu za zły — bo wynik zawiera dodatki z sieci. Wtedy trzeba zrobić 3P/4P, metodę cęgową albo inną właściwą metodę.

4. Czy można mierzyć IPZ w instalacji TN-C?

Można technicznie, ale tylko pod pewnymi warunkami. W TN-C nie masz osobnego N i PE — masz PEN. Dla pomiaru rezystancji uziomu metodą IPZ nie podłączasz miernika „L–PEN” i nie udajesz, że mierzysz uziom. Podłączasz tor pomiarowy między fazę L a badany uziom, który na czas pomiaru nie może być połączony z PE/PEN sieci. Sonel również zaznacza, że mierzone uziemienie nie może być w trakcie takiego pomiaru połączone z PE/PEN sieci zasilającej.

Czyli Twoje rozumowanie jest bliskie prawdy, ale poprawiłbym słowa: w TN-C nie wykorzystujesz „L i N”, tylko L oraz badany uziom, a powrót prądu zamyka się przez ziemię do uziemienia roboczego transformatora/sieci. Jeżeli badany uziom jest już połączony z PEN/GSU, wynik będzie zakłamany, bo prąd popłynie łatwiejszą drogą przez PEN, a nie przez sam uziom.

Uwaga praktyczna: nie wolno sobie „na żywo” rozłączać PEN/GSU w czynnej instalacji, bo można stworzyć stan niebezpieczny. Taki pomiar powinien wykonywać elektryk, który wie, co można odłączyć, przy jakim stanie zasilania i jak potem potwierdzić ciągłość połączeń ochronnych.

5. Współczynniki korygujące i odejmowanie od wyniku IPZ

Przy metodzie IPZ nie odejmowałbym niczego „na oko”. Wynik jest zawyżony o składniki sieciowe, ale ich zwykle nie znasz: rezystancji uziemienia roboczego transformatora, impedancji źródła, przewodu fazowego itd. Sonel wskazuje, że jeżeli tak uzyskany wynik nie przekracza wartości dopuszczalnej, można uznać uziemienie za prawidłowe — właśnie dlatego, że wynik jest po stronie bezpiecznej.

Co ze współczynnikami sezonowymi/korygującymi? Jeżeli protokół lub lokalna procedura wymaga korekty sezonowej, to trzeba ją opisać w protokole, ale przy IPZ mnożenie całego wyniku przez współczynnik sezonowy jest metodologicznie dyskusyjne, bo część wyniku nie pochodzi z badanego gruntu. Najuczciwszy zapis to: metoda C2/IPZ, wynik zmierzony, warunki pomiaru, informacja że wynik jest zawyżony względem samego uziomu. Jeżeli wynik mieści się z zapasem — sprawa jest dobra. Jeżeli jest na granicy albo powyżej — nie korygować „kreatywnie”, tylko zrobić 3P/4P lub pomiar cęgowy, jeżeli układ na to pozwala.

6. Czy pomiar IPZ może wyzwolić zabezpieczenia?

Tak, może, ale zwykle nie powinien przy typowym mierniku i poprawnie dobranym zakresie. Zależy od miernika, trybu pomiaru i zabezpieczeń. Przykładowo Sonel podaje dla MZC-305 pomiar pętli prądem rzędu 24 A przy 230 V przez 10 ms, a tryb bez wyzwalania RCD prądem poniżej 15 mA. Dla mocniejszego MZC-310S producent podaje już prąd pomiarowy 150 A dla L-PE/L-PEN, a maksymalnie 280 A dla L-L.

Dla przedlicznikowego 25 A gG/gF impuls 24 A przez 10 ms zasadniczo nie powinien przepalić wkładki — to za mało i za krótko. Dla wyłącznika nadprądowego 25 A o starej charakterystyce L również typowy pomiar 24 A przez 10 ms nie powinien go ruszyć, bo to okolice prądu znamionowego. Ale przy mierniku wysokoprądowym, np. 150 A, sytuacja jest inna: to już wielokrotność 25 A i zależnie od charakterystyki, stanu aparatu i momentu sinusoidy zabezpieczenie może zadziałać.

RCD: przy pomiarze L–PE/L–uziom normalnym prądem RCD może wyzwolić, bo prąd wraca poza torem neutralnym. Trzeba użyć trybu „no trip”/pomiaru z RCD, jeżeli miernik go ma, albo zastosować procedurę dopuszczoną dla danej instalacji. Sonel opisuje pomiar L-PE w obwodach z RCD prądem poniżej 15 mA jako tryb niewyzwalający RCD.

Moje stanowisko dla Twojego przypadku

Uziom w piwnicy jako dodatkowy uziom GSU/PE: możliwy, ale nie traktowałbym go jako idealnego rozwiązania, zwłaszcza jeżeli dom ma lub ma mieć instalację odgromową. Dla LPS lepszy jest uziom fundamentowy/otokowy/zaprojektowany układ zewnętrzny.

Pomiar IPZ: dobry jako praktyczna, konserwatywna metoda potwierdzająca, szczególnie gdy nie ma miejsca na sondy. Nie zastępuje jednak zawsze 3P/4P, zwłaszcza gdy potrzebujesz rzeczywistej rezystancji samego uziomu albo wynik jest graniczny.

W TN-C: pomiar L–badany uziom jest możliwy, ale tylko gdy badany uziom jest odłączony od PEN/PE podczas pomiaru. Nie rozłączaj PEN/GSU w czynnej instalacji bez procedury i osoby z uprawnieniami — to może być groźniejsze niż sam brak pomiaru.

A może kolega coś swoimi słowami zamiast pytać się AI?